pompa hamulcowa - po czym poznac zepsuta?

21 kwietnia 2008, 16:17
Poprawcie mnie jesli zle mowie
Pompa hamulcowa moze byc popsuta na dwa sposoby
-cieknie przy bolcu i nie tylko
- wciskajac hamulec nie hamuje wystarczajaco czyli gumki w srodku przepuszczaja czesc plynu i hamuje np po kilkukrotnym wcisnieciu pedalu ( nie tylko skutek zapowietrzenia)

w moim garbusie sytuacja jest odwrotna...
maly skok pedalu hamulca... twardy pedał
lekkie nacisniecie przy wysokim polozeniu powodowal lekkie hamowanie
mocniejsze wcisniecie (nieznacznie) blokowalo kola dęba...

po okolo 2tygodniach a dokladnie w weekend prowadzilem garba do polerki... wsiadlem w garazu to od razu pedal byl sztywny.. ciezko sie jechalo...po przejechaniu 10km ( nie mialem wyjscia musialem go zaprowadzic do kumpla zeby skonczyl swoja robote z lakierem ktory mi kladl) wjezdzajac w kaluze dym szedl tak sie zagrzaly kola...
jak nacisnalem pedal to hamulce blokowaly sie i hamowaly - rowno bez znoszenia...

co moze byc przyczyna ... odbierajac go za tydzien od kumpla chce zaprowadzic na ustawienie zbieznosci po remoncie i wszelkich wymianach w zawieszeniu i pierwszy przeglad po remoncie... przez co hamulce go zdyskwalifikuja a chce tego uniknac....
czy to
za bardzo wyregulowane szczeki i trzymaja przez to maly skok
czy cylinderki przez to ze garbus stoi nie jezdzi zastały sie i nie wrocily spowrotem do polozenia poczatkowego...

przewody gumowe, przewody metalowe ,cylinderki hamulcowe nowe
szczeki , bebny dobre jeszcze wiec nie nowe :)
pompa hamulcowa ATE ale uzywana
swiezy plyn
odpowietrzaly sie dobrze a bylo to nie pamietam chyba rok temu od tamtego czasu w miedzyczasie zrobione okolo 10km
PozdraVWiam
Bogdan
21 kwietnia 2008, 16:22
Może,masz źle wyregulowane na bolcu przy pedale
Nieznośna lekkość butów
21 kwietnia 2008, 16:24
ADI napisał(a):Może,masz źle wyregulowane na bolcu przy pedale

skok pedalu ma luz lekki zanim dojdzie do pompy a poetm bardzo krótki naciskajac na pompe . pompa uzywana ale rozbierana i czyszczona , na sucho dobrze dzialala , odpowietrzaly hamulce sie tez dobrze...
PozdraVWiam
Bogdan
21 kwietnia 2008, 16:34
Sprawdx ustawienie szczęk....
Podłączę sie pod temat- gdy naciskam pedał hamulca, zaczyna mi on mocno "drżeć: pod noga, czyli jakby 'odbijał" z powrotem...Nie wiem, w jakim stanie sa szczęki, jescze nie zaglądałerm tam....CZy okładziny są zdarte i szczęka drze bęben- stąd te drgania??
21 kwietnia 2008, 16:47
poluzuj przy bebnach i zobacz czy cos pomoze, ja mialem tak po roku stania, nie dało się go wypchac z garazu, po regulacji szczęk wszystko bylo ok. Nie wiem jaka jest przyczyna;) wazne ze dziala
21 kwietnia 2008, 17:52
Może spęczniałe przewody? Jak napompujesz, to nawet kilka godzin trzyma.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
21 kwietnia 2008, 18:32
Kiedyś dawno temu miałem identyczne problemy w 126P. Po długim czasie gdy auto stało w warsztacie blacharskim skorodowały gładzie cylinderków chamulcowych, przy pierwszym chamowaniu tłoczki wysunełu się i zostały , po zdjęciu nogi z chamulca pompa pobiera następną porcje płynu przez co pedał robi się twardy i grzeją się bębny. U mnie skończyło się to wymianą cylinderków :cry:
21 kwietnia 2008, 21:21
No to Bogdan mamy identyczny problem. Nie znam przyczyny.
W moim przypadku cały układ hamulcowy jest nowy.
Przed założeniem wszystkie elementy były sprawdzane. Wygląda to na wadę pompy, do której nie powraca płyn hamulcowy wtłoczony do układu. Może to zawór zwrotny, może sprężyna w cylindrze...
30 kwietnia 2008, 20:14
jacekk napisał(a):No to Bogdan mamy identyczny problem. Nie znam przyczyny.
W moim przypadku cały układ hamulcowy jest nowy.
Przed założeniem wszystkie elementy były sprawdzane. Wygląda to na wadę pompy, do której nie powraca płyn hamulcowy wtłoczony do układu. Może to zawór zwrotny, może sprężyna w cylindrze...

