jakiś patent na wypadającą linke gazu ?

17 kwietnia 2008, 12:46
Mam problem już z druga linką gazu. Mianowicie po pewnym czasie ten zgięty "pręcik" ktory znajduje się na koncu linki od strony pedalu gazu rozgina mi sie. Zawsze wtedy staram sie go jakos obwiazac drutem jakims aby mi nie wypadal, ale to rozawiazanie slabe bo drut tez sie odksztalca i koniec koncow linka znowu wypada. Czy wy miewacie takie problemy ? czy macie jakis patent aby zapobiec zbyt czestemu wypadaniu tej linki ? inny niz czeste jej zmieniania ;]
Pozdrawiam
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
17 kwietnia 2008, 12:48
Błażej napisał(a):Mam problem już z druga linką gazu. Mianowicie po pewnym czasie ten zgięty "prencik" ktory znajduje się na koncu linki od strony pedalu gazu rozgina mi sie. Zawsze wtedy staram sie go jakos obwiazac drutem jakims aby mi nie wypadal, ale to rozawiazanie slabe bo drut tez sie odkrztalca i koniec koncow linka znowu wypada. Czy wy miewacie takie problemy ? czy macie jakis patent aby zapobiedz zbyt czestemu wypadaniu tej linki ? inny niz czeste jej zmieniania ;]
Pozdrawiam

moze ciegno od gazu masz odgiete troche zamiast zeby bylo blizej tunelu podlogi...nie spotkalem sie z czyms takim zeby linka sie prostowala przy tej tulejce na koncu..ja mialem podgiete troche ciegno od gazu i mi poprostu wypadala ale szybko sie polapalem i jest ok.
PozdraVWiam
Bogdan
17 kwietnia 2008, 12:50
On sie rozgina i wypada albo przeciera i wypada, ale raz na kilka lat.
Mialem z tym kilka razy problemy, ale nie tak zeby to powracalo.
Nowa linke zawsze tylko lekko podginalem i dzialalo, tfu tfu.
Moze otwor w pedale masz jakis wyrobiony, albo zaginasz linke w jakis niefachowy sposob?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 kwietnia 2008, 13:57
Albo sprężyna powrotna od tapczanu jest... :wink: :-D

Nie wiem czy dobrze kojarzę (-bom nigdy w ogórku takiego problemu nie miał ) ale w zamierzchłych czasach ,gdy były problemy w maluchu z linkami od rozrusznika (tam był taki zatrzask z blaszki który często spadał lub się urywał ) to w tym haczyku wierciło sie otworek ,dawało zawleczkę i spokój.
18 kwietnia 2008, 15:55
Moja linka od gazu wytrzymała już 9 lat i nie zapowiada się na to żebym musiał ją kiedykolwiek wymieniać.
Może to i nie profesjonalne ale po tym jak urwała mi sie linka nawlekłem drut 1mm. Dodam, że nie jest to zwyczajny drut ale taki chyba ze stali sprężystej bo jest dość sztywny i ciężko się go zgina.
Taki jest mój patent.
Pozdrawiam
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup

← Pytania i problemy