Jan Paweł II - 3 rocznica!!! Ulicami Warszawy.... 🔒 zamknięty

2 kwietnia 2008, 12:54
Czy garbusy dzisiaj jadą po warszawkich ulicach (jak rok temu) by złożyć hołd ku pamięci Naszego Papieża?? To już 3 lata minęło ...... ehh, wciąż Go brakuje .......

Proponuję spotkanie przed Kongresową w okolicach godziny 21:00, a później przejechać Al. Jana Pawła II i o 21:37 zapalić znicz i spędzić chwilę w modlitwie i zadumie..... Kto może?
MagnusMM
2 kwietnia 2008, 16:58
A propos, zapraszam wszystkich w niedzielę do pomocy w akcji dla dzieciaków z Domu Dziecka. :-D Bez urazy, ale moim zdaniem warto coś zrobić konkretnego a nie ciągle dumać. Pamięć po papieżu powinna wyrażać się właśnie w naszych czynach :D
2 kwietnia 2008, 18:57
Dziękuję Wszystkim za uwagę. Widzę, że chętnych brak....no cóż tak to już jest z uplywem czasu ....... zapominamy.

Garbaty wybacz, ale Twój wątek jest nie na miejscu i w złym guście!! Ja nie mówię by 'ciągle dumać' ale myślę że ten dzień powinien być wyjątkowy i poświęcenie 5 minut tak Wielkiemu człowiekowi jakim był Jan Paweł II jest Naszym 'obowiązkiem' i podziękowaniem za wszystko co dla Nas zrobił. Zasługuje na szacunek i uznanie! Katolik nie katolik ..... wielu Mu było wiernym.....

A pomoc dzieciakom też ważna rzecz, ale nie ma nic wspólnego z oddaniem czci w tym dla Polaków ważnym dniu. Sorry ......
MagnusMM
2 kwietnia 2008, 19:00
MagnusMM napisał(a):
A pomoc dzieciakom też ważna rzecz, ale nie ma nic wspólnego z oddaniem czci w tym dla Polaków ważnym dniu. Sorry ......
Więcej niż najt cruzing po Al. JP II :wink:
Nieznośna lekkość butów
2 kwietnia 2008, 19:27
MagnusMM napisał(a):Dziękuję Wszystkim za uwagę. Widzę, że chętnych brak....no cóż tak to już jest z uplywem czasu ....... zapominamy.

Garbaty wybacz, ale Twój wątek jest nie na miejscu i w złym guście!! Ja nie mówię by 'ciągle dumać' ale myślę że ten dzień powinien być wyjątkowy i poświęcenie 5 minut tak Wielkiemu człowiekowi jakim był Jan Paweł II jest Naszym 'obowiązkiem' i podziękowaniem za wszystko co dla Nas zrobił. Zasługuje na szacunek i uznanie! Katolik nie katolik ..... wielu Mu było wiernym.....

A pomoc dzieciakom też ważna rzecz, ale nie ma nic wspólnego z oddaniem czci w tym dla Polaków ważnym dniu. Sorry ......