pojechalem do kumpla gdzie polerowal mi garba , podregulowalem luzy na szczekach...kola puscily... nastepnego dnia garb pojechal na zbieznosc i przeglad... przeszedl... przyjechalem pod garaz...ok , pojezdzilem kontrolnie po miescie zeby wzbudzic podziw u ludzi :P ... podjechalem pod garaz.. caly czas swieci mi sie stop... ja chce ruszyc garbem ... a tyl stoi dęba... przod mniej... puscilem odpowietrzniki plyn polecial hamulce puscily... nie mam pomyslu... załamka bo mialem jutro sobie przetestowac go po remoncie na trasie... wykupilem OC na rok... spłukałem sie z kasy a jeszcze wczoraj mandat dostalem w miescie .... pech jakis...ciesze sie ze przeglad przeszedl i zbieznosc ustawiona ...teraz tylko wyeliminowac przyczyne hamulcow ....chyba ide zaraz rozbiore i od nowa sprawdze... jakies sugestie moze ??
PozdraVWiam
Bogdan
30 kwietnia 2008, 20:43
Jesli nie pompa to:
-Przewody rozwarstwione w srodku i dzialajace jak wentyl - przepuszczaja z pompy do cylinderkow ale nie z powrotem. U ciebie raczej nie bo musialy by byc oba tylna na raz.
-Po regulacji hamulcow nowe szczeki z regoly po jakim czasie (kilka-kilkadziesiat kilosow) puchna, nagrzewaja sie i zaczynaja hamowac, czasem do zatrzymania samochodow w kupie dymu wlacznie. Po ostygnieciu odpuszczaja i nigdy wiecej to sie nie dzieje. Ewentualnie mozna odpuscic na regulacjach, zeby sobie pomoc. Ruszanie w takim wypadku odpowietrznikow pszynosci tylko koniecznosc ponownego odpowietrzania ukladu. Nie wiem czemu tak sie dzieje ale czesto sie dzieje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 kwietnia 2008, 20:56
Z całą pewnością pompa. Jak napisałem mam to samo. A dokładnie miałem bo w sobotę założyłem inną pompę. Przyczyną jest brak drożności pomiędzy zbiornikiem a układem hamulcowym poprzez pompę.
Każde naciśnięcie pedału hamulca powoduje wzrost ciśnienia w układzie, ale po zwolnieniu ciśnienie powinno wyrównać się. Z powodu braku drożności układ daje efekty jak opisywane wcześniej.
W moim przypadku przyczyną jest zbyt gruba podkładka trzymająca tłoczysko pompy. Przesunięcie o 0,25, 0,50 poprawia sytuację.
Jak zaradzić? Ściągnąć pompę i rozebrać a następnie wymienić podkładkę tłoczyska, zeszlifować (na szlifierce stacjonarnej, nie ręcznej!!!), lub podtoczyć. Powinno pomóc.
Miłej zabawy
30 kwietnia 2008, 22:26
jacekk napisał(a):Z całą pewnością pompa. Jak napisałem mam to samo. A dokładnie miałem bo w sobotę założyłem inną pompę. Przyczyną jest brak drożności pomiędzy zbiornikiem a układem hamulcowym poprzez pompę.
Każde naciśnięcie pedału hamulca powoduje wzrost ciśnienia w układzie, ale po zwolnieniu ciśnienie powinno wyrównać się. Z powodu braku drożności układ daje efekty jak opisywane wcześniej.
W moim przypadku przyczyną jest zbyt gruba podkładka trzymająca tłoczysko pompy. Przesunięcie o 0,25, 0,50 poprawia sytuację.
Jak zaradzić? Ściągnąć pompę i rozebrać a następnie wymienić podkładkę tłoczyska, zeszlifować (na szlifierce stacjonarnej, nie ręcznej!!!), lub podtoczyć. Powinno pomóc.
Miłej zabawy

