Ja również dziękuję. Tym razem wystąpiłem jako pilot i powiem, że trasa była, jak na miasto, dość długa, ale to akurat... plus.

Po prostu nie lubię krótkich rajdów.

Dużo kręcenia, dobrze, wręcz profesjonalnie przygotowany itinerer, na którym czasami można było się trochę zakręcić, ale i tak zawsze to było tak zrobione, że łatwo można było wrócić na trasę. I co najważniejsze: czas zleciał bardzo szybko, czyli rajd był zajmujący, ciekawy i nienudny.

Git pomysł z lokalnym czarodziejem.
A o to sądzę organizatorom chodziło, więc gratulacje i dzięki za wysiłek włożony w przygotowanie, bo wiem dobrze, że to są setki przejechanych kilometrów i godziny poświęconego czasu, żeby coś takiego powstało.
Jeśli mógłbym zgłosić pewien pomysł, który nie jest w żadnym bądź razie krytyką tylko propozycją do rozważenia w przyszłości w całości lub w części. Często podczas rajdu przejeżdżamy przez pewne okolice, podoba nam się ich klimat, okoliczności przyrody też są fajne. W niektórych miejscach jednak czegoś brakuje, a mianowicie jakiejś choćby krótkiej informacji o okolicy, w której się znajdujemy. Ja bym czasami chętnie poczytał o miejscu, do którego dojechałem. Nie mówię, że o wszystkim, ale są czasami różne perełki, obok których przejeżdżamy nawet o tym czasami nie wiedząc.
Ponieważ Nity i Korozja są całkowicie poświęcone starym zaniedbanym samochodom na trasie może dałoby się w jakiś sposób wprowadzić krótkie opisy starych, rzadko spotykanych modeli? Nie wiem, po prostu chętnie wywiózłbym z rajdu jakąś bogatszą wiedzę na jakiś temat (czy to Warszawa, czy stara motoryzacja), a nie "tylko" bardzo dobre wrażenie z przejazdy po trasie i z jej klimatu.
To taka moja krótka i mała konstruktywna propozycja do rozważenia na przyszłość.
Jeszcze raz dzięki za zabawę i włożoną pracę.
