Jak zarejestrować Ovala bez papierów?

25 sierpnia 2008, 23:49
I czy się wogóle da?
Rocznik 56, oval jest ze Szwecji, ale ja kupiłem go od Niemca. Jest jedna tablica rejestracyjna (szwedzka) , spisaliśmy umowę w której wpisaliśmy jego numery: nadwozia i rejestracyjny i w umowie napisaliśmy w uwagach "ohne papiere".
Doszedłem do wniosku że nie ma co wycinać blach i przebijać numerów, bo ovalik nie był nigdy ruszany przez żadnego blacharza i nie ma co go psuć. A trzeba przyznać że dzielnie się nawet trzyma jak na 30 lat spędzonych pod sosną.
No i czy jest jakiś sposób na legalne zarejestrowanie go?
Myślałem żeby na początek przetłumaczyć umowę , oclić go , i zamówić ten dokument czy certyfikat "data urodzenia" czy coś? z Wolfsburga (tam chyba będą wszystkie dokładne dane techniczne jak w briefie?). Później udać się do rzeczoznawcy żeby sporządził dokumentację że to "zabytek szczególnie ważny dla historii motoryzacji" it.p itd. i z tym spróbować go zarejestrować.
No i nie wiem czy dobrze kombinuję?
Może lepiej j przez sąd (zasiedzenie czy coś), że jak gdyby ktoś zostawił mi go 5 lat temu do remontu, na podwórku i znikł.
26 sierpnia 2008, 07:36
Kiedys dalo by rade, od ostatniej, niedawnej zmiany przepisow nie jest to teorytycznie mozliwe. Nie wiem czy znalezli juz furtke na obejscie tego, czy czekaja na zmiane przepisow (co ma nastapic). Skontaktuj sie z Automobilista i Classicauto, oni duzo pisali na ten temat i powinni byc na biezaco.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 sierpnia 2008, 08:49
Ja ostatnio przechodziłem tę mękę i wydzwaniałem po urzędach z podobnymi pytaniami, bo też chciałem ściągnąć ze Szwecji , ale z papierami. Niestety, Qubek ma rację, od grudnia zeszłego roku nie idzie zarejestrować podobnego garba bez nowych unijnych papierów. Pieprzona biurokracja! Przez to wiele zabytków stoi gdzieś pochowana i czeka na lepsze czasy. Ale życzę powodzenia! I oby śmigał niedługo po naszych drogach.
MagnusMM
26 sierpnia 2008, 08:52
Mysle ze to zmienia, bo jednak takich ludzi ktorzy czekaja z rejestracja troche jest a zabytki to glownie hobby zamoznych i czesto wplywowych. Nie przejmowal bym sie tym za bardzo, bo remont i tak potrwa, tylko zajal sie samochodem a rownoczesnie sledzil na biezaco zmiany.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 sierpnia 2008, 11:10
Przepisy raczej na razie się nie zmienią (jeśli już to na gorsze - emisja spalin i hałasu w normach, albo tylko żółte ), trzeba próbować z zarejestrowaniem poza Wspólnotą. Ciekawe, czy tablice ukraińskie pozwalają na rejestrację w Polsce ??
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
26 sierpnia 2008, 13:58
Raczej zmienia. Zabytkowe samochody to moze nie jest powazny problem w skali calego kraju, ale jednak istnieja, a uchwalajacy obecne przepisy po prostu o nich zapomnieli. Mysle ze kwestia wyplynie. Tak samo bylo z ubezpieczeniami, zreszta z rejestracja niewyrejestrowanych tez. Uchwalali cos co kosilo wszystko jak leci, a potem dodawali furtki dla zabytkow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 sierpnia 2008, 13:15
Ostatecznie można śmigać na papierach z innego garba...... ale ryzykownie.
MagnusMM
27 sierpnia 2008, 18:03
MagnusMM napisał(a):Ostatecznie można śmigać na papierach z innego garba...... ale ryzykownie.
weż to wyrzuć bo jeszcze ktoś zauważy ...
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
27 sierpnia 2008, 18:30
oldtimerradio napisał(a):
MagnusMM napisał(a):Ostatecznie można śmigać na papierach z innego garba...... ale ryzykownie.
weż to wyrzuć bo jeszcze ktoś zauważy ...

Ja tylko mówię, że ludzie tak robią. Kiedyś ktoś chciał sprzedać bula bez papierów i zasugerował Mi bym Sobie kupił ogórka i mogę jeździć. Nie popieram, ale tak robią.
MagnusMM
27 sierpnia 2008, 18:48
oficjalnie to jest przestępstwo
nieoficjalnie takie jest prawo.
Samo uniemożliwia takich rejestracji co niektórych ściąga na przestępczą drogę by jeździć z pozoru legalnie aż do czasu gdzie ktoś cos zakuma.
błędne koło = Polskie Prawo = Urzędnik
27 sierpnia 2008, 19:16
A nie dałoby się przez zasiedzenie właśnie? Po prostu, kupiłeś takie auto, remont, to i tamto, rzeczoznawca i go na żółte tablice. Nie wiem, mój wujek ma motocykl 78 lat i powinien na ten temat wiedzieć dużo, sam miał zamiar przez to przejść. Miał zamiar, bo w końcu spauzował, bo z tym jest dużo roboty, i nie wiem jak tam z oryginalnością części było u niego. Jeszcze zapytam
27 sierpnia 2008, 20:43
nei weim, zcy zasiedzenie nie dotyczy tylko nieruchomości. a z ta rejestracją to tez już troche pochodziłem po urzędach... raz mówią, zę mozna innym razem, ze nie...
VW 1300 1969

← Pytania i problemy