Witam. Zwracam się z prośbą o udzielenie podpowiedzi i wyrażenie swojej opinii co do przypadku, który mnie spotkał. Chodzi o gwint na tylnej półosi, na który nakręcana jest nakrętka koronkowa o średnicy 36, trzymająca bęben hamulcowy. Nigdy nie miałem z tym kłopotów. Po ostatniej zmianie szczęk po przejechaniu kilkuset kilomerów, usłyszałem delikatne "pukanie" z tyłu. Okazało się, iż nakrętka jest poluzowana...Na pewno była przykręcona dobrze, z odpowiednią siłą, bo stosuję nakładkę przedłużającą na klucz kuty 36, nigdy problemów nie było...Z ostrożności "przepuściłem" przez gwint narzynkę, gwint jest ok, tylko że jest on "niepełny", tzn. delikatnie zmniejszony, przytarty...Ponownie zakręciłem nową nakrętkę, zakręciłem jak trzeba, po 200 km jest ok, ale po ostatniej podróży 400 km znowu usłyszałem "szelest" z tyłu...Ponownie nakrętka popuściła, zrobił się luzik pomiędzy narętką a bębnem...Zmraża mnie myśl o konieczności wyjęcia silnika/skrzyni celem wymiany półosi...Bo chyba nic innego mi nie pozostaje...Czy są jakieś inne metody??? Każda podpowiedź się liczy...Dziękuję z góry...
Tylna półoś i jej gwint :-(
Ale jak ona moze sie luzowac skoro tam jest zawleczka?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Zawleczka jest, to prawda, zakładam ją naprawdę solidnie, ale luz powstaje pomiędzy bębnem a nakrętką, tak jakby nakrętka przeskoczyła o jeden zwój gwintu...No bo chyba innego wytłumaczenia nie znam...
tommy napisał(a):Zawleczka jest, to prawda, zakładam ją naprawdę solidnie, ale luz powstaje pomiędzy bębnem a nakrętką, tak jakby nakrętka przeskoczyła o jeden zwój gwintu...No bo chyba innego wytłumaczenia nie znam...
a moze to nakretka ma popsuty gwint... bo polos to trudno mi uwierzyc zeby w tak mocnym materiale gwint sie popsul...przy tak zapieczonych nakretkach jakie w jednym garbie mialem to przy odkrecaniu az garb sie podnosil a z gwintem nic sie nie stalo ... a na pewno dobra narzynkę miales z dobrym gwintem ??bo wydaje mi sie ze w polosi nie jest normalny gwint
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Tak, narzynka była na 1000% dobra...Sam nie mogę tego pojąć, że w utwardzonym materiale gwint mógłby popuszczać... Dodam, że nakrętka normalnie się nakręca, normalnie dokręca na sieher, a za kilkaset km robi się luz pomiędzy bębnem a nakrętką...Nakrętek używam nowych... Jeździć za bardzo tak nie mogę, bo zniszczę bębny... Skończyły mi się pomysły...A czy ktoś próbował środka do zabezpieczenia gwintów,może on by przytrzymał? Wiem, że Loctite robi takie rzeczy...
To nie kwestia gwintu raczej.. Jakby był zerwany to nie dało by się dokręcić.Coś "siada"; bęben/piasta wybity/luźny na czopie ,może wieloklin, może to i to ? Łożyska ? Może coś źle poskładane ?
A jest możliwość żeby półoś wysuwała się ze skrzyni?
A może zwyczajnie za słabo dokręcone? Ja kiedyś właśnie tak zrobiłem i na początku było ok a po czasie bęben się luzował i szurał. Pomogło przyłożenie odpowiedniej ilości "niutonów" 2 metrową przedłużką na klucz.
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji
www.tkmzm.pl.tl
Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!
Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
www.tkmzm.pl.tl
Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!
Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
RuMuN napisał(a):A może zwyczajnie za słabo dokręcone? Ja kiedyś właśnie tak zrobiłem i na początku było ok a po czasie bęben się luzował i szurał. Pomogło przyłożenie odpowiedniej ilości "niutonów" 2 metrową przedłużką na klucz.
fakt faktem wg mnie nie ma takiej mozliwosci zeby przy mocnym dokreceniu i zblokowaniu nakretki zawleczką , odkrecila sie do takiego momentu zeby beben latal...na zawleczce jest mozliwosc poluzowania sie nakretki o nieznaczne mm ktore nie wplywaja na luz bebna...
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Witam ponownie. Dokręcam za pomocą przedłużki 1 metrowej. Chyba nie "przekręciłem" gwintu, mam nadzieję... Tyle jeździłem i było ok, a teraz jakby ktoś przeklął...Ech..
Dokręć na MAXA!!!!Zabezpiecz i powinno byc w porządku