legalizacja-przegląd gasnicy - koszt

6 maja 2008, 13:28
Witam
Pytanie jak w temacie jaki jest aktualnie koszt przegladu/legalizacji gaśnicy samochodowej. Mam 2-letnia gaśnicę której kończy się ważność i zastanawiam się co dalej z tym zrobić. Ponoć koszt przeglądu gaśnicy to wydatek ok 5-15 zł. wg. różnych źródeł. Rzecz w tym że jeżeli 5zł jest wydatkiem do przyjęcia to już 15zł mija się z celem po w markecie za ok 20zł kupię nabędę gaśnicę z data ważności na 2-3 lata. Może ktoś się orientuje ile kosztuje ww. legalizacja gaśnicy.

Czy potrzeba robić takie zabiegi przedłużającce datę ważności?
Jak to wygląda ze strony prawa?
Czy policja sprawdza posiadanie gaśnicy i jej ważność?
6 maja 2008, 13:31
Nie wiem jak jest teraz ale kiedys przepis byl skonstruowany tak ze musiales miec gasnice ale nic nie bylo powiedziane ze ona musi miec wazna date waznosci. Czasem sprawdzali, ale to bylo niezgodne z prawem i mogli Ci nadmuchac, gasnica mogla byc z roku 1987.
A co do pytania, to mysle ze nie warte ono bylo czasu poswieconego na jego pisanie. Przy najblizszej wizycie w supermarkecie kup nowa gasnice i tyle. Nie wiem gdzie i za ile legalizuja stare, ale generalnie gasnica kosztuje mniej niz benzyna ktora wypalisz jadac ja kupic/zalegalizowac ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 maja 2008, 13:34
Na pytania Czytelników odpowiada podinspektor Mariusz Olko z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu
- Czy to prawda, że trzeba mieć legalizację gaśnicy samochodowej? Co zrobić, gdy podczas kontroli drogowej policjant zażyczy sobie takiego dokumentu?

- Przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym określają, że gaśnica powinna być:

utrzymana w należytym stanie oraz działać sprawnie i skutecznie;
umieszczona w miejscu łatwo dostępnym w razie potrzeby jej użycia (nie dotyczy to motocykla). I to wszystko.
Gdyby okazało się, że podczas kontroli drogowej policjant zażyczy sobie okazania dokumentu legalizacji gaśnicy, to proszę powiedzieć, że ma ona być sprawna. Jeżeli nie wierzy, niech sprawdzi i zapłaci za jej ponowne napełnienie.
Dodam, że również przepisy przeciwpożarowe nie zobowiązują właścicieli samochodów do okresowej konserwacji gaśnic. Dlatego termin jej ważności też nie powinien być przedmiotem kontroli drogowej. W razie stwierdzenia przekroczenia tego terminu organ kontrolny nie może z tego powodu zatrzymać dowodu rejestracyjnego ani ukarać kierującego mandatem. Natomiast może go pouczyć o potrzebie konserwacji i sprawdzenia gaśnicy, aby w sytuacji, gdy zajdzie potrzeba jej użycia, zadziałała ona sprawnie i skutecznie.

Jedynym wyjątkiem są pojazdy przewożące materiały niebezpieczne - gaśnice samochodowe powinny być poddawane przeglądowi według wskazań producenta, ale nie rzadziej niż raz do roku.
http://www.motofakty.pl/artykul/co_z_gasnica_w_samochodzie.html
Nieznośna lekkość butów
6 maja 2008, 13:47
tekst z 2003 ! czy nic sie nie zmieniło od tej pory?
6 maja 2008, 14:02
Nurek napisał(a):Witam
Pytanie jak w temacie jaki jest aktualnie koszt przegladu/legalizacji gaśnicy samochodowej. Mam 2-letnia gaśnicę której kończy się ważność i zastanawiam się co dalej z tym zrobić. Ponoć koszt przeglądu gaśnicy to wydatek ok 5-15 zł. wg. różnych źródeł. Rzecz w tym że jeżeli 5zł jest wydatkiem do przyjęcia to już 15zł mija się z celem po w markecie za ok 20zł kupię nabędę gaśnicę z data ważności na 2-3 lata. Może ktoś się orientuje ile kosztuje ww. legalizacja gaśnicy.

