Spotkane na trasie !!!! - CUDO

4 lutego 2008, 09:37
witam

podczytuje i podczytuje ta dyskusje i mimo ze sie mnie tu nie lubi postanowilem sie wypowiedziec...

moim zdaniem 911 nie jest absolutnie snobskim autem, 911 jest w moim odczuciu autem dla ludzi ktorzy... hmm..niech bedzie..."czaja klimat" snobska opcja byloby kupienie za ta sama kase jakiegos M5 czy M6 (chyba ze ktos lubi to sorry) 911 ma genialne wlasciwosci jezdne a o przyczepnosci mozna by napisac niejedna prace magisterska i dlatego wlasnie dla mnie jest ona tak klimatyczna........po prostu.
i nie jest tak ze pisze bo sie top geara naoglaadlem, mialem kilka razy przyjemnosc prowadzic 911
i tak jak kolega gino napisal kazdy a przynajmniej wiekszosc chcialaby oprocz garbusa miec w garazu 911............

no i przyznac sie ktory nie oglada prosiakow na alegro co? :) heh

co do 924....jest ok ale przez znawcow itp uznana za kmiot a i podobno samo porsche nie bylo zbyt zadowolone wiec wypscili 944
ja osobiscie nie wiem, nie jezdzilem. z wygadu mi sie nie podoba

no i mustang.......fajny, dla mnie bomba i choc za ta sztywna os byl zle oceniany (tu zgodze sie z przedmowca)dla mnie jest to kwintesencja amerykanskiej legendy.....like the good old days :)

pozdrawiam
4 lutego 2008, 09:48
baca69 napisał(a):co do 924....jest ok ale przez znawcow itp uznana za kmiot a i podobno samo porsche nie bylo zbyt zadowolone wiec wypscili 944
Nie przez znawcow a przez snobow wlasnie. Nie wiem jaki znawca zle oceni ten samochod, bardzo udany technicznie, bardzo dobrze sie prowadzacy, a rownoczesnie zaprojektowany tak, zeby byl dobry i tani. Dlatego snoby go nie lubia - bo duzo sie ich sprzedalo. Snob woli cos bardziej w duchu Lamborgini - tzn samochod kiepski, ale bardzo drogi :D Co do 944. Zastapil on 924 nie dlatego ze tamto bylo nieudane, a z prostego powodu - trzeba bylo zmienic model. Zreszta zauwaz, ze to byla ewolucja starej konstrukcji, a nie radykalna zmiana. To dowod ze stara byla dobra.
Co do posiadania Garba i 911 w garazu:
Zdjęcie nie zachowało się
Ehhh
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 lutego 2008, 10:09
taaa, dokladnie i tym lambo bedzie jezdzil jak c... silnik poczuje wyzsze obroty wtedy kiedy nim bedzie chcial wyjechac delikatnie z garazu przy okazji palac sprzeglo :)

nie wiem czy ogladacie ale kiedys na tvn turbo w zakupie kontrolowanym byla taka dziewczyna ktora chciala roadstera kupic koniecznie. adas jej pokazal TT chyba Z4 Boxtera i SL.... nie dosc ze ciagle jezdzila z lokciem jak chlopaki spod sklepu w E30 to jeszcze w podziemnym garazu chciala przypenezyc przed kamerzystami..........i o malo co by wjechala w inne auto to jescze dostala z..... od adama ze wlasnie pali sprzeglo.
wiadomo moc itp, trudne do opanowania, no ale nie trzeba ruszac z piskiem, za pierwszym razem...

zal troszcze ale wiekszosc z tych aut tak wlasnie konczy...


ot taka sobie mala refleksja
4 lutego 2008, 10:13
nie mowie tez ze jestem super hiper genialnym kierowca........bo nie jestem :)
ale nie robie wsi jak nie umiem ;P
4 lutego 2008, 10:57
fajna fotka - ja też tak chce :)
4 lutego 2008, 11:13
Hmmm ... po kolei :)

Że supersamochody trafiają w ręce snobów - sprawa oczywista, bo dla nich są budowane :-D A to, że oni nie potrafią nimi jeździć i nie mają nawet zamiaru się nauczyć, to chyba też oczywiste, inaczej nie byliby snobistycznymi bufonami, tylko normalnymi ludźmi z większą kasą, którzy lubią szybkie samochody (a tacy pewnie też się trafiają).

