chromowanie czy zamienniki

9 września 2008, 22:15
cześć
od razu w tłumaczę słowo "Zamienniki". Nie chidzi mi o jakieś kute części sprzedawane jako discount

mam dużo rzeczy do chromowania. Większość nie wystarczy tylko oddac do chromowaia, bo są wżery czy rdza (wszędzie kropeczki jak nakłucia)
Teraz pytanie co lepiej sie opłaca ( opłaca nie znaczy zapłacone za mniejsze pieniądze)
czy takie rzeczy jak kołpaki , migacze lusterka i podobne rzeczy bardziej sie opłaca dać do chromowania czy lepiej kupić u Kuby? chodzi głównie o to ,że wydaje mi się ,że na www.garbusy.pl wyszło by taniej niż chromowanie ale ,czy takie części są dobrej jakiści i nie skoroduja za rok czy chrom z nich nie będzie odpryskiwać?

tak ogólnie to jak się cenią za chromowanie ,bo zderzaki z galeryjkami na pewno oddam do chromowania.
9 września 2008, 22:19:)
Dobrze położony chrom na podkładzie z miedzi powinien trzymać i 20 lat jeżeli o niego dbasz. Chromując części do motoru płaciłem przykładowo ramka reflektora 30zł, zbiornik paliwa 180zł, kierownica 80zł z przygotowaniem i miedziowaniem.
9 września 2008, 22:32
wynika ,że chyba porównywalne z cenami nowych produktów.
Czyli lepiej chromować swoje cześci niż ,zdobywać "zamienniki"
9 września 2008, 22:46
Lepiej chromowac niz kupic nowe czesci, bo jakosc ich nie zachwyca. Jednak porzadne chromowanie z podkladem (np. tak duzych czesci jak zderzak) na pewno sporo przekroczy cene tych nowych zamienników.
VW 1300 '67
9 września 2008, 22:55
no ale chyba i tak wolę dopłacić 100-200zł do chromowania takich gabarytów niż je skąś ściągać.
S tym ,że słyszałem ,że ze względu na zdrowie i przyrode teraz stosują inną technologię chromowania i podobno nie jest taka zachwycająca.
wiecie coś o tym??
9 września 2008, 23:15
Majki może masz racje z tą jakościę alejakie jest prawdopodobieństwo ,że znajdę dwa zderzaki przód tył z galeryjami i "obrurowaniem po długości" w lux stanie za taką kase
9 września 2008, 23:56
a to nierealne raczej ;) albo nie odczytałem, albo nie skonkretyzowałeś o jakie Ci chodzi. ja mówiłem o kwadratowych.

w przypadku galeryjek najlepiej dorwać jak najlepszy oryginał i oddać do chromowania, tylko nie oszczędzać, bo to się później zemści...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
10 września 2008, 00:15
wcześniej pisałem, że z galeryjkami, a nie słyszałem o kwadratowych z galeryjkami :D moje są w dobrym stanie i chrom nawet nie jest taki zły ale :
1. nie jest to jednak stan odblasku lustra
2. ma lekkiego wgniotka na przodzie ,którego jakoś trzeba wyprostować
dlatego pytam ;)

pozdro
10 września 2008, 07:11
Chromowałem w Poznaniu komplet kratek wokół licznika + dwie ramki pod jajowate lampy. W sumie 100 zł ze te cztery detale. Cena moze i wysoka, ale przed chromowaniem wszystko było miedziowane.
W zimie na pewno oddam do chromowania wszyskie orginalne klamki, bo myslę że warto.

Natomiast co do zderzaków - mam duże watpliwości, czy to ma sens. Koszt chromowania ( z miedziowaniem i wcześniejszym uzupełnianiem ubytków itp.) - to około 1000 zł za każdy zderzak.

Myślę, że to ma sens tylko wtedy, gdy założysz, że przez ładnych kilka lat nie użyjesz zderzaka do zderzania, do czego przecież został stworzony. No i że nikt inny tego zderzaka nie wgniecie, otrze albo zarysuje. Myślę, że podobn założenie trzebaby przyjąć decydując się na banany ze stali nierdzewnej np. od Kuby.

