Bardzo prawdopodobne, że uda mi się w piątek pojechać garbem dość wysoko w góry. Droga w zasadzie bita, lecz co nieco dziurawa - nie w tym problem.
Otóż wczoraj spadł już śnieg, który w dzień się topi. Taka sobie glajda, maź albo błocko. Nikt tego nie soli, bo to park narodowy.
No i droga, która jest w zasadzie dość przyzwoita zamieniła się w niezbyt przyjazną.
Podobno ma być cieplej. Może się stopi, a może nie.
Sprawa jest honorowa, więc na pewno podejmę próbę dojechania gdzie chcę dojechać.
Mam bardzo zwykłe opony Vredstein z dobrym bieżnikiem. Pamiętam jednak, że na takim mokrym śniegu ślizgały się jak głupie. Ciut lepiej było gdy spuściłem nieco powietrzea z opon.
Zainwestuję w łańcuchy, bo i tak jeżdżę zimą ( jesli łańcuchy są już w sklepach).
CZY KTOŚ MA JAKIEŚ JESZCZE POMYSŁY ?????
Otóż wczoraj spadł już śnieg, który w dzień się topi. Taka sobie glajda, maź albo błocko. Nikt tego nie soli, bo to park narodowy.
No i droga, która jest w zasadzie dość przyzwoita zamieniła się w niezbyt przyjazną.
Podobno ma być cieplej. Może się stopi, a może nie.
Sprawa jest honorowa, więc na pewno podejmę próbę dojechania gdzie chcę dojechać.
Mam bardzo zwykłe opony Vredstein z dobrym bieżnikiem. Pamiętam jednak, że na takim mokrym śniegu ślizgały się jak głupie. Ciut lepiej było gdy spuściłem nieco powietrzea z opon.
Zainwestuję w łańcuchy, bo i tak jeżdżę zimą ( jesli łańcuchy są już w sklepach).
CZY KTOŚ MA JAKIEŚ JESZCZE POMYSŁY ?????
