skrzyżowanie

4 września 2008, 17:23
renegat napisał(a):Ale pytanie brzmi: "na tym skrzyżowaniu...". I wytłumacz to zestresowanej dziewczynie zdającej właśnie prawko.
ale wytłumaczenie jest proste -test jest podchwytliwy, sytuacja patowa ktos komuś musi ustąpić pierwszeństwa, a odp. na pytanie nie jest trudna bo tylko jedna jest prawidłowa i myślę że nie ma znaczenia kto który przejeżdża, w takich testach trzeba skupić się na samych odpowiedziach i znaleźć prawidłową
1
2
3
4 września 2008, 17:48
To ja mam trochę inne pytanie i jest ono do osób, które poruszały sie już po Warszawie - jak przejechać przez rondo Babka (czyli te koło Arkadii)? Niby zrobili światła i namalowali pasy na drodze, ale nadal nie wiem, czy skręcając w końcu w jakiś zjazd ustępuję pierszeństwa tym z prawego pasa czy nie? Bo wg. pasów to nie ustępuje chyba... ale nie wiem :?
I jeszcze jedno pytanie: Na tym rondzie jak się wjedzie na lewy pas to jak z niego zjechać skoro cały czas ma się linie ciągłe ze swojej strony?
Og :-)

Na potęgę Posępnego Czerepu, mocy przybywaj!
4 września 2008, 17:54
MADZIK napisał(a):To ja mam trochę inne pytanie i jest ono do osób, które poruszały sie już po Warszawie - jak przejechać przez rondo Babka (czyli te koło Arkadii)? Niby zrobili światła i namalowali pasy na drodze, ale nadal nie wiem, czy skręcając w końcu w jakiś zjazd ustępuję pierszeństwa tym z prawego pasa czy nie? Bo wg. pasów to nie ustępuje chyba... ale nie wiem :?
I jeszcze jedno pytanie: Na tym rondzie jak się wjedzie na lewy pas to jak z niego zjechać skoro cały czas ma się linie ciągłe ze swojej strony?

na rondzie jest prosta zasada czy sa pasy namalowane czy nie
jedziesz pasem wewnętrznym to zjeżdżając ustępujesz osobie jadacej pasem zewnętrznym i ona pierwsza z ronda zjezdza ewentualnie jedzie dalej po rondzie. nie koniecznie w warszawie ale u mnie w miesice nikt tego nie rozumie bo skoro nie ma pasow na rondzie pomalowanych to uwazaja ze jest jeden pas ...jest to mylne i trzeba uwazac bo ojca to kosztowalo poobijany bok i mandat kilka lat temu ( ktos specjalnie sie podstawil i wykorzystal sytuacje :) ) i od tamtej pory i sam i mnie nauczyl poprawnie jezdzic po rondzie i gdyby nie to ze szkoda mi auta to ja tez bym sie podstawiał ludziom bo takie sytuacje mam na porzadku dziennym jak jezdze.
problem znika gdy sa dwa pasy i przed wjazdem na rondo prawy pas jest tylko w prawo a lewy prosto i w lewo to wtedy nie da sie przekombinować . tak bylo na rondach u mnie w miescie ale zlikwidowali to spowrotem i sa dwa pasy prosto stad ludzie glupieja...
PozdraVWiam
Bogdan
5 września 2008, 08:02
renegat napisał(a):Ale pytanie brzmi: "na tym skrzyżowaniu...". I wytłumacz to zestresowanej dziewczynie zdającej właśnie prawko.
A co płeć ma do tego?

Bogdan*, na Rondzie Babka, to specyficzny przypadek. Kiedys chetnie sie przez nie jezdzilo bo to byla trasa z najmniejsza liczba korkow. Potem zbudowali tam duze centrum handlowe a miasto nie wpadlo na pomysl (ewentualnie ktorys z urzednikow zostal odpowiednio zmotywowany zeby na taki pomysl wpasc) zeby wymusic na inwestorach budowe wielopoziomowego skrzyzowania. Od otwarcia centrum to miejsce jest permanentnie zakorkowane. Ostatnio postanowili "usprawnic na nim ruch" w duchu nowoczesnej inzynierii (bez)ruchu drogowego reprezentowanej przez korkowego Warszawy inzyniera Gałasa (rychlej i niskiej emerytury zycze). Teraz sa na nim swiatla a wyglada ono tak:

Magda, obejzyj sobie schemat i wszystko bedzie jasne. Niestety tylko na schemacie, bo w praktyce nie idzie zorientowac sie o co chodzi, bo uklad jest nietypowy a przy ruchu ktory na tym rondzie panuje nie ma ani sposobnosci, ani czasu zobaczyc jak to wyglada. Albo ktos jezdzi bo to rondo zna i wyuczyl sie schematu, albo zajezdza droge. Sorry jesli kogos obraze ale inzynier ruchu drogowego = kretynski teoretyk bawiacy sie w arcyskomplikowane uklady ktorych jedynym skutkiem sa zwiekszajace bezpieczentwo korki. Ideal - wszyscy staja, gasza silniki, zostawiaja samochody i ida do celu na piechote - 100% bezpieczenstwa.