Magnus, pomylilo Ci sie.
Oddac czesc Janowi Pawlowi II mozna tylko w jeden sposob - czyniac dobro. I bardzo dobrym przykladem jak to zrobic, ktory podetknal Ci Garbaty pod nos, jest sprawienie radosci sierotom.
Natomiast jechanie w nocy na Aleje Jana Pawla II zeby zapalic znicz moze miec znaczenie dla Ciebie osobiscie, jesli naprawde odczuwasz taka wewnetrzna potrzebe. Ale na pewno zerowe znaczenie ma robienie szopki, skrzykiwanie ludzi i odbywanie crujzingu, pstrykanie fotek itd. To nie ma nic wspolnego z szacunkiem dla Jana Pawla II. To tylko bezsensowne spalanie benzyny i pusty szoł.
A na pewno nie ma nic wspolnego z Janem Pawlem II strzelanie focha, bo ktos nie podchwycil twojego pomyslu.
Od poczatku te szopki mi sie nie podobaly, ale nic nie mowilem bo wiedzialem ze dla czesci ludzi to naprawde ma znaczenie. Ale jesli masz do mnie pretensje o to, ze nie chce z tam pojechac i odstawiac komedii...
sorry - zastanow sie przez chwile.
Jan Pawel II umarl. I naprawde go brakuje. Nie brakuje jego pomnikow, portrecikow w 15 rozmiarach i zlotych albo brokatowych ramkach czy szkol jego imienia i tysiecy artykolow w rocznice jego smierci. Brakuje za to wdrazania w praktyce jego nauk. Akurat tego wokol siebie nie widze.
Chcesz uczcic rocznice jego smierci i pokazac ze o nim pamietasz? Przyjedz na copa - wiecej sierot bedzie moglo wyrwac sie w ta niedziele z domu dziecka i obejrzec zawody. Jesli zamiast tego wolisz nocne parady - sorry.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 kwietnia 2008, 20:04
Chłpaki! Nie rozumiecie Mnie. Jedno nie ma nic wspólnego z drugim i tyle. Jedno nie wyklucza drugiego. Można pomagać dzieciakom oczywiście nie ma sprawy! Ja nie jadę robić fotek, szopki, czy jak to nazywasz. Ja chcę być tam , gdzie jest wielu w tym, którzy Go kochali naprawdę. Nie obchodzą Mnie ludzie, którzy przyszli tylko po to by szukać sensacji i wrażeń, bo akurat jest okazja, a w telewizji brak M jak Miłość. Myślałem, że może ktoś byłby jeszcze chętny i tyle. W końcu tworzymy jakąś społeczność o różnej kulturze i wierze i miłoby było w tą pamiętną chwilę mieć obok siebie kogoś z bracii.

A uwierzcie Mi takie zgromadzenia, czy to w kościołach, czy na ulicy, powtarzam w dobrej wierze, podnoszą na duchu i skłaniają do refleksji.

Qubek masz rację , że wielu to czyni dla pokazówki, i czcze uwielbienie i modlitwy do obrazków to bzdura. Również nie popieram tej cholernej nagonki na krzyżyki, różańce, obrazki itd. rzygać się chce. Ale tak to już jest z Polakami, jak z wiarą deklaruje 90% bycia katolikiem, a really to 20% :( (to tylko przykład, żaden atak na jakąkolwiek religię).

No nic, zastanowiłem się, przemyślałem i jadę. Nie wiem , czy to będzie Al. JP II, czy kościół Św. Anny , ale chcę tam być. Mam za dużo wspomnień tych dobrych i złych, by spędzić ten wieczór gdzie indziej.

A na Copa z chęcią bym się wybrał, mimo że mam kiespkie wspomnienia z ostatnich :(
MagnusMM
2 kwietnia 2008, 21:08
MagnusMM napisał(a):myślę że ten dzień powinien być wyjątkowy i poświęcenie 5 minut tak Wielkiemu człowiekowi jakim był Jan Paweł II jest Naszym 'obowiązkiem' i podziękowaniem za wszystko co dla Nas zrobił. Zasługuje na szacunek i uznanie! Katolik nie katolik ..... wielu Mu było wiernym.....

Magnus, z całym szacunkiem do Ciebie nie poczuwam się do żadnego obowiązku. Mam za złe zrujnowanie programów WHO i wielu organizacji pozarządowych dla walki z AIDS w Afryce. Z jednej strony miliardy na zwalczanie i zapobieganie wszelkimi możliwymi sposobami, z drugiej potępianie prezerwatyw przez Kościół w zamian za to "wstrzemięźliwość". Skończyło się to falą gwałtów na dzieciach, które pewnie nie są nosicielami.. Życie Afrykańczyków jak w zlew w imię wyższych idei. Proponuję taką refleksję tłumom w kościołach i na ulicach.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
2 kwietnia 2008, 21:59
Magnus, o to chodzi. Dla Ciebie to wazne - jedz. Chcesz poinformowac o tym ze cos takiego sie dzieje innych, dla ktorych to tez jest wazne - super. Ale nie miej pretensji do tych, ktorzy nie odczuwaja tego co Ty i nie odpowiadaja na twoj apel z tego powodu. Bo gdyby odpowiedzieli, to byla by to wlasnie ta szopka o ktorej obaj pisalismy.
I nie miej pretensji ze nie znalazles akurat dzis wiekszej liczby osob ktore odczuwaja to tak jak Ty. Po prostu kazdy mysli i czuje inaczej.
A co do wozenia dzieci - wiem ze masz zle wspomnienia. Ale przykre skojarzenia to jest jednak zla wymowka. Wiele osob nie moze przyjechac z jakis powodow. Ale jesli nie przyjedziesz tylko dlatego, ze Ci sie ta akcja niemile kojarzy.... to nie chrzescijanskie.
I masz racje ze obie akcje nie maja ze soba wiele wspolnego. Ale jedno maja - zasob czasu jakim ludzie dysponuja jest ograniczony i czasem musza wybierac albo-albo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 kwietnia 2008, 22:56
Dzikowy napisał(a):Magnus, z całym szacunkiem do Ciebie nie poczuwam się do żadnego obowiązku. Mam za złe zrujnowanie programów WHO i wielu organizacji pozarządowych dla walki z AIDS w Afryce. Z jednej strony miliardy na zwalczanie i zapobieganie wszelkimi możliwymi sposobami, z drugiej potępianie prezerwatyw przez Kościół w zamian za to "wstrzemięźliwość". Skończyło się to falą gwałtów na dzieciach, które pewnie nie są nosicielami.. Życie Afrykańczyków jak w zlew w imię wyższych idei. Proponuję taką refleksję tłumom w kościołach i na ulicach.

dokladnie, zastanawiam się kiedy dzikie tłumy na ulicach, w ramach jednodniowego zrywu przestana ryczec "arkę" ze swieczkami w rekach, a poswieca dluzsza chwilę na krytyczna ocene dokonan tego pana, jego światopoglądu, dorobku i tego co z niego wynikło.
2 kwietnia 2008, 23:41
Reasumując ..... nikogo nie chciałem do niczego zmusić i nakłonić. Kto chciał to był, kto nie miał czasu bądź nie chciał to nie był. Wolna wola i wybór. Tym postem nie liczyłem na zachwyt i uwielbienie : ura jedziemy. I może też nie miałem na celu kogokolwiek obligować ..... tyle, nie więcej.

Qubek, złe wspomnienia odnośnie zmiażdżonej maski i tyle :) Bo to było w ten sam dzień.....
MagnusMM
3 kwietnia 2008, 00:14
Magnusie, za każdym razem jak powiesz "chodźmy komuś pomóc", w miarę możliwości powiem "ura" i jedziemy, bez względu na to w imię kogo pamięci. Manifestowanie na ulicach jest łatwe i niestety bezproduktywne, bo daje tylko satysfakcję, a ja wolałbym odczuć satysfakcję, że komuś się przydałem.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
3 kwietnia 2008, 00:40
Dzikowy napisał(a):Magnusie, za każdym razem jak powiesz "chodźmy komuś pomóc", w miarę możliwości powiem "ura" i jedziemy, bez względu na to w imię kogo pamięci. Manifestowanie na ulicach jest łatwe i niestety bezproduktywne, bo daje tylko satysfakcję, a ja wolałbym odczuć satysfakcję, że komuś się przydałem.

Drogi Kolego, ma misja w pełni skruchy i pokory się wypełniła, i mylisz się kreśląc słowa 'manifestacja' i tym podobne. Ja nie pojechałem w tym celu. Zabrałem przy okazji dzieciaki i byłem szczerze zadowolony, gdy zadawały Mi pytania dot. Papieża, odpowiadając iście obiektywnie, tak by wszystko zrozumiały. Jestem zadowolony ze Swego postępku mimo, iż nie był to czyn iście fizyczny.
MagnusMM
3 kwietnia 2008, 09:32
Błażej napisał(a):po je ba ni jestescie jedni i drudzy.

Dobrze że ty jeden jeszcze ostałeś się normalny :D

← Luźne dyskusje