zgrzyty z tylnej osi

16 grudnia 2007, 01:39
mam tego garba od roku jak go kupiłem wszystko było OK poza tym ,że nie miał hamulców i podłogi we wrześniu wymieniłem z tyłu bębny , szczęki , cylinderki , linki ręcznego , garbi zaczął hamować i zgrzytać z lewej strony i wyraźnie widać ,że lewe koło wystaje więcej poza błotnik niż prawe , czy to rozpadło się łożysko i tak to się objawia ale ja myślałem ,że łożysko to najpierw huczy ,szumi czy coś w tym stylu a tu cisza i nagle po zrobienu hamulców zgrzyt a i jeszcze dodam ,że półosie mam mokre i dzisiaj sprawdzałem z lewej "zgrzytającej" strony jest duuuuuuuuuuuży luz szarpiąc za koło
pytanie czy to wina łożyska ?????????
16 grudnia 2007, 10:33
Nie, to nie jest wina lozyska
Czy masz dobrze dokrecony beben?
Tak czy siak - cos jest zle zlozone
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 grudnia 2007, 11:13
Luz łożyska raczej nie - łożysko jest przykręcane stalową pokrywą. Zobacz czy masz jeszcze nakrętkę i zawleczkę na niej, na osi bębna.
sex, bug and rock'n'roll
16 grudnia 2007, 12:22
renegat napisał(a):Luz łożyska raczej nie - łożysko jest przykręcane stalową pokrywą. Zobacz czy masz jeszcze nakrętkę i zawleczkę na niej, na osi bębna.


nakrętka i zawleczka jest nowa podobnie jak bęben , tu wszystko jest skręcone jak należy a luz jest
16 grudnia 2007, 12:50
wilin1 napisał(a):
renegat napisał(a):Luz łożyska raczej nie - łożysko jest przykręcane stalową pokrywą. Zobacz czy masz jeszcze nakrętkę i zawleczkę na niej, na osi bębna.
nakrętka i zawleczka jest nowa podobnie jak bęben , tu wszystko jest skręcone jak należy a luz jest

Rozloz i zloz jeszcze raz, uwaznie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 grudnia 2007, 12:50
Mocno przykręciłeś nakrętkę? Tam naprawdę trzeba użyć siły do przykręcenia tej nakrętki - ok. 300Nm. Jaki jest ten luz - osiowy czy promieniowy? Tzn. jak szarpiesz za bęben to przesuwa się do i od ciebie czy raczej w górę i dół albo na boki?
sex, bug and rock'n'roll
16 grudnia 2007, 15:54
VWitam. Ja także proponuje sprawdzić wszystko od początku. Nie możliwym jest przesunięciem a raczej wysuniecie bębna bez uszkodzenia zawieszenia z tyłu. Wahacz śrubowy ustla jego położenie. Rozbierz wszystko od początku i upewnij się, ze masz wszystko dobrze złożone...
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
16 grudnia 2007, 15:59
nie skręcałem kluczem dynamometrycznym bo zaginą w akcji ale do dokręcenia użyłem 1,5 metra rurę i i do oporu dokręciłem , a luz jest osiowy po podniesieniu najlepiej czuć bez większej siły ruszam kołem do siebie i od siebie , dzisiaj zrobiłem jakieś 50 km i jest ju taki zgrzyt ,że muszę w tygodniu to rozebrać bo zaraz coś się urwie , a na zakrętach zgrzyt cichnie tzn. najlepiej jeździć w kółko po rondzie :-D
16 grudnia 2007, 17:00
wilin1 napisał(a):muszę w tygodniu to rozebrać bo zaraz coś się urwie , a na zakrętach zgrzyt cichnie tzn. najlepiej jeździć w kółko po rądzie :-D
Zwariowales? W ogole jakokolwiek jazda jest wykluczona dopoki tego nie naprawisz
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 grudnia 2007, 17:26
Ciamek napisał(a): Wahacz śrubowy ustla jego położenie...

Co to jest wahacz śrubowy?
wilin1 napisał(a):

nie skręcałem kluczem dynamometrycznym bo zaginą w akcji ale do dokręcenia użyłem 1,5 metra rurę i i do oporu dokręciłem , a luz jest osiowy po podniesieniu najlepiej czuć bez większej siły ruszam kołem do siebie i od siebie , dzisiaj zrobiłem jakieś 50 km i jest ju taki zgrzyt ,że muszę w tygodniu to rozebrać bo zaraz coś się urwie , a na zakrętach zgrzyt cichnie tzn. najlepiej jeździć w kółko po rądzie

A czy bęben przesuwa się razem z osią (z ta częscią gdzie jest nakrętka) czy niezależnie? Jaka jest mniej więcej wartośc tego luzu? Czy oprócz bębnów ruszałeś coś jeszcze - np. mocowanie obudowy łożysk do szabli?
sex, bug and rock'n'roll
16 grudnia 2007, 17:58
renegat napisał(a):
Ciamek napisał(a): Wahacz śrubowy ustla jego położenie...

Co to jest wahacz śrubowy?
wilin1 napisał(a):

nie skręcałem kluczem dynamometrycznym bo zaginą w akcji ale do dokręcenia użyłem 1,5 metra rurę i i do oporu dokręciłem , a luz jest osiowy po podniesieniu najlepiej czuć bez większej siły ruszam kołem do siebie i od siebie , dzisiaj zrobiłem jakieś 50 km i jest ju taki zgrzyt ,że muszę w tygodniu to rozebrać bo zaraz coś się urwie , a na zakrętach zgrzyt cichnie tzn. najlepiej jeździć w kółko po rądzie

A czy bęben przesuwa się razem z osią (z ta częscią gdzie jest nakrętka) czy niezależnie? Jaka jest mniej więcej wartośc tego luzu? Czy oprócz bębnów ruszałeś coś jeszcze - np. mocowanie obudowy łożysk do szabli?


tak bęben rusza się razem z osią , wymieniałem tylko bęben i resztę części hamulcowych do łożyska się nie dotykałem , więc jutro dobiorę się do łożyska i wieczorem napiszę jak to wygląda , jeżeli wogule to odkręcę bo wygląda to na nigdy nie odkręcany oryginał a z prawej strony nie ma żadnego luzu
16 grudnia 2007, 22:43
Jak masz to wszystko zdjęte i kręcisz samą osią to też zgrzyta? Dobierałeś się do skrzyni może?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
17 grudnia 2007, 01:13
no musiałem to zrobić od razu i wszystko się wyjaśniło , mieliście rację to nie łożysko

podniosłem garba na dwa lewary , zdjąłem zawleczki i najpierw próba dokręcenia obydwu nakrętek i zdziwko

prawą stronę w której wszystko było ok dokręciłem i to sporo

lewa strona w której zgrzytało ani drgnie , więc odkręciłem i od razu na wieloklinie i półosi i bębna było widać wypolerowane ślady

powód : poprzednik mój założył starsze bębny czyli na 5 śrub , może miał już gotowe dystanse pod alu kto go tam wie , ja żeby ograniczyć koszty toczenia dystansów i przerabiania ich na 4 śruby zakupiłem starsze bębny na 5 śrub , no a one są węższe więc potrzeba zastosować podkładkę dystansującą pod nakrętkę , co zrobił mój poprzednik i ja też je tam spowrotem włożyłem ale się okazało ,że jedna z nich była zdeformowana i opierała się na końcu wieloklinu półosi a nie dochodziła do bębna i z tąd ten luz i zgrzyt

po doszlifowanu wszystko doszło jak trzeba i jest super

dziękuje wam za porady i pozdrawiam
17 grudnia 2007, 07:54
http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=6157
wilin, z tego co wiem, nie wystarczy jedna podkladka na strone. Musisz miec dwie. Zakladajac jedna podkladke, skasujesz roznice miedzy bebnem 4 i 5 srubowym, ale beben nie bedzie we wlasciwej plaszczyznie z tarcza kotwiczna i szczekami. Nie wiem na ile to jest wyrazne i na ile przeszkadza. Moze poprzedni wlasciciel jakims patentem to tez zalatwil, ale ogolnie metoda na zalozenie starszych bebnow to para podkladek, ciensza i grubsza, jedna pod beben a druga miedzy beben i nakretke.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy