Co sądzicie o moim garbusku??

10 sierpnia 2004, 22:16
A to Ci zle doradzili.
11 sierpnia 2004, 12:13
Trochę dziwne bo to w niemczech tak mi powiedzieli specjaliści od garba- serwis, a u nich kupowałam czerwone koni. Obok leżały te gazowe ale odradzali mi że nie warte są tych pieniędzy pomimo że dużo więcej kosztowały i mogliby więcej na mnie zarobić!! A od nich mam silnik i większość częsci i jak do tej pory wszystko sprawuje się tak jak obiecywali!! Na silnik miałam nawet gwarancję! o ile pamiętam powiedzieli że amoryzatory gazowe z regulacją twardości nadają się bardziej do aut współczesnych a tutaj byłby tylko naciągnięcie mnie na niepotrzebne koszy bo i tak bym nie odczuwała różnicy a nie jest to wóż sportowy że co wyścig ,czy wyjazd do miasta będę demontować i zmienać twardość amortyzatorów bo to paranoja!! To było coś w tym stylu!! No chyba że małabym je kupić tylko dla szpanu że takie coś mam!! Może jednak się mylą?? Chyba nie - bo oni tylko garbami i carmanami się zajmują :wink:
11 sierpnia 2004, 12:59
A jaka jest roznica miedzy Garbem a samochodami wspolczesnymi, dla ktorej w tamtych amortyzatory gazowe mialy by sie dobrze sprawdzac, a w Garbie nie?
Owszem, amortyzatory z pelna regulacja itd sa niezbedne w sporcie, a w normlanym ruchu tylko lepsze od innych, ktorych tez mozna uzyc. Zreszta, chyba troche powinnas sie na nich obrazic. Bo to co powiedzieli, to to, ze Ty nie potrzebujesz takich ;) Fakt, jesli ktos jezdzi powoli i na dodatek nie jest zbyt wprawnym kierowca, to nie odczuje w pelni roznicy. Ale nawet taki kierowca odczuje ja w ekstremalnej sytuacji, takiej, ktorej najlepiej w ogole unikac. Tylko ze niestety one nie pytaja sie nas, czy chcemy zeby nadeszly. W takim wypadku ta roznica moze przesadzic o tym, czy zapanujesz nad samochodem, czy nie. Mozliwosc dostrojenia amortyzatorow powoduje, ze mozesz je zestroic raz, tak zeby sie dobrze sprawowaly w normalnym ruchu. Nie musisz tego robic co wyjazd, chyba troche przesadzasz ;> To jest zwlaszcza istotne w Polsce, nasze drogi sa pod wzgledem zawieszeniowym naprawde wymagajace. Twoi niemieccy mechanicy nie zdaja sobie pewnie nawet sprawy jak bardzo, a ustawienie, ktore byloby dobre i uniwersalne w Niemczech, nie byloby takie u nas.
Amortyzatory sa naprawde ostatnia rzecza, na ktorej warto oszczedzac. Owszem, czasem na te z wysokiej polki moze byc kogos po prostu nie stac, wtedy lepiej kupic nawet najprostsze, tyle ze nowe i sprawne (byle nie monroe ;) ) Ale jesli kogos stac, to powinien kupowac jak najlepsze.
Moge podac kilka pzykladow:
Ja mialem w Maluchu amortyzatory olejowe przygotowane na asfalt w dobrym, uznanym warsztacie. Na gladkim torze byly super. Kolega mial bilstainy. Na betonie sprawowaly sie tak samo. O ile byl rowny. Bo kazda nierownosc ja odczuwalem duzo, duzo mocniej, a na wiekszych po prostu skakalem. A u niego nie dosc, ze kola byl prowadzone po ziemi dobrze, to jeszcze komfort byl nieporownywalnie lepszy. Tak ze na rownym torze bylismy porownywalni, ale na nierownej i sliskiej nawierzchni, a takze w kategorii "wozenie tesciowej" nie mialem szans. Po prostu przewaga techniki.
Drugi przyklad. Znajomy, bardzo dobry kierowca. Zdjal bilstainy, zeby je przeregulowac na zime (on to robil, ale wiekszosc - nie, to nie jest niezbedne) Dwa dni jezdzil na olejowych (dobrych). I co? Zapomnial o tym, mial wypadek, rolowanie przez dach. Nie scigajac sie, po prostu betoniara zajechala mu droge a trasie Lazienkowskiej. Zrobil manewr, ktory normalnie by go wbawil z opresji. Ale mial nie te co zwykle amortyzatory, tam byly koleiny...bum
11 sierpnia 2004, 13:27
jaka jest różnica między samochodem współczesnym a garbem??
qubek?? Masz oprócz garba coś innego bardziej współczesnego?? Bo jakiekolwiek ma się zawieszenie w garbusie nawet te z najwyższej pólki dla większości nie dostępnie i jak przesiądziesz się z niego np do golfa 4, reno nie mówiąć już o japońcach które mają seryjne zawieszenie to jakbym przesiadła się z taczki na metalowym kole do super limuzyny!! Garbusy już to w sobie mają że co im się nie założy to i tak nie doścignie nawet w połowie wspólczesnych aut!! I o to mi się wydaje im chodziło, bo garbus już taki jest że czuje się każdą nierówność! A wydaje mi się że byli na tyle uczciwi że nie naciągali mnie na nie potrzebne koszty z tym związane! A mało kto ,kto kocha garbusy, zrobi go sam od podstaw , włoży przysłowiową ostatnią złotówkę będzie swoim garbuskiem jeżdził esktremalnie czy wyczynowo!!
