Złamasy, powinni takich gnojków wieszać za jajca.

30 września 2008, 23:32
:twisted: Red Diavolo :twisted: przyjechał z warsztatu pod blok, postał na parkingu i ruszył do garażu... z blaszką w oponie.
Jakiemu kutasowi to przeszkadzało? Następnym razem pewnie szyby pójdą lub lakier, chociaż właściwie lakieru nie obejrzałem.
:smt068 :smt067 :smt070 :smt071
Ale jestem szczęśliwy! :evil:
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
30 września 2008, 23:59
Dzikowy napisał(a)::twisted: Red Diavolo :twisted: przyjechał z warsztatu pod blok, postał na parkingu i ruszył do garażu... z blaszką w oponie.
Jakiemu kutasowi to przeszkadzało? Następnym razem pewnie szyby pójdą lub lakier, chociaż właściwie lakieru nie obejrzałem.
:smt068 :smt067 :smt070 :smt071
Ale jestem szczęśliwy! :evil:

hmmm a moze sam najechales na blaszke przed pyjechaniem pod blok ....?
1 października 2008, 01:33
I ładnie ją podciąłem i zrobiłem stopkę? To kawałek blachy dachowej, obok osiedla jest zakład dekarski. Mniejsze lub większe złośliwości się zdarzały, al raczej dotykały domofonów, drzwi, piwnic itede. Na samochodzie jeszcze nikt mi się nie pastwił :evil:
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
1 października 2008, 06:46
Są debile, a trudno sie ich pozbyc..... moi rodzice maja wgiety troche dach bo jakis debil wracał z imprezy i wymyslił sobie chyba taniec na dachu, o rysach na drzwich nie wspomne
I dlatego ciesze sie ze mieszkam na domkach :)
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
1 października 2008, 08:39
NA domkach?????? :shock:

JAk spiewal Bob MArley- lepiej mieszkać na dachu, niz w domu pelnym zamętu;-))
1 października 2008, 08:55
Dzikowy napisał(a):I ładnie ją podciąłem i zrobiłem stopkę? To kawałek blachy dachowej, obok osiedla jest zakład dekarski.
A to bylo wbite w bok czy w bieznik? Pomysl logicznie: jesli ktos chce komus przebic opone to bierze noz (i to najlepiej taki z jelcem) i przebija. Struganie specjalnej blaszki i wciskanie jej w bieznik (co latwym nie jest) raczej nie jest najprostszym sposobem (co nie znaczy ze jakiemus debilowi nie przyjdzie do glowy). A przypadkowe walanie sie roznie powyginanych blaszek obok warsztatu dekarskiego nie jest w sumie takie dziwne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 października 2008, 08:59
Dzikowy- gdy u mnie dekarze skończyli przekrywanie dachu, na podwórku walało sie dużo malych skrawków blaszek rózniście powyginanych- przeciez oni stosują giętarke i rózniste nozyce do cięcia, więc takie odpadki nikogo nie dziwią w opoblizu zakłądu dekarskiego.
1 października 2008, 09:19
stach napisał(a):NA domkach?????? :shock:

JAk spiewal Bob MArley- lepiej mieszkać na dachu, niz w domu pelnym zamętu;-))

Dach tez mam :D
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
1 października 2008, 12:37
stach napisał(a):Gratuluję.

Dziekuje i polecam Dach dobra rzecz :D
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
1 października 2008, 13:02
Dziś leżała (stała) pod kołem druga, chyba jednak nie dekarze :evil:
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
1 października 2008, 13:04
No to pozostaje mi tylko zyczyc Ci wypatrzenia podkladajacego. Wiem jak to wkurza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 października 2008, 14:32
majki napisał(a):
Dzikowy napisał(a):Dziś leżała (stała) pod kołem druga, chyba jednak nie dekarze :evil:

straszna lipa... ustaw sobie kamerkę na oknie ;)

kamerkę i czujnik ruchu sprzężony z karabinem maszynowym 12,7mm co by za długo strzelać :-D
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...

← Luźne dyskusje