W kwestiach dyskusji o "nieudanym" Porsche 924 jest tak jak qubek mówi, samochód jest źle oceniany przez tych, którzy uważają, że jak Porsche, to tylko za grubą kasę i na wszystkim musi być znaczek Porsche. Historię teog modelu możnaby przyrównać do Ferrari Dino, niechcianego dziecka włoskiej marki, które teraz jest przecież okazem kolekcjonerskim (a nie ma nawet znaczka Ferrari na masce, tylko znaczek "Dino").

A w ostatnim temacie, czyli stylizacji nowego Mustanga. Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podoba, ale coś mi jednak w nim nie pasuje. Chyba to, że jest troszkę zbyt napompowany. Za to wielkie wrażenie robią na mnie linie nowego Chevroleta Camaro - dla mnie idealne połączenie nowoczesnych linii z tymi typowymi dla Muscle Cars z '60/70 lat. Obrazki nowego Camaro (jeszcze jako concept): http://www.seriouswheels.com/cars/top-2006-Chevrolet-Camaro-Concept.htm
www.pinstriping.no
4 lutego 2008, 12:36
qubek napisał(a):dobrze sie prowadzacy,

wyglada na to ze nigdy nie miales stycznosci z 924 z poczatkow produkcji (ta na trzynastkach i z przeswitem terenowki). 924S i 944 to inna historia.
4 lutego 2008, 12:41
karol napisał(a):
qubek napisał(a):dobrze sie prowadzacy,
wyglada na to ze nigdy nie miales stycznosci z 924 z poczatkow produkcji (ta na trzynastkach i z przeswitem terenowki). 924S i 944 to inna historia.

Niewielka. Najswiezsza moja stycznosc i wrazenie jest wlasnie z 924S i 944 ;)
Ale wciaz, nawet 914 z poczatku produkcji nie wierze zeby byla samochodem prowadzacym sie zle. Czemu niby mialaby byc?
Jesli chodzi Ci o to ze w podstawowej i starszej wersji miales wyzsze zawieszenie i cienkie opony, w porownaniu z nowszymi i bardziej sportowymi to po pierwsze - taki urok podstawowych wersji, po drugie - takie byly wtedy standardy, a po trzecie - zmiana tego jesli ktos chce jezdzic w okreslony sposob jest betką.
Probujesz powiedziec ze pierwsze 924 to kiepsko prowadzace sie samochody?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 lutego 2008, 12:54
Probujesz powiedziec ze pierwsze 924 to kiepsko prowadzace sie samochody?

tak.

924 to dobry koncept, niestety bardzo mocno przyciety finansowo. jak wspomnialem - smieszne kola z rowerowymi oponami i hamplami z audi (te 4x108) wysoki srodek ciezkosci, i zestrojenie zawieszenia pod emeryta to glowne bolaczki. pozniejsze modele to znaczna poprawa. nie bez powodu 924 z poczatkow produkcji mozesz wyrwac za cene sredniego garba albo i taniej. tyle sa warte.
914 (nie wiem czy odnosisz do innego podstawowego modelu porsze czy literowka) ma duzo nizej umieszczony srodek ciezkosci, centralny silnik i 15stki w standardzie. wiec nie ma porownania.
4 lutego 2008, 13:17
karol napisał(a):
Probujesz powiedziec ze pierwsze 924 to kiepsko prowadzace sie samochody?

tak.

