Witam wszystkich garbatych. Jestem nowy na forum więc postanowiłem się przywitać. Mam garbusa od 14-tu lat. Jest to niemiec z roku 1969. Obiecałem mu kiedyś jak go kupowałem że gdy bedzie miał 40 lat to mu zrobię porządny remont. No i drań wytrzymał a słowo dane garbowi nie może być cofnięte. Garbusem jeździłem zawsze. Czy to lato czy to zima (pochdzę z Giżycka a tam zimą często bywało ponad 25 stopni mrozu). Nigdy nie odmówił mi posłuszeństwa. Kilka lat temu wstawiłem do niego rzędówkę od audi i go zagazowałem. Wiem co myślicie na ten temat. Ale taka wtedy podjąłem decyzję i się jej nie wsydzę. Jadza garbem z prędkościami ponad 140km/h oraz spalanie gazu na poziomie 10 litrów/100km i najważniejsze - ogrzewanie.... Ale to przeszość o której czułem się w obowiązku wspomnieć. Co do przeszłości to byłuy tez takie wątki jak jazda po zamarzniętym jeziorze, przeprawa przez ośnieżone drogi gdy inne auta stały, wypadek (złamanie sie zrotnicy lewego koła - nic się nie nikomu nie stało) oraz bardzo miłe zdarzenie 9 lat temu gdy garbi zawózł mnie i moją wspaniała żonę do ślubu.
Wracając do remontu. Plan jest taki. Auto będzie czarne, lampy leżące, zderzaki z galeryjkami, silnik 1776 na dwóch gaźnikach dellorto. Mam juz nową podłogę (kiedyś udało mi się kupić kompletną nigdy nie używaną - sam sobie zazdroszczę). Większość elementów chcę piaskować, będę potrzebował trochę gratów oraz podpowiedzi w sprawch technicznych. Mieszkam w Gdańsku i będę starł się zrobić większość prac samodzielnie. Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich forumowiczów.
Konar1977