Chłpaki! Nie rozumiecie Mnie. Jedno nie ma nic wspólnego z drugim i tyle. Jedno nie wyklucza drugiego. Można pomagać dzieciakom oczywiście nie ma sprawy! Ja nie jadę robić fotek, szopki, czy jak to nazywasz. Ja chcę być tam , gdzie jest wielu w tym, którzy Go kochali naprawdę. Nie obchodzą Mnie ludzie, którzy przyszli tylko po to by szukać sensacji i wrażeń, bo akurat jest okazja, a w telewizji brak M jak Miłość. Myślałem, że może ktoś byłby jeszcze chętny i tyle. W końcu tworzymy jakąś społeczność o różnej kulturze i wierze i miłoby było w tą pamiętną chwilę mieć obok siebie kogoś z bracii.
A uwierzcie Mi takie zgromadzenia, czy to w kościołach, czy na ulicy, powtarzam w dobrej wierze, podnoszą na duchu i skłaniają do refleksji.
Qubek masz rację , że wielu to czyni dla pokazówki, i czcze uwielbienie i modlitwy do obrazków to bzdura. Również nie popieram tej cholernej nagonki na krzyżyki, różańce, obrazki itd. rzygać się chce. Ale tak to już jest z Polakami, jak z wiarą deklaruje 90% bycia katolikiem, a really to 20%

(to tylko przykład, żaden atak na jakąkolwiek religię).
No nic, zastanowiłem się, przemyślałem i jadę. Nie wiem , czy to będzie Al. JP II, czy kościół Św. Anny , ale chcę tam być. Mam za dużo wspomnień tych dobrych i złych, by spędzić ten wieczór gdzie indziej.
A na Copa z chęcią bym się wybrał, mimo że mam kiespkie wspomnienia z ostatnich