pompe rozbieralem i czyscilem ale co mnie natknelo...zmienialem krocce z uszczelka w ktore podpina sie przewody od zbiorniczka plynu...moze uszczelka tego krocca ( zamiennik gdzies blokuje kanal ktory nie wraca plynu...
ale zdjalem wszystkie 4 kola... przod prawy kreci sie ok , tyl lewy kreci sie ok...przod lewy jeszcze ciezko to podregulowalem go , rozebralem przod lewy sprawdzajac tloczki w cylinderkach jak chodza... ruszaja sie wiec wyglada ze ok .. tyl lewy rozebralem lacznie wyjmujac tloczki , rozuszalem je sa ok... wsladlem do auta i pedal zaczal miec duzy skok to czulem ze zapowietrzone ale jak kilkukrotnie naciskalem to pedal chodzil normalnie czyli duzy skok nie wiem czy hamowalo bo nie mialem drugiej osoby do pomocy , ale pedal hamucla i pompa zaczela normalnie pracowac tak jak u siostry w garbusie nowa pompa...skok pedalu jest i czuc roznice ( slychac jak rozpieraja sie szczeki) ...po tej operacji krecilem kolami i ok.... wtedy skok pedalu mialem o okolo 1cm - 2cm ... gdzie przy 2cm hamowal z piskiem przede wszystkim przod... jutro wezme ojca do odpowietrzenia i zobacze....
PozdraVWiam
Bogdan
1 maja 2008, 21:26
nasunely mi sie dwie mysli
poszedlem z ojcem do garazu... nacisnalem raz pedal..hamulec zblokowalo ( ten ktory najbardziej grzal sie) , puscilem ...beben puscil... kilka razy tak samo zrobilem...i przy kazdym nastepnym razie beben coraz ciezej chodzil...

druga sprawa...pompa jest uzywana....ale wymienialem w niej krócce plastikowe z uszczelkami co sie podczepia przewody od zbiorniczka...moze one gdzies przytykaja otwor i plyn do pompy nie wraca?? niby sa uniwersalne te krócce i uszczelki kupilem jakie byly ale ciezko wchodzily...

stac mnie jeszcze na pompe za 100zl ale bronie sie rekami i nogami zeby zostac przy starej oryginalnej pompie i nie kupowac taniego zamiennika bo na nową ATE to juz mnie nie stac teraz szczegolnie jak drugiego garbusa zaczalem robic...

weekendowy wyjazd garbem nie wypalil...ale juz musze to zrobic zeby nie wyszlo ze na darmo wykupilem OC i zrobilem przeglad...
PozdraVWiam
Bogdan
2 maja 2008, 11:58
Prawdopodobnie jest tak jak napisał jacekk.
Z tym że niekoniecznie trzeba ingerować w grubość tej podkładki. Czasem pompa jest "zarościała" z przodu ,przy wejściu popychacza i tłok nie "odbija " do końca -co uniemożliwia powrót płynu z cylinderków po zwolnieniu pedału i blokuje koła. Objawy w twoim aucie na to wskazują- pedał robi się twardy,kola blokują, po spuszczeniu ciśnienia przez odpowietrzniki poprawia się na jakiś czas ,i po kilkukrotnym hamowaniu z powrotem to samo...luzowanie szczęk tu nie pomoże bo tylko przesuwa w czasie moment zablokowania- które i tak nastąpi.
Rozebrać i wyczyścić pompę
(zakładając że luz na popychaczu masz prawidłowy-jak wspomniałeś-bo od tego trzeba zacząć )
2 maja 2008, 21:47
Michał2 napisał(a):Prawdopodobnie jest tak jak napisał jacekk.
Z tym że niekoniecznie trzeba ingerować w grubość tej podkładki. Czasem pompa jest "zarościała" z przodu ,przy wejściu popychacza i tłok nie "odbija " do końca -co uniemożliwia powrót płynu z cylinderków po zwolnieniu pedału i blokuje koła. Objawy w twoim aucie na to wskazują- pedał robi się twardy,kola blokują, po spuszczeniu ciśnienia przez odpowietrzniki poprawia się na jakiś czas ,i po kilkukrotnym hamowaniu z powrotem to samo...luzowanie szczęk tu nie pomoże bo tylko przesuwa w czasie moment zablokowania- które i tak nastąpi.
Rozebrać i wyczyścić pompę
(zakładając że luz na popychaczu masz prawidłowy-jak wspomniałeś-bo od tego trzeba zacząć )

przed zalozeniem pompe dokladnie ogladalem w srodku i czyscilem ...luz okolo 0,5cm mam na pedale . wlasnie co do tlokow w pompie to wracaja...bo sam sie dziwie bo jakby nie wracal tlok to i pedal by nie wrocil...a tutaj pedal w polozeniu gornym jest gdzie luz ciagle i ten sam...juz myslalem ze to kwestia gumowych przewodow hamulcowych ale sa miekkie tzn one sztywnieja jak nacisnie sie pedal..jak puszcze to sa miekkie wiec nie naprezaja sie i nie trzymaja plynu...dla pewnosci jutro zdejme gume z pompy i zobacze czy wraca tlok tak jak mowie ale wydaje mi sie ze tak...nie pozostanie mi nic innego jak zmienic pompe
PozdraVWiam
Bogdan

← Pytania i problemy