924 to dobry koncept, niestety bardzo mocno przyciety finansowo. jak wspomnialem - smieszne kola z rowerowymi oponami i hamplami z audi (te 4x108) wysoki srodek ciezkosci, i zestrojenie zawieszenia pod emeryta to glowne bolaczki. pozniejsze modele to znaczna poprawa. nie bez powodu 924 z poczatkow produkcji mozesz wyrwac za cene sredniego garba albo i taniej. tyle sa warte.
Dlatego nawet swego czasu o takim myslalem. Sa tanie a przejmowanie sie tym jakie seryjnie byly felgi, nie mowiac juz o rozmiarze opon i nastawieniach zawieszenia w sytuacji gdy kupujesz tak stary samochod jest totalnie bez sensu. W sensie - jesli elementy za to odpowiedzialne sa jeszcze seryjne, to i tak je wywalasz po kupnie, a to na co zmienisz to juz twoj swobodny wybor.
karol napisał(a):914 (nie wiem czy odnosisz do innego podstawowego modelu porsze czy literowka) ma duzo nizej umieszczony srodek ciezkosci, centralny silnik i 15stki w standardzie. wiec nie ma porownania.
To czy 15tki czy 13 nie ma raczej znaczenia, bardziej kwestia opon (bo co miala 914 w standarcie, 165/80-15?). Co do srodka ciezkosci na pewno masz racje. Jezdzilem w zyciu tylko jedna 914 i byla ona nieseryjna, wiec trudno mi sie wypowiadac za wszystkie. Ale to byl najlepiej sie trzymajacy drogi samochod jaki w zyciu prowadzilem. Nie wiem co sie z nim dzieje po przekroczeniu granicy przyczepnosci za to. Szczerze mowiac - bardzo sie ciesze ze nie wiem ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 lutego 2008, 15:28
qubek napisał(a):Dlatego nawet swego czasu o takim myslalem. Sa tanie a przejmowanie sie tym jakie seryjnie byly felgi, nie mowiac juz o rozmiarze opon i nastawieniach zawieszenia w sytuacji gdy kupujesz tak stary samochod jest totalnie bez sensu. W sensie - jesli elementy za to odpowiedzialne sa jeszcze seryjne, to i tak je wywalasz po kupnie, a to na co zmienisz to juz twoj swobodny wybor.

specjalnie nie odnosilem sie do tego co z autem mozna zrobic w celu poprawy prowadzenia, bo takie dyskusje koncza sie konkluzja ze kazde auto po odpowiednich, mniejszych lub wiekszych, drozszych lub tanszych przerobkach bedzie sie dobrze prowadzic.

a takiego 924 gtr to sam bym chcial miec:)

Zdjęcie nie zachowało się
4 lutego 2008, 17:10
karol napisał(a):
qubek napisał(a):Dlatego nawet swego czasu o takim myslalem. Sa tanie a przejmowanie sie tym jakie seryjnie byly felgi, nie mowiac juz o rozmiarze opon i nastawieniach zawieszenia w sytuacji gdy kupujesz tak stary samochod jest totalnie bez sensu. W sensie - jesli elementy za to odpowiedzialne sa jeszcze seryjne, to i tak je wywalasz po kupnie, a to na co zmienisz to juz twoj swobodny wybor.

specjalnie nie odnosilem sie do tego co z autem mozna zrobic w celu poprawy prowadzenia, bo takie dyskusje koncza sie konkluzja ze kazde auto po odpowiednich, mniejszych lub wiekszych, drozszych lub tanszych przerobkach bedzie sie dobrze prowadzic.
Tak, ale patrzac z tej strony to jest jeszcze jedno - porownaj te cechy o ktorych mowiles do standartu samochodow z tamtego okresu.
karol napisał(a):a takiego 924 gtr to sam bym chcial miec:)

Zdjęcie nie zachowało się

Eee, tak troche wiejskim tuningiem ciagnie ;) ;)
Po mojej okolicy ktos dlugo (ostatnio nie widzialem) tlukl brudna, lekko puknieta 924 Turbo. Strasznie fajna, takie male roznice w stosunku do zwyklej, a jednak.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 lutego 2008, 21:11
[quote="qubek"]
baca69 napisał(a):co do 924....jest ok ale przez znawcow itp uznana za kmiot a i podobno samo porsche nie bylo zbyt zadowolone wiec wypscili 944

....mało ciekawe i cholernie drogie w eksploatacji. Wystarczy spojrzeć na ogłoszenia w allegro, jak mało części, jakie drogie i niby jakie to części. Bujam się już 2 lata ze sprzedażą 944, są chętni ale na części. A ja kupiłem w miedzy czasie garbusa i to mnie kręci, a ten "model" niech sobie stoi, znajdzie się kupiec to sprzedam, a może sam się kiedyś do niego przekonam - ja, bo żona razej nie! dla mnie 924, 944 jakoś nic w sobie nie mają, no fakt, świetnie się prowadzą!
motóry i garby nie są mi obce

← Luźne dyskusje