*nazwa zwyczajowa i rownoczesnie kiedys oficjalna. Kilka lat temu zmieniona na jakiegos krwawo pomordowanego baonu bohaterskich ofiar
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 września 2008, 08:39
qubek napisał(a):Bogdan*, na Rondzie Babka, to specyficzny przypadek.

absurdem tego ronda sa te strzalki w lewo i w prawo . strzalke w prawo interpretowalbym ze moge zjechac w pierwszy zjazd w prawo a pasy namalowane ktore tam zjezdzaja to wszystkie 3 , podobnie skret w lewo jest absurdem bo majac strzalke prosto wkoncu dojade w lewo po ruchu okreznym i zjade gdzie chce :)

jezdzilem tamtedy do siostry na Sady Żoliborskie i nie mialem jeszcze problemow jakos wszyscy sie zjezdzali tak jak powinno ale czy to kwestia przypadku czy "ostroznej" jazdy to nie wiem w kazdym razie to fakt jest to jedno z dziwniejszych rond a ruch tez spory stad tez przestalem nim jezdzic i szybciej dojezdzalem do celu Powązkowską.
PozdraVWiam
Bogdan
5 września 2008, 08:57
Bogdan napisał(a):
qubek napisał(a):Bogdan*, na Rondzie Babka, to specyficzny przypadek.

absurdem tego ronda sa te strzalki w lewo i w prawo . strzalke w prawo interpretowalbym ze moge zjechac w pierwszy zjazd w prawo a pasy namalowane ktore tam zjezdzaja to wszystkie 3 , podobnie skret w lewo jest absurdem bo majac strzalke prosto wkoncu dojade w lewo po ruchu okreznym i zjade gdzie chce :)
A pomysl ile osob zinterpretuje to tak ze lewy pas jest do skretu w lewo i lub jazdy prosto i skreci pod prad na rondzie. Trzeba wierzyc w rozsadek ludzi ze tak nie zrobia (a poza tym tam jest zawsze taki ruch ze nie patrzy sie na znaki poziome tylko na to jak inne samochody jada) ale to oznakowanie jest wybitnie mieszajace i nie powinno tam go byc. Inzynier-teoretyk Galas pewnie Ci powie ze to jest zabieg majacy na celu dyscyplinowanie kierowcow w jego idealnym, urojonym swiece.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,4913335.html
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 września 2008, 09:59
co do pytania w ankiecie - jest to po prostu oczywiste ;) sytuacja przerabiana chociaż z 15 razy dziennie :)

a co do ronda... jest to najbardziej chore rondo w warszawie, byłbym za tym, żeby przynajmniej zrobic tak jak jest na starzyńskiego.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
5 września 2008, 10:05
No właśnie mi chodzi o to, co jest namalowane na ziemi, bo jest to całkowicie nie logiczne. Póki było normalne rondo, to było ok, ale teraz to to co jest namalowane (strzałki i pasy) są kompletnie wbrew logice.
Dzięki qubek za rysunek, muszę powiedzieć, że dopiero na rysunku dostrzegłam, że jednak jest minimalny kawałek przeywanej na lewym pasie... jakoś w życiu tego w ogóle nie zauważyłam
Og :-)

Na potęgę Posępnego Czerepu, mocy przybywaj!
5 września 2008, 14:49
A możecie mi powiedzieć jedno (ja jeszcze przed prawem jazdy :-D ) - jak zjeżdżam z ronda z wewnętrznego pasa - mogę sobie prosto z niego zjechać czy wcześniej powinienem zmieniać pasy - np. zjeżdżam na 3 zjeździe, więc na 1 zmieniam na środkowy pas, na 2 zewnętrzny a na 3 zjeżdżam?
5 września 2008, 14:54
Grysik napisał(a):A możecie mi powiedzieć jedno (ja jeszcze przed prawem jazdy :-D ) - jak zjeżdżam z ronda z wewnętrznego pasa - mogę sobie prosto z niego zjechać czy wcześniej powinienem zmieniać pasy - np. zjeżdżam na 3 zjeździe, więc na 1 zmieniam na środkowy pas, na 2 zewnętrzny a na 3 zjeżdżam?
Powinienes zrobic tak jak opisales na koncu, ale nie ma zasady ktora zabrania Ci zjechania z wewnetrznego. Tylko ze zeby to zrobic musial by byc jakis minimalny ruch, bo inaczej albo zajedziesz ludziom droge (za co moga Cie oblac) albo bedziesz stal z migaczem i czekal, blokujac ruch, za co w sumie tez moga Cie oblac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje