Poprawcie mnie jesli zle mowie
Pompa hamulcowa moze byc popsuta na dwa sposoby
-cieknie przy bolcu i nie tylko
- wciskajac hamulec nie hamuje wystarczajaco czyli gumki w srodku przepuszczaja czesc plynu i hamuje np po kilkukrotnym wcisnieciu pedalu ( nie tylko skutek zapowietrzenia)
w moim garbusie sytuacja jest odwrotna...
maly skok pedalu hamulca... twardy pedał
lekkie nacisniecie przy wysokim polozeniu powodowal lekkie hamowanie
mocniejsze wcisniecie (nieznacznie) blokowalo kola dęba...
po okolo 2tygodniach a dokladnie w weekend prowadzilem garba do polerki... wsiadlem w garazu to od razu pedal byl sztywny.. ciezko sie jechalo...po przejechaniu 10km ( nie mialem wyjscia musialem go zaprowadzic do kumpla zeby skonczyl swoja robote z lakierem ktory mi kladl) wjezdzajac w kaluze dym szedl tak sie zagrzaly kola...
jak nacisnalem pedal to hamulce blokowaly sie i hamowaly - rowno bez znoszenia...
co moze byc przyczyna ... odbierajac go za tydzien od kumpla chce zaprowadzic na ustawienie zbieznosci po remoncie i wszelkich wymianach w zawieszeniu i pierwszy przeglad po remoncie... przez co hamulce go zdyskwalifikuja a chce tego uniknac....
czy to
za bardzo wyregulowane szczeki i trzymaja przez to maly skok
czy cylinderki przez to ze garbus stoi nie jezdzi zastały sie i nie wrocily spowrotem do polozenia poczatkowego...
przewody gumowe, przewody metalowe ,cylinderki hamulcowe nowe
szczeki , bebny dobre jeszcze wiec nie nowe
pompa hamulcowa ATE ale uzywana
swiezy plyn
odpowietrzaly sie dobrze a bylo to nie pamietam chyba rok temu od tamtego czasu w miedzyczasie zrobione okolo 10km
Pompa hamulcowa moze byc popsuta na dwa sposoby
-cieknie przy bolcu i nie tylko
- wciskajac hamulec nie hamuje wystarczajaco czyli gumki w srodku przepuszczaja czesc plynu i hamuje np po kilkukrotnym wcisnieciu pedalu ( nie tylko skutek zapowietrzenia)
w moim garbusie sytuacja jest odwrotna...
maly skok pedalu hamulca... twardy pedał
lekkie nacisniecie przy wysokim polozeniu powodowal lekkie hamowanie
mocniejsze wcisniecie (nieznacznie) blokowalo kola dęba...
po okolo 2tygodniach a dokladnie w weekend prowadzilem garba do polerki... wsiadlem w garazu to od razu pedal byl sztywny.. ciezko sie jechalo...po przejechaniu 10km ( nie mialem wyjscia musialem go zaprowadzic do kumpla zeby skonczyl swoja robote z lakierem ktory mi kladl) wjezdzajac w kaluze dym szedl tak sie zagrzaly kola...
jak nacisnalem pedal to hamulce blokowaly sie i hamowaly - rowno bez znoszenia...
co moze byc przyczyna ... odbierajac go za tydzien od kumpla chce zaprowadzic na ustawienie zbieznosci po remoncie i wszelkich wymianach w zawieszeniu i pierwszy przeglad po remoncie... przez co hamulce go zdyskwalifikuja a chce tego uniknac....
czy to
za bardzo wyregulowane szczeki i trzymaja przez to maly skok
czy cylinderki przez to ze garbus stoi nie jezdzi zastały sie i nie wrocily spowrotem do polozenia poczatkowego...
przewody gumowe, przewody metalowe ,cylinderki hamulcowe nowe
szczeki , bebny dobre jeszcze wiec nie nowe
pompa hamulcowa ATE ale uzywana
swiezy plyn
odpowietrzaly sie dobrze a bylo to nie pamietam chyba rok temu od tamtego czasu w miedzyczasie zrobione okolo 10km
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan