A wiec zaczałem grzebac w elektryce - bład
Od jakiegos czasu zaczeły mi przerywac halogeny jak właczałem na długie - bo tylko wtedy działały. Wiec postanowiłem sie pewnego pieknego dnia tym zajac, powymieniałem kabelki wszystkie pokolei w miedzy czasie sprawdzałem czy w koncu działaja poprawnie, w koncu znalazłem kabelek ktory łaczył sie z normalnymi swiatłami, wiec stwierdziłem ze on moze byc jakis zasniedziały i wymieniłem. Po jeszcze chwili kombinacji skonczyły mi sie kable do wymiany i co sie okazało ..... halogeny jak wczesniej działały gdy chciały teraz juz wogole nie działaja a przy okazji straciłem swiatła krotkie w lewym swietle. Wiec pytanie roku jak sprawdzic czy przekaznik jest dobry
Aha dodam nawiasem ze jak przełacze na długie to - oczywiscie bez halogenow - swiecą oba a na normalnych do jazdy siweci tylko prawe.
Od jakiegos czasu zaczeły mi przerywac halogeny jak właczałem na długie - bo tylko wtedy działały. Wiec postanowiłem sie pewnego pieknego dnia tym zajac, powymieniałem kabelki wszystkie pokolei w miedzy czasie sprawdzałem czy w koncu działaja poprawnie, w koncu znalazłem kabelek ktory łaczył sie z normalnymi swiatłami, wiec stwierdziłem ze on moze byc jakis zasniedziały i wymieniłem. Po jeszcze chwili kombinacji skonczyły mi sie kable do wymiany i co sie okazało ..... halogeny jak wczesniej działały gdy chciały teraz juz wogole nie działaja a przy okazji straciłem swiatła krotkie w lewym swietle. Wiec pytanie roku jak sprawdzic czy przekaznik jest dobry
Aha dodam nawiasem ze jak przełacze na długie to - oczywiscie bez halogenow - swiecą oba a na normalnych do jazdy siweci tylko prawe.
Qwazimodo - człowiek z garbem 
1966
1966