Dziurki w podwoziu

25 września 2008, 18:24
A wiec na wstepie - po deszczu topił mi sie dywanik, myslałem ze uszczelki w drzwiach mi nie trzymaja ale po obdukcji okazało sie ze drzwi tapicerka i okolice suche po deszczu a dywanik mokry. Po ogledzinach wykryłem ze mam w płycie podłogi 4 dziurki od kierowcy i 2 dziurki u pasazera
Te dziurki były czy same sie jakos zrobiły - nie są to pekniecia bo maja typowo owalny kształt - jakby ktos je wywiercił i nie wiem czy były orginalnie czy to wizja poprzedniego własciciela ??
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
25 września 2008, 19:45
u mnie nie ma żadnych więc możliwe , że to "usprawnienie" .
25 września 2008, 20:57
a u mnie są po jednej w nogach kierowcy i pasażera i pod tylnym siedzeniem w najniższym miejscu za kierowcą i pasażerem .
Srednica ok 5 mm i sa tam od nowości. W reparaturkach zazwyczaj ich nie ma i robi sie je samemu.
Służą do odprowadzania wody i raczej nie biorą wody przez swój "cyckowaty " kształt.
Pewnie woda dostaje ci się w innym miejscu i sprawdzenie gdzie może być bardzo zajmujące.
Możesz też wyjąc dywaniki, siedzenie pasażera i przejechac się parę razy po kałużach

← Pytania i problemy