Kolizja Garba

31 maja 2008, 14:03
Trasa Gdańska, 200 metrów przed zjazdem na Suwałki (Wawa) mała stłuczka ciemno-zielonego garba (WAP 741) chyba z wiśniowym Oplem Kadetem. Garb wgnieciony tył. Może potrzebna pomoc.....Znajomy widział 10 minut temu.
MagnusMM
31 maja 2008, 17:43
Widać, na szczęście niepotrzebna. Proponuję zgłosić numery dyżurne osób chętnych do pomocy w wypadku awarii w różnych częściach Polski. Ja się oferuję w okolicach Pisz-Kolno-Ełk-Mrągowo. To maksimum :-D
Czasami wystarczy podholować na jakiś kanał, albo część dowieźć.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
1 czerwca 2008, 00:05
Dzikowy napisał(a): Proponuję zgłosić numery dyżurne osób chętnych do pomocy w wypadku awarii w różnych częściach Polski.

Świetny pomysł!! Ja oczywiście rejony Wawy tj. okolice Ursynowa, Piaseczna itd. Ale i dalej też jak trzeba...
MagnusMM
1 czerwca 2008, 11:36
Co by nie rozrzucać danych po sieci, może Admini by założyli temat dostępny tylko dla zalogowanych i tam będzie można zrobić listę kontaktów (a może i mapę :-D

Na SAABklubie działa to fenomenalnie, podam przykłąd awarii poznanianki w okolicach Riviery w Warszawie. Jedna osoba podjechała i zdiagnozowała, druga dowiozła części, a trzecia pojechała odebrać dzieci owej kobiety z lotniska. :-)
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
1 czerwca 2008, 12:53
Cudownie. Jak w bajce:-)

Na którejś stronie garbusowej przed laty była taka sieć samopomocowa zamieszczona.
1 czerwca 2008, 13:45
Bardzo dobry pomysł, ale coś mi się wydaje że już kiedyś było coś takiego na garbiarni bo sam się rejestrowałem podając dane jak również obszar ewentualnego wsparcia?????

A co do opowieści z bajki to też jedną przytoczę.

Siedzę sobie na rybach daleko od domu i dzwoni mój serdeczny przyjaciel że auto mu stanęło 50 km za Nowym Dworem. Niestety ten przyjaciel to geniusz komputerowy ale z samochodów wie tylko gdzie nalewa się paliwo:) (ale na szczęście jeździ VW tylko ciutkę nowszym niż nasze). Szybka analiza za ilę tam mogę być żeby ewentualnie pomóc. Min 3 h. Jedyne co przyszło mi do głowy to rozwinąć listę z numerami do Garbusiarzy. Wydzwoniłem kilku i już po 40 minutach na miejscu awarii PAWEŁ "POCZTOWIEC". W TYM MIEJSCU PODZIĘKOWANIE DLA NIEGO!!!!!! Walczyli 6 godzin na ulicy. Niestety nie udało się uruchomić ale w tym czasie ja już zdążyłem dojechać samochodem z linką holowniczą i wszystko skończyło się pomyślnie.

Dlatego może warto o tym pomysleć nawet nie ze względu tylko na nasze garbusy. Przecież oprócz Garbusiarzy jeżdż po ulicach jeszcze: żony, dziewczyny, dzieci, znajomi, koledzy i rodzina - a i im może czasem być potrezbna pomoc.
Zdjęcie nie zachowało się
1 czerwca 2008, 22:09
stach napisał(a):Cudownie. Jak w bajce:-)

Żebyś wiedział, nawet na komputer diagnostyczny się składają do użytku klubowego. Niezwykle prężne towarzystwo. Zatrąbcie kiedyś ma jakiegoś starego SAABA i nie tylko Wam odtrąbi, ale też zamieści pozdrowienie na forum:P
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

← Luźne dyskusje