Gaźnik

6 czerwca 2008, 16:41
Witam,
mam problem z gaźnikiem. Mianowicie przestał działać po wizycie u blacharza (zakała). Jeszcze jakiś czas temu przy bezpośrednim podawaniu paliwa wszystko jakoś działało, jednak wczoraj po przewiezieniu do kanciapy niestety nic nie działało a zauważyłem wycieki. Moje pytania są następujące. Czy można gaźnik po prostu jakoś przedmuchać lub wymyć?
Czy to blachaż mógł w jakiś sposób napruszyć gdzieś i po prostu się zatkał?
Tudzież, czy po długim okresie stania się zatkał?

Garbus stoi od zeszłego roku, w między czasie blacharz, elektryk. Jednak dużo DUŻO było stania. Po regeneracji w pusycyzkowie jest gaznik przed zakupem grało wszystko na ok.
HELP
VoX PoPulI VoX DeI
6 czerwca 2008, 16:54
Czy można gaźnik po prostu jakoś przedmuchać lub wymyć?

oczywiście ze można i to samemu

tylko pamiętaj żeby nie pomylić dysz są specjalne preparaty do mycia
i idziesz z rozebranym na cpn lub na miejscu rozkręcasz i kompresorom dmuchasz wszystkie dziurki.w komorze pływaka podejrzewam ze ci se zapchał :) odkręcasz z boku śrubę 13 i długi śrubokręt i wykręcasz :)
w książce jeżowski jest opisane dokładnie a uszczelki możesz kupić na allegro lub bezpośrednio www.abcgarbus.pl
\:D/ \:D/ (NIP) NIEODPOWIEDZIALNI I PRZYPADKOWI \:D/ \:D/ http://http://www.usługi-alpinistyczne.pl//\:D/ \:D/

|o\../o| tel. (kontakt usunięty) (o\_|_/o)
6 czerwca 2008, 17:11
no i o take Polske....
jutro dam odpowiedz jak mi poszlo...
VoX PoPulI VoX DeI
6 czerwca 2008, 22:32
JUrand, o gaznikach i dmuchaniach w te otwory, co trzeba, to było na forum cio najmniej 1410 razy, a piszesz tak,ze nie kumam, czy chodzi o Witolda,czy JAgiełłę........
6 czerwca 2008, 23:28
Jurand napisał(a):Witam,
mam problem z gaźnikiem. Mianowicie przestał działać po wizycie u blacharza (zakała). Jeszcze jakiś czas temu przy bezpośrednim podawaniu paliwa wszystko jakoś działało, jednak wczoraj po przewiezieniu do kanciapy niestety nic nie działało a zauważyłem wycieki. Moje pytania są następujące. Czy można gaźnik po prostu jakoś przedmuchać lub wymyć?
Czy to blachaż mógł w jakiś sposób napruszyć gdzieś i po prostu się zatkał?
Tudzież, czy po długim okresie stania się zatkał?

Garbus stoi od zeszłego roku, w między czasie blacharz, elektryk. Jednak dużo DUŻO było stania. Po regeneracji w pusycyzkowie jest gaznik przed zakupem grało wszystko na ok.
HELP
Na wycieki raczej mycie nie pomoże :wink:
tak na logikę
Nieznośna lekkość butów
7 czerwca 2008, 00:19
Jak miałem przytkane kapilarki w gaźnikach (ADI, pewnie pamiętasz kiedy :-D ), to z komory pływakowej nadmiar paliwa leciał mi bokami. Najpierw przedmuchaj i wyczyść, jeżeli wyciek nie zniknie, będziesz się martwił dalej.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
12 czerwca 2008, 16:23
Dobra, gaźnik działa i podaje paliwko. Wyciek był z membrany z pompki. Wymiana z innego gaźnika i jest ok jeżeli o to chodzi. NIestety nie zaskakuje. Pompka sprawdzona podaje paliwo. Już ma rychnąć ale niestety nie chce. Jakieś propozycje, poza świecami bo wszystko gra. Czy to może być wina niewyregulowanego gaźnika?
VoX PoPulI VoX DeI
12 czerwca 2008, 18:45
wlej strzykawką benzynę bezpośrednio do gaźnika i wtedy spróbuj odpalić, jeżeli nie zaskoczy, to pewnie zapłon.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
19 czerwca 2008, 00:39
no i dupa, zapłon jest i nic nie chce.... nawet na pych nie idzie. Jakies sugestie??
VoX PoPulI VoX DeI
19 czerwca 2008, 09:29
Jak nie pali, to albo nie ma paliwa, albo nie ma prądu. W następnej kolejności sprawdzaj zapłon i okolice.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

← Pytania i problemy