Prawie trzy lata temu wykonałem (nie sam oczywiście) kapitalny remont silnika. Silnik został pięknie złożony i przygotowany tylko do włożenia do mojego garba. Niestety do dnia dzisiejszego nie został on zainstalowany. Wyjazd za granice pokrzyżował mi plany remontu całego garba... dopiero od niedawna zabrałem się do roboty i mam zamiar jak najszybciej skończyć to co zacząłem:) i teraz pytanie: silnik był schowany w komórce przez te lata, oczywiście zalany olejem.. raz na kilka dni mój tato kręcił kluczem koło pasowe tak żeby rozprowadzić olej po wnętrznościach (tak nam kazał facetm, który ten silnik remontował) Niestety tata przyznał się, że już ostatni rok po prostu zapomniał o silniku więc stał bez ruchu. Czy coś się mogło stać z tak nieruszanym silnikiem? czy powinienem obawiać się teraz, że jak zamontuję go do garba to coś może z nim byćnie tak??? Pewnie głupie na maxa pytania ale trudno - kto pyta nie błądzi
Pozdrawiam/
Pozdrawiam/