Czy potrzeba robić takie zabiegi przedłużającce datę ważności?
Jak to wygląda ze strony prawa?
Czy policja sprawdza posiadanie gaśnicy i jej ważność?

legalizacja = nakleja ci wazna naklejke :)
wg mnie nie oplaca sie ganiac bo w supermarketach sa tanie i wazne tak jak piszesz 2-3lat.
swego czasu ojciec w firmie gadal z kolesiami ktorzy zajmowali sie sprawa bezpieczenstwa przeciw pozarowi ( zaklad drzewny wiec palic sie ma co ) i przynosil do domu wazne naklejki to w samochodach sobie naklejalem na gasnice...ale fakt faktem jak jedna gasnice mialem juz zuzyta to pod garazem postanowilem ja wyprobowac to....nie odpalila... dostala solidne uderzenie o beton i zaczela dzialac ale po krotkotrwalym nacisnieciu slyszalem przez nastepna czesc dnia syczenie powietrza z naboju i nastepnego dnia gazu nie bylo ...
PozdraVWiam
Bogdan
6 maja 2008, 14:04
Te gasnice ogolnie sa tylko na pokaz i samochodu zazwyczaj nie ugasza.
No i - w swietle tego co powyzej - kazda gasnica wazna jest w nieskonczonosc, a nie tyle lat ile na opakowaniu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 maja 2008, 15:13
ALe wogóle co za problem. :wink:
Idziesz do reala, carrefour itp i kupujesz nową za 20 zł.
Tobie się wogóle chce tracić czas na załatwianie jakiejś legalizacji - która tak naprawdę jest naklejką?
Absurd.
6 maja 2008, 15:17
Nurek napisał(a):przepraszam, że pytam :( :oops:
Nie bijcie chłopaka :D
Nieznośna lekkość butów
6 maja 2008, 15:57
ostatnio mialem ten sam dylemat...kupic nowa czy legalizowac stara...
otoz legalizacja jak sie dowiedzialem kosztuje 10zl na 6 m-cy
ponadto, nie wiem ile w tym prawdy, te gasnice z supermarketu majace termin waznosci 1,5 - 3 lat sa i tak nie wazne po 6 m-cach od daty produkcji i powinny byc zalegalizowane - tak twierdza ludzie zajmujacy sie gasnicami powolujac sie na obowiazujace prawo....
6 maja 2008, 16:04
tia a jak oni sprawdzaja czy nadal sa sprawne? organoleptycznie?
chyba chodzi tylko o wydanie naklejki i zainkasowanie oplaty.
Najgorsze wg mnie to fakt ze te samochodowe gasnice naprawde nie nadaja sie do gaszenia samochodu i w przypadku nieszczescia powinno sie zlapac kilku innych kierowcow, ktorzy razem z toba na raz kilkoma gasnicami dmuchna... wtedy to moze cos dac :?
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
6 maja 2008, 16:07
Karo napisał(a):tia a jak oni sprawdzaja czy nadal sa sprawne? organoleptycznie?

legalizacja gasnicy polaga na obejzeniu jej i stuknieciu kilka razy nia w ziemie...ale nie za mocno by jej nie uszkodzic... :D
6 maja 2008, 16:09
Karo napisał(a):tia a jak oni sprawdzaja czy nadal sa sprawne? organoleptycznie?
chyba chodzi tylko o wydanie naklejki i zainkasowanie oplaty.
Najgorsze wg mnie to fakt ze te samochodowe gasnice naprawde nie nadaja sie do gaszenia samochodu i w przypadku nieszczescia powinno sie zlapac kilku innych kierowcow, ktorzy razem z toba na raz kilkoma gasnicami dmuchna... wtedy to moze cos dac :?

W Skierniewicach legalizacja kosztowała 7zł na rok. Dostawało się naklejkę na gaśnicę. Gaśnicę sprawdza się banalnie. Odkręcasz komplatny zawór wraz z nabojem. Sprawdzasz czy proszek jest sypki i czy aby nie zawilgł. Później wyciągasz nabój i sprawdzasz czy cynowe lub ołowiane zaślepienie nie jest zasyfione jakimiś paprochami. Skręcasz to do kupy i wszystko. Cała operacja trwa z 50 sekund.

EDIT: Oczywiście mówię o gaśnicy proszkowej.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
6 maja 2008, 17:25
Ale do jasnej cholery W OGOLE NIE TRZEBA LEGALIZOWAC GASNIC, NIE JEST TO WYMAGANE W SAMOCHODACH OSOBOWYCH, wiec po kiego grzyba dywagacje czy ta legalizacja jest na pol roku czy na 2 skoro ona nas gowno obchodzi? Jesli mamy jakakolwiek gasnice w samochodzie to z punktu widzenia prawa wystarczy. Ona moze byc zabytkowa.
Mozemy rozmawiac o skutecznosci gasnic, ale legalizacja i przepisy prawne nia rzadzace to cos co obchodzi moze strazakow czy ludzi przewozacych materialy niebezpieczne ale nie nas.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy