nie pali na 3 i 4

26 lutego 2008, 15:18
Witam

Zaznacze że mam garba od niedawna i narazie zaczynam przygodę. Mam mały problem i nie mam już pomysłu co to jest i jak sobie z tym poradzić.
Nie pali mi na 3 i 4 świecy cały czas coś sie pierniczy.
Nawet Jeżewski nie pomaga :)
Pojeździłem ze 100 kilometrów i poczułem że traci moc. Okazało sie że na 3 świecy nie pali. W drodze powrotnej zupełnie stracił moc - z prędkością 40 km/h jakoś sie doczołgałem. W domu stwierdziłem że 3 i 4 nie pali (świeca czarna i sucha)
Kupiłem nowe świece (bosch)- wymieniłem - jeździłem około 40 km - wszystko OK - garb trafił na tydzień do garażu. Po tygodniu chce jechać - czuje że coś nie tak - znów nie pali na 3 cylinder.
Kupiłem nowe świece NGK i kable WN. W drodze do domu - znów nie pali na 3 i 4.

Wymieniłem świece i kable - wszystko było OK - po przejechaniu 20 km czuje że znów to samo- I OCZYWIŚCIE 3 nie pali !!

Wykręcam - czarna i tłusta ????

W domu stwierdziłem że pali gdy kabel WN nie jest wsadzony do końca !! Jak go wsadzam tak że kabel jest gdzieś w 2/3 wysokości - działa bez problemu i płynnie. Gdy dopycham kabel gaśnie. To samo dzieje sie na 4.

Może ktoś miał podobny problem - proszę o pomoc.

Jakieś sugestie ??
27 lutego 2008, 08:27
jaur napisał(a):W domu stwierdziłem że pali gdy kabel WN nie jest wsadzony do końca !! Jak go wsadzam tak że kabel jest gdzieś w 2/3 wysokości - działa bez problemu i płynnie. Gdy dopycham kabel gaśnie. To samo dzieje sie na 4.
Może chodzi o końcówkę świecy-masz zdjetą taką nakręcaną koncówke a wewnątrz kabela WN jest mocowanie na nią.Jak nie dopychasz kabla to dotyka do świecy jak dopchniesz to osłona ustawi się centrycznie na świecy i złącze nie dotyka
27 lutego 2008, 09:22
Ja mam bardzo podobnie :/
Cala "lewa" strona jakby nie chodzi.
Swiece w oleju.
Ja u siebie obstawiam ze to pierscionki sie sypnely :/
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
27 lutego 2008, 09:30
Może i pierścienie ale ja mam suche świece !! Tylko raz miałem tłustą ?? Może znacie jakiegoś dobrego mechanika w okolicach Katowic - taki co sie na tym zna !!
27 lutego 2008, 10:47
To odsunięcie końcówki przewodu od świecy powoduje powstanie dodatkowej przerwy i zapobiega upływowi prądu w świecy zanim napięcie wzrośnie do takiego które umożliwia przeskok iskry.Napięcie w układzie zapłonowym narasta w ułamkach milisekund ale jednak jest to jakiś czas- i w tym czasie część prądu może "uciekać " po izolatorze (tym wewnątrz ) świecy a pozostała część energii jest za mała do powstania iskry. Dodatkowa przerwa powoduje że iskra przeskoczy jednocześnie tu i na elektrodach świecy- prąd nie ma casu żeby gdzieś uciec (to tak w dużym uproszczeniu:wink: ) Kiedyś na tej zasadzie były konstruowane "wzmacniacze" iskry ,a ojcowie (a raczej dziadkowie) pamiętają jak taki "wzmacniacz" robiło się doraźnie, na drodze, na poczekaniu -z guzika z dziurkami .Przecinało się przewód zapłonowy (wtedy były miedziane) jeden koniec wiązało się do jednej dziurki drugi do drugiej -tak żeby zrobić przerwę a guzik działał jako izolator. Chętnych do robienia i stosowania informuje że rzecz była nietrwała -wypalało te zawiązane końce przewodu . No i generowało potężne zakłócenia radiowe. Ale doraźnie można było "dojechać."

W Twoim Jaur przypadku z jakichś powodów silnik "wykańcza" świece - bo nowa na moment poprawia sprawę. Silnik bierze olej ? Może się tak dziać jak cylinder bierze olej- wnętrze świecy pokrywa się sadzą i prąd "ucieka" .W takim przypadku na jakiś czas może pomóc świeca o mniejszej wartości cieplnej -będzie "gorętsza" i łatwiej się "oczyści " z osadu. Właśnie- masz właściwe ? Proponował bym zmierzyć sprężanie. Prawdopodobne że ten "jąkający się cylinder będzie miał słabsze. Może to być też feler zapłonu - sprawdż przerwę na przerywaczu - w kilku położeniach krzywki, zwłaszcza na trzecim cylindrze. Może wałek aparatu ma spory luz promieniowy? -wtedy kicha bo nigdy nie wiadomo jaka przerwa jest na obrotach. Przyjrzyj się kopułce .Cewka , styki, kondensator. To może być "wszystkiego po trochu" Zacznij od zmierzenia kompresji .
27 lutego 2008, 11:38
Miałem podobny problem ale tylko nie palił na 1 garku. Pomogło: Wymiana świecy,regulacja zapłonu, i regulacja składu mieszanki.
Oby Tobie też pomogło.
:)
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.
27 lutego 2008, 11:50
dzięki za informacje - w sobote biore sie do roboty :) - mam nadzieje że sie uda
7 marca 2008, 10:53
może wypłyneły szpilki z bloku i nie ma komrepsji na nie pracujących cylindrach ?
Było by to przykre ale niestety realne jeżeli ktoś na "oko" przykręcił głowice, mogło po pewnym czasie puścić


pzdr. karol
7 marca 2008, 11:03
narazie doszedłem do wniosku że jeszcze wymienie kopułke - iskra jest dobra - ale mam lekkie rysy na kopułce
Jak wymienie dam znać (mam nadzieje że to jest przyczyną moich problemów)
8 marca 2008, 19:26
I to był problem. Rysa na wewnętrznej części kopułki/kopółki* Narazie przejechałem około 15 km ale działa :D




* niepotrzebne skreślić ( po mojemu kpoułka lecz na stronie abcgarbus sprzedają kopółki :wink: )

← Pytania i problemy