Co do jakości brazylijskich podróbek zderzaków z galeryjkami: mam takowe od dwóch lat. W zasadzie wystarczy przecierać po każdym deszczu szmatką z WD 40 i jakoś się trzymają. Jak starczy kasy, to zimą założę normalne regulaminowe kwadraty. Chyba, że kupię nowe banany na kolejne dwa - trzy lata.
10 września 2008, 07:14
Przede wszystkim trzeba zdecydować się na prawdziwe chromowanie a nie jakieś natryskiwanie itp. itd. Niektóre firmy naliczają stawki wg. m3 robi się to bodajże na zasadzie ile dana część zajmuje objętości w zbiorniku z "chemią" Jeżeli zderzak jest bez wgniotów i nie trzeba uzupełniać ubytków, to koszt np. pochromowania zderzaka do beczki wyniósł mojego ojca 190zł.
10 września 2008, 08:09
100 zl to bardzo malo a nie duzo.
Jakos nowych czesci chromowanych jest zazwyczaj beznadziejna. Jakosc chromowania - niestety tez. Zdaza sie ze odpada po kilku miesiacach, a takiego lustra jak oryginalny chrom raczej nie uzyskasz (a na pewno bedzie trudno). To ze gdzies jest drogo, nie oznacza ze dobrze. No i to ze ktos pochromowal maly element do jezdzacego w lecie motocykla nie przeklada sie na chromowanie zderzaka do Garbusa.
Tak czy siak, nie ma najmniejszej szansy uzyskania chromu takiej jakosci jak fabryczny volkswagenowski z dawnych lat.
http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php…&highlight=chrom
http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php…&highlight=chrom
http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php…ighlight=chromowanie
Byl tez te ntemat poruszany niedawno, chyba na forum pytania i problemy. Ktos zadal identyczne pytanie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 września 2008, 10:39
proces chromowania starych elementów jest bardzo pracochłonny i stąd dość drogi .
Jest to proces wieloetapowy polega na oczyszczeniu elementu ,grubyn miedziowaniu ,szlifowaniu uzupełnianiu ubytków np przez cynowanie ,szlif,miedziowanie, polerowanie,niklowenie, chromowanie ,polerowanie .
Jeżeli element wcześniej był pogięty to jeszcze dochodzą prace blacharskie ,tak że koszt zderzaka może pochłonąc więcej niż 1000 pln. i wykonuje się raczej tylko w pojazdach o większej wartości i zabytkach do których trudno zdobyć element w dobrym stanie.
Pozatym przypuszczam że jakość współczesnych kompieli do chromowania jest inna niż w czasach kiedy nie dbano tak o środowisko.
10 września 2008, 13:58
vwandal napisał(a):proces chromowania starych elementów jest bardzo pracochłonny i stąd dość drogi .
Jest to proces wieloetapowy polega na oczyszczeniu elementu ,grubyn miedziowaniu ,szlifowaniu uzupełnianiu ubytków np przez cynowanie ,szlif,miedziowanie, polerowanie,niklowenie, chromowanie ,polerowanie .
Jeżeli element wcześniej był pogięty to jeszcze dochodzą prace blacharskie ,tak że koszt zderzaka może pochłonąc więcej niż 1000 pln. i wykonuje się raczej tylko w pojazdach o większej wartości i zabytkach do których trudno zdobyć element w dobrym stanie.
Pozatym przypuszczam że jakość współczesnych kompieli do chromowania jest inna niż w czasach kiedy nie dbano tak o środowisko.

Cynowanie nie.
Mosiądz działa-tylko ciężko jest polutować tak by "krateru" nie było
A reszta się zgadza.
Nie znam szczegółów ale w tych "starych" "tłustych "chromowaniach to jakieś trucizny srogie się wydzielały to raz (cyjanek ?)
Dwa że utylizacja kąpieli była droga (znaczy okazała się droga jak okazała się konieczna :wink: )
Trzy że wolniej szło podobno...
Jedna znana mi "chromownia" jest w Żorach , druga gdzieś pod Poznaniem- gość chromy z tejże sprzedaje na " Motoweteranbazarach"
Junak, Avo i takie tam typówki - jakość totolotek. Kupiłem kiedyś komplecik kolanko +tłumik ale zniechęciłem się i Junaka sprzedałem. Tłumik odstąpiłem kumplowi -i działa do dzisiaj o dziwo, kolanko nigdy nie zostało użyte, leżało sobie w papierze na strychu i ...zardzewiało -nie całkiem ale drobne punkciki są -choć wymyte i natłuszczone było.
Generalnie było tak że ci z okolic Żor pluli na Żory i wozili do Poznania ,a ci z okolic Poznania wozili do Żor.... :-D
Ja o jednych i drugich mam opinie analną :wink:
Tak że jak ktoś ma jakieś namiary na coś sprawdzonego to chętnie się dowiem -bo będę potrzebował niebawem.

← Pytania i problemy