kanał/najazd w okolicach wawy

19 stycznia 2008, 00:13
Witam,
czy ktos ma wiedze na temat tego gdzie w warszawie tudziez jej niedalekich okolicach mozna skorzystac z kanalu tudziez najazdu jaki kiedys wystepowal na parkingach z poczatkiem lat 90tych ? albo moze ktos ma u siebie i by chetnie udostepnil za jakis trunek piwny ?
Cos mi stua ukladzie kierowniczym, moze to byc krzyzak, ale nim zabiopre sie za wybebeszanie baku i dmuchawy, co w 1302 nie jest przyjemne ale nadal o niebo latwiejsze niz w 1303, chcial bym wykluczyc wszelkie pozostale miejsca. aura nie sprzyja do lezenia pod samochodem, stad wole pod nim postac ;]
Pozdrawiam
Blaz
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
21 stycznia 2008, 19:45
VWitam. W 1303 nie musisz wyciągać dmuchawy. musisz tylko odłączyć rury od zbiornika i odkręcić go. Możesz też tylko odkręcić i podnieść bak i też zobaczysz krzyżak...
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
21 stycznia 2008, 20:05
w 1303 jak tylko odkręcisz zbiornik to możesz go podnieść , ale na 5 cm i to z jednej strony ;) jeżeli bym się do tego zabierał (w 1303) to po prostu odłączyłbym i odkręcił i wyjął cały bak.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
21 stycznia 2008, 20:58
Tylko chłopaki ciągle mowa o 1302, nie? :P No i o kanale :)

Błażej, nie wiem czy znajdziesz coś z tych dostępnie publicznych, bo ja kiedyś szukałem i dowiedziałem się od jakiegoś faceta, który miał jeden na terenie zakładu, że państwo w pewnym momencie zabroniło ich używania ze względu na potencjalne zagrożenie z tym związane. Ponoć w którymś momencie wszyscy o nich zapomnieli i doszło właśnie do tego... Facet nie chciał mi tego udostępnić nawet za piwko, "bo przepisy" i koniec. Może i miał rację, chociaż nie wiem co w takiej betonowej konstrukcji kanału mogłoby się nagle po kilku latach sypnąć...
www.pinstriping.no
21 stycznia 2008, 21:07
faktycznie zmieniły się jakieś przepisy, ale nie chodzi o konstrukcję kanału, tylko o "świetnych kierowców" najeżdżających na podjazdy samodzielnie
Sam miałem ten problem w Krakowie (przecież kiedyś było ich sporo) i wreszcie udało mi się odnaleźć ostatniego dinozaura, zaczajonego między garażami na jednym z osiedli z lat '70
garbaci górą!!!
21 stycznia 2008, 21:22
problem był głównie taki, że kierowcy spuszczali olej w ziemię (tak było w zielonce jak zamkneli takie stalowe najazdy). a jak nie możesz samemu zmienic oleju, to i nie spuszczasz. tylko robi to już zakład, ale za to trzeba zapłacić...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
21 stycznia 2008, 21:49
VWitam. Wiem, gdzie jest taki najazd w Otwocku pod domem mojego kuzyna, ale nie wiem czy go znajdziesz. Jeśli jednak byłbyś chętny to jest to ul. Kilińskiego 30. Gość ma tam warsztat i obok najazd. Nazywa się Mundek...
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl

← Pytania i problemy