Otrębusy

16 kwietnia 2008, 19:14
[
Mysle ze koleś traktuje to jako swoistą lokate kapitału, szkoda bo mysle że niektóre z tych samochodów miałyby sie o wiele lepiej u "ludzi".[/quote]


u ludzi jak powiadasz raczej bys tych eksponatow nie zobaczył,bo wątpię żeby cie tak z ulicy wpuścili żebyś sobie samochodzik obejrzał..
Ale bałagan mają nie przeczę, mój teść tam pracował tylko tydzień- potem zrezygnował.
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
16 kwietnia 2008, 20:52
a wiec tak...
znam zarowno Zbyszka jak i Patryka mikiciukow...
znam cala kolekcje, wlacznie z tym, czego wielu nigdy nie widzialo, i...dlugo nie zobaczy...
zgadzam sie z opinia, ze wiele aut jest nie dopracowanych..
ale...
no wlasnie..
wielu z nas, szyklujac garba, ma zawsze cos do poprawienia, badz czeka na czesci, albo..wlasnie ma to ''JUTRO '' robic...
tyle ze te klopoty z wykonczeniem maja ci co....ROBIA JEDNEGO GARBUSKA...
a nie kiladziesiat autek, znalezionych w roznej kondycji, czesto w stanie agonalnym...
mimo wszytsko w OTREBUSACH dali im nowe zycie..czesto pod respiratorem, albo pod kroplowka...ale jednak..
wiem z doswiadczenia, ze..nie zaluja kasy, a jedynie..czesto jest to brak dostepu do czesci..wiem, bo czesto jestemsy na tych samych targach w europie, i widze jak wygrzebuja drobiazgi do swoich autek...i..po tyg widze je zamontowane w kolekcji...

dlatego...mimo wielu niedociagniec w odbudowaniu...co ,pochlania i tak dziesiatki tysiecy plnów...jestem pelen szacunku dla tych ludzi...
ze nawet czesto ZMASAKROWANE autka ozywiaja..
a ze jeszce dzuo stoi pod chmurka...no coz...majac ok 200autek..sa jakies priorytety...bardziej wartosciowe...ktore sa pierwsze...

dodam jeszcze raz..latwo jest oceniac dokladnosc pracy, majac JEDNO czy nawet DWA AUTKa DO REMONTU, i porownywac to do ponad setki juz ozywionej...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
16 kwietnia 2008, 21:03
No właśnie, jakby ograniczyli sie do powiedzmy 50 autek, mogliby je wszystkie dopracować.
A tak to raczej straszą niż zachwycają.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
16 kwietnia 2008, 21:05
tomko napisał(a):No właśnie, jakby ograniczyli sie do powiedzmy 50 autek, mogliby je wszystkie dopracować.
A tak to raczej straszą niż zachwycają.
gdyby sie ograniczyli do 50..wieloma z autek ktore ozywili..golilbys sie rano..po przerobienu w hucie na zyletki....
wiec..lepiej ze sa, jakie sqa..niz mialoby ich nie byc...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
16 kwietnia 2008, 21:33
Gino, masz sporo racji, ale u nich naprawde wiele samochodow jest trzymanych tak, ze to gorzej niz gdyby szly na zlom. Ze zlomu sa chociaz zyletki, a u nich pelno dobra zanieczyszcza glebe w postaci tlenku zelaza i nie zostaje z tego nic.
Jasne ze trzeba miec priorytety, ale jak sie czegos nie jest w stanie ani zrobic od razu, ani zabezpieczyc sobie na przyszlosc, to mozna to sprobowac opchnac a nie pozwolic zgnic doszczetnie?

Dorwales jakies blotniki albo zderzaki?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 kwietnia 2008, 07:37
gino napisał(a):
qubek napisał(a):Dorwales jakies blotniki albo zderzaki?
nie bylem... tam lało...kumpel byl, i mowi ze lipa...
wiec, dobrze ze nie pojechalem..w koncu to 2600km

No nie wiem czy dobrze - skad ja teraz blotniki wezme? Byles moja ostatnia nadzieja Obi-wan-kenobi ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 kwietnia 2008, 14:04
Kilka miesiecy temu rowniez bylem w widzialem:
Zdjęcie nie zachowało się

Czy w 125p byly takie wloty w jakiesc lepszej wersji?
Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

A tu niby swiezy lakier a widac ze peka od szpachli na masce
Zdjęcie nie zachowało się

Tu pod plachta po lewej stronie widzialem chyba jakiegos jaguara:
Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Auto Ędwarda Ąckiego :-D
Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Niestety tez zwrocilem na niego uwage
Zdjęcie nie zachowało się
20 kwietnia 2008, 21:03
Na pewno na plus trzeba im zaliczyć to, że faktycznie wiele rarytasów ratują przed hutą, ale na pewno na wiele z tych aut trafiliby się amatorzy, którzy mogliby je dopieścić jako swoje jedyne eksponaty.
A w ogóle to wydaje mi się, że samochód, każdy został stworzony po to by jeździć, a nie by stać w jakimś hangarze. Jakie piękne stałyby się nasze ulice gdyby wypuścić na nie wszystkie te dziadki i babcie.
PozdraVWiam
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
20 kwietnia 2008, 21:20
Adamus napisał(a):Czy w 125p byly takie wloty w jakiesc lepszej wersji?
Zdjęcie nie zachowało się
To jest tak zwany wyrób rzemieślniczy, ma napis na sobie LUX, i od początku do końca jest rzemiosłem. W 125p nigdy nie było fabrycznie plastikowych nakładek na kratki.
Wiele rzeczy które zastanawiającymi są na autach bloku wschodniego to po prostu wesołe wyroby rzemieślnicze.
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN

← Luźne dyskusje