Witam,
dwa dni temu wymienialem łozysko w przednim kole w 1300 a raczej dwa łozyska, no i jakos tak w pospiechu zamiast je nabic porządnie to poprostu dokręcilem dosc mocno spodziewajac sie juz wtedy ze sie jeszcze zluzuje ( nie wiem czemu majac wtedy swiadomosc tego ze zle to robie robilem dalej wiec nie pytajcie) dokrecilem raz przejechalem sie dokrecilem drugi iiiiiiiiiii
pojechalem sobie do siebie do Wrocławia az tu mi piszczec cos zaczyna myslalem ze hamulce albo cos wogole innego, jak juz sie zatrzymalem bo uparcie dalej jechalem to trzeba tez powiedziec. Podchodze do tego kola ruszam noga a tam ok 7mm luzu :] hahaha
dzis z rana pocisnalem wiec autobusem do sklepu typu market po imbusa co go niemialem a przeciez chcialem dokrecic to ustrojstwo
dokrecilem przed blokiem (malo fajna sprawa)
ale przejechalem sie kawalek i znowu piszczy
a luzu juz nie ma ...........
uszkodzilem łozysko co ? ;/
dwa dni temu wymienialem łozysko w przednim kole w 1300 a raczej dwa łozyska, no i jakos tak w pospiechu zamiast je nabic porządnie to poprostu dokręcilem dosc mocno spodziewajac sie juz wtedy ze sie jeszcze zluzuje ( nie wiem czemu majac wtedy swiadomosc tego ze zle to robie robilem dalej wiec nie pytajcie) dokrecilem raz przejechalem sie dokrecilem drugi iiiiiiiiiii
pojechalem sobie do siebie do Wrocławia az tu mi piszczec cos zaczyna myslalem ze hamulce albo cos wogole innego, jak juz sie zatrzymalem bo uparcie dalej jechalem to trzeba tez powiedziec. Podchodze do tego kola ruszam noga a tam ok 7mm luzu :] hahaha
dzis z rana pocisnalem wiec autobusem do sklepu typu market po imbusa co go niemialem a przeciez chcialem dokrecic to ustrojstwo
dokrecilem przed blokiem (malo fajna sprawa)
ale przejechalem sie kawalek i znowu piszczy
uszkodzilem łozysko co ? ;/