Piszczy mi łożysko z przodu lalalala

14 czerwca 2008, 14:34
Witam,
dwa dni temu wymienialem łozysko w przednim kole w 1300 a raczej dwa łozyska, no i jakos tak w pospiechu zamiast je nabic porządnie to poprostu dokręcilem dosc mocno spodziewajac sie juz wtedy ze sie jeszcze zluzuje ( nie wiem czemu majac wtedy swiadomosc tego ze zle to robie robilem dalej wiec nie pytajcie) dokrecilem raz przejechalem sie dokrecilem drugi iiiiiiiiiii
pojechalem sobie do siebie do Wrocławia az tu mi piszczec cos zaczyna myslalem ze hamulce albo cos wogole innego, jak juz sie zatrzymalem bo uparcie dalej jechalem to trzeba tez powiedziec. Podchodze do tego kola ruszam noga a tam ok 7mm luzu :] hahaha
dzis z rana pocisnalem wiec autobusem do sklepu typu market po imbusa co go niemialem a przeciez chcialem dokrecic to ustrojstwo
dokrecilem przed blokiem (malo fajna sprawa)
ale przejechalem sie kawalek i znowu piszczy :( a luzu juz nie ma ...........
uszkodzilem łozysko co ? ;/
14 czerwca 2008, 14:41
Bardzo mozliwe, choc cholera wie.
Zrob jeszcze raz, tym razem dobrze.
Jak sie partoli, to sie traci czas i pieniadze. Jak partolisz komus to jeszcze rozumiem, bo to jego czas i pieniadze, ale sobie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 czerwca 2008, 14:46
Miałem podobnie w pierdziawie tylko że ja za mocno przykręciłem i prawdopodobnie uszkodziłem łożysko. Wysypały się rolki z łożysk a garb piszczał jak tramwaj na zakręcie. Co gorsza wewnętrzny pierścień łożyska spiekł się z zwrotnicą. Roboty było od groma przy tym.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
14 czerwca 2008, 14:54
Vw_RaF napisał(a):Miałem podobnie w pierdziawie tylko że ja za mocno przykręciłem i prawdopodobnie uszkodziłem łożysko. Wysypały się rolki z łożysk a garb piszczał jak tramwaj na zakręcie. Co gorsza wewnętrzny pierścień łożyska spiekł się z zwrotnicą. Roboty było od groma przy tym.
Wybijanie tego było cokolwiek upierdliwe.
Nieznośna lekkość butów
14 czerwca 2008, 15:00
a dałeś smar :-D :-D
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
14 czerwca 2008, 15:06
dokładnie... kto smaruje ten jedzie :wink:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
14 czerwca 2008, 15:31
moze za mocno dokreciles ... a jak za mocno dokreciles to bedzie wieksze tarcie ... :?
"Panie to ma przyspieszac nie hamowac"
14 czerwca 2008, 22:33
witam ponownie :D
odpowiedz jest prosta, dokrecilem ale za mało bo ...
po pierwsze nie osadziłem dobrze łozysk a wzasadzie ich pierscieni ale łozysk tez tym samym nie odrazu weszly w swoje miejsce :] zrobilo sie to z czasem przezte 40 km sie przesuneły po ośce no i z jednego łozyska duzo nie zostalo jak jeszcze pozniej jak wspominalem dokrecilem i probowalem jechac na shella i do sklepu :D
skonczylo sie to tak ze ojciec przywiozl mi stare łozysko zalozylem i do poniedzialku musi wytrzymac w pn jade do domu do rodzicow i zakladam nowe ale tym razem solidnie :)

Pozdrawiam i niech moja przygoda bedzie nauczką

aha a zakladanie starego a raczej meczenie sie z tym na parkingu przed blokiem trwalo jakies 2,5h
15 czerwca 2008, 02:00
DEDHI napisał(a):dokładnie... kto smaruje ten jedzie :wink:

Zaraz Cię CBA namierzy :-D
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

← Pytania i problemy