A co do naszych dróg!! Dlatego właśnie ze są tak zróżnicowane jakościowo nie ma sensu dopasowywaś twardości do danej nawierzchni bo to bez sensu! W niemczech tak !! A u nas!! Co 100m coś innego może nas spotkać! Jedynie jak ktoś jeżdzi na tory wyścigowe to zrozumiem - inaczej nikt mnie nie przekona że można sobie dopasować twardość do jazdy na codzień :wink: Chyba ze ktoś nie ma na co pieniędzy wydać!! Oczywiście mowa jest tylko o garbuskach :wink:
11 sierpnia 2004, 14:09
lilly napisał(a):jaka jest różnica między samochodem współczesnym a garbem??
qubek?? Masz oprócz garba coś innego bardziej współczesnego?? Bo jakiekolwiek ma się zawieszenie w garbusie nawet te z najwyższej pólki dla większości nie dostępnie i jak przesiądziesz się z niego np do golfa 4, reno nie mówiąć już o japońcach które mają seryjne zawieszenie to jakbym przesiadła się z taczki na metalowym kole do super limuzyny!! Garbusy już to w sobie mają że co im się nie założy to i tak nie doścignie nawet w połowie wspólczesnych aut!!

No przykro mi bardzo, nie moge nawet powiedziec, ze sie nie zgadzam, tylko musze wprost - to co tu napisalas to sa bzdury.
A Golf IV jest tu swietnym przykladem wspolczesnego samochodu. Niezgrabna, gumowata balia dla emerytow z parkinsonem. Absloutnie nie jest to dobrze prowadzacy sie samochod.
Pomijajac kwestie Garbusa, ktory naprawde moze sie niele prowadzic, jesli nie jest zdezelowany. Praktycznie kazdy samochod, jesli sie odpowiednio zrobi w nim zawieszenie, bedzie sie prowadzil lepiej niz 90% seryjnych samochodow z salonu.
lilly napisał(a):I o to mi się wydaje im chodziło, bo garbus już taki jest że czuje się każdą nierówność! A wydaje mi się że byli na tyle uczciwi że nie naciągali mnie na nie potrzebne koszty z tym związane! A mało kto ,kto kocha garbusy, zrobi go sam od podstaw , włoży przysłowiową ostatnią złotówkę będzie swoim garbuskiem jeżdził esktremalnie czy wyczynowo!!
Wrecz przeciwnie, jest bardzo wiele takich osob. Oczywiscie, nie kazdy, ale bardzo wielu. Ja nie tylko kocham samochody, kocham rowniez jazde nimi. Poza tym caly czas podkreslam ze nie chodzi mi o ekstremalna jazde, tylko o ekstremalne sytuacje. Bardzie nie lubie jak ktos twierdzi, ze kwestie amortyzatorow, hamulcow itp go nie dotyczy, bo on jezdzi spokojnie. To jest bardzo glupi argument. Po ulicy prakatycznie zawsze powinno sie jezdzic spokojnie. Problem w tym, ze czasem bywaja sytuacje, na ktore trzeba odpowiednio zareagowac. To na takie wypadki przygotowywac sie powinien caly czas kierowca (i samochod) A doswiadczenia nabyte w sporcie bardoz tu pomagaja (zarowno trening kierowcy, jak i testowanie rozwiazan technicznych)
lilly napisał(a):A co do naszych dróg!! Dlatego właśnie ze są tak zróżnicowane jakościowo nie ma sensu dopasowywaś twardości do danej nawierzchni bo to bez sensu! W niemczech tak !! A u nas!! Co 100m coś innego może nas spotkać! Jedynie jak ktoś jeżdzi na tory wyścigowe to zrozumiem - inaczej nikt mnie nie przekona że można sobie dopasować twardość do jazdy na codzień :wink: Chyba ze ktoś nie ma na co pieniędzy wydać!! Oczywiście mowa jest tylko o garbuskach :wink
Skoro z gory zakladasz, ze nikt Cie nie przekona, to ta dyskusja nie ma chyba sensu. Ale moim zdaniem takie zakladanie jest zdziebko glupie, tak miedzy nami ;> No ale coz. Gdybys jednak czasem zmieniala pierwotne zdanie i sluchala argumentow ;) to napisze, dlaczego nie masz racji. Po pierwsze, kazdy samochod jest jakos ustawiony. Jakas twardosc jest seryjnie zaprojektowana, prawda? I ona powinna wlasnie byc najbardziej odpowiednia twardoscia do jazdy na codzien. Niestety, nie zawsze jest dobrana trafