ośmiorniczka jego mać ..... :/

18 marca 2008, 18:17
Pytanie za 1000 pkt. Kto wie jakim specyfikiem rozpuścić/rozkleić/pozbyć się ośmiorniczki ( kleju ). Zostawiłem garba u pewnego magika na drobną naprawę , a ten wepchał łapy nie tam gdzie trzeba , oczywiście teraz to nie on . No żesz krew mnie zalewa. Ale nie o tym miało być.

Aha, łamanie ani cięcie nie wchodzi w grę. Akurat takie miejsce , że się nie da :( ( jak się coś popsuło, to trzeba było zaspawać albo zlutować, bo klejem to sam potrafię napećkać i w dodatku jeszcze krzywo )
18 marca 2008, 18:34
Zwykle benzyna ekstrakcyjna daje radę z większością rodzajów kleju, ale to nie tak, że się naleje i samo się rozpuszcza, więc jak nie masz dostępu, eby trochę podrążyć, to na pewno nie pomoże. Nic innego mi do głowy nie przychodzi.

Nie ma to jak "fachowcy" :(
www.pinstriping.no
18 marca 2008, 19:36
beznyzna ... kurcze, klej jest przy wiązce elektrycznej i obok styków ... więc odpada :x

hmm, a może kątówą dziada potraktować i go spiłować ? No już na prawdę różne pomysły mi przychodzą
18 marca 2008, 19:45
Jeżeli dojdziesz kątówką i o nic przy okazji nie zahaczysz to chyba można próbować. Podpytałem dziadków (mają obydwoje doświadczenie z róznymi klejami itp. akcesoriami) i twierdzą, że ośmiorniczki to raczej niczym nie rozpuścisz, chyba że jest jakiś nowy cudowny specyfik, o którym nie słyszeli. W którym miejscu masz to dokładnie?
www.pinstriping.no
18 marca 2008, 20:07
miał mi Pan magik zrobić małą poprawkę w elektryce . Podobno się znał :/
Tylko do tej pory zachodzę w głowę po kiego grzyba wyjmował lewą kratkę przy kierownicy. Uszkodził ząbki , nie miał jak jej znów przymocować , to NAP*#^LIŁ 5 kg kleju i jakby tego było mało, jeszcze krzywo przykleił :/
18 marca 2008, 21:06
MOże podejdziesz malą szlifirką typu Dremel,skill...Toto służy do precyzyjnych prac...A z rozpuszczaczy- ekstrakcyjna raczej nie da rady - jesli już, to nitro lub aceton- slinie zrący...Ale lepiej chyba zeszlifować....
20 marca 2008, 12:55
spróbuj podpiłować nicią dentystyczną lub jakimś szorstkim drutem, tak znajomy odklejał emblematy z karoserii.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
20 marca 2008, 13:23
dzięki za sugestie . wkrótce będę z tym walczyć

← Luźne dyskusje