Nieco inne doznania motoryzacyjne

26 maja 2008, 09:19
http://bryka22wieku.blog.onet.pl/2,ID289945585,index.html

W piątek miałem okazję się tym przejechać. I jako pasażer i jako kierowca.
Wrażenia przyspieszenia podobne do startu samolotu (0-100km/h w 4,9 sek), żołądek przywiera do pleców.

A jako, że to bliźniacza konstrukcja Lotusa Elise, to również jazda po zakrętach to prawdziwa przyjemność, stosunkowo małe przełożenie przekładni kierowniczej, samochód jedzie jak po szynach.

Oczywiście wszystkie nierówności na drodze czujemy bardzo dobrze.
Bagażnik całe 210 litrów ;)

Poważna wada - dla mnie - to absolutnie nie jest cichociemny samochód ;), a takie lubię najbardziej.

Fajnie by było mieć garba który tak przyspiesza :)
26 maja 2008, 09:29
On byl chyba troche ciezszy od Eliza, ale mial lepsze niz wtedy wsadzane do Lotusa silniki. No i jak dla mnie Opel mial duzo lepsza stylistyke. Elize jest taki miekko-infantylny.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 maja 2008, 10:04
Waży ok 600-650 kg i silnik w serii 200 km co jest więcej niż wystarczające do przyjemnej jazdy.
Ale właściciel chce go zmodyfikować do 300 KM.

Samochód którego jedynym i podstawowym celem jest świetnie jeździć. Zero kompromisów i wszystko "surowe".
26 maja 2008, 10:06
d.bois napisał(a):Waży ok 600-650 kg i silnik w serii 200 km co jest więcej niż wystarczające do przyjemnej jazdy.
Ale właściciel chce go zmodyfikować do 300 KM.

Samochód którego jedynym i podstawowym celem jest świetnie jeździć. Zero kompromisów i wszystko "surowe".
Nie ma klimatozowanego schowka, multimedialnej popielniczki dla pasazera i systemu wspomagania otwierania szyby, ktory wyczuwa gdy kierowca chce ja otworzyc i tobi to za niego? :(
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 maja 2008, 10:37
No, nawet nawiewy na szybę, wyglądają tak, że jest to sześć dziur/okrągłych nawiewów w desce,z takimi klapkami, jak kiedyś w Polonezie :), szyby na korbkę, brak czujnika deszczu itp itd
No i fajne, wygodne kubły
26 maja 2008, 10:41
d.bois napisał(a):brak czujnika deszczu
:shock: takim prymitywnym wozem to aż strach jeździć :?
Nieznośna lekkość butów
26 maja 2008, 10:44
d.bois napisał(a): takimi klapkami, jak kiedyś w Polonezie :) , szyby na korbkę, brak czujnika deszczu itp itd
Jeeezuuu, to musisz jak dawni automobilisci studiowac prognoze pogody zeby wiedziec kiedy pada deszcz i wlaczyc samemu te takie rzeczy co scieraja wode z szyby? :shock: Chardkor! Szacun!
Te korbki do szyb to juz w ogole oldskul, tylko niezly trening dla reki! Zamiast silki mozna uzywac.
Ale klapki to przesada, w moim sluzbowym samochodzie sa klapki nawiewu zaprojektowane przez Żan Luji Witą, jak mozna jezdzic z takim badziajstwem ktore przypomina cos co bylo w... Polonezie. Fuj, co by koledzy powiedzieli!

A ze cos fajnie jezdzi to kogo obchodzi, przeciez to niebezpieczne jest jak cos fajnie jezdzi i nie ma ASRU
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 maja 2008, 11:00
qubek napisał(a):
d.bois napisał(a): takimi klapkami, jak kiedyś w Polonezie :) , szyby na korbkę, brak czujnika deszczu itp itd
Jeeezuuu, to musisz jak dawni automobilisci studiowac prognoze pogody zeby wiedziec kiedy pada deszcz i wlaczyc samemu te takie rzeczy co scieraja wode z szyby? :shock: Chardkor! Szacun!
Te korbki do szyb to juz w ogole oldskul, tylko niezly trening dla reki! Zamiast silki mozna uzywac.
Ale klapki to przesada, w moim sluzbowym samochodzie sa klapki nawiewu zaprojektowane przez Żan Luji Witą, jak mozna jezdzic z takim badziajstwem ktore przypomina cos co bylo w... Polonezie. Fuj, co by koledzy powiedzieli!

A ze cos fajnie jezdzi to kogo obchodzi, przeciez to niebezpieczne jest jak cos fajnie jezdzi i nie ma ASRU
Gaz wsadzić i będzie dobrze
Nieznośna lekkość butów
26 maja 2008, 11:03
ADI napisał(a):
d.bois napisał(a):brak czujnika deszczu
:shock: takim prymitywnym wozem to aż strach jeździć :?

A jeszcze jak się dowiedziałem że nie ma stołków w prądzie...strach się bać :wink:
26 maja 2008, 11:13
d.bois napisał(a):Waży ok 600-650 kg i silnik w serii 200 km co jest więcej niż wystarczające do przyjemnej jazdy.


Troche przesadziłeś z tą masą. Speedster waży około 870 kg (turbo 930 kg). A w serii silnik miał "tylko" 147 KM. Później doszła odmiana turbo.

Pomijając wszystko samochód bardzo bezkompromisowy, ale został przecież do tego stworzony, żeby poszaleć w zakrętach :-D
VW 1300 '67
26 maja 2008, 21:30
Sam dałeś linka gdzie jest zaznaczone, że auto waży 930 kg :D

Jeśli chodzi o doznania to miałem okazję prowadzić Porsche GT2...
MASAKRA!!! :-D
VW 1300 '67
27 maja 2008, 09:40
kaktus napisał(a):Sam dałeś linka gdzie jest zaznaczone, że auto waży 930 kg :D

Tak zgadza się. Mówiąc o 650 kg, kierowałem się bardziej odczuciami subiektywnymi. Samochód jest naprawdę mały, wszędzie plastik lub włókna szklane, trochę aluminium. Trąci nieco Oplem ;)
Po przejechaniu się, wszystko to traci znaczenie ;)
27 maja 2008, 10:57
gdy osiągasz prędkość światła zachodzi zjawisko defektu masy :-) stąd ten błąd
Utopiony telefon, brak kontaktów :( Proszę o numery ;]

← Luźne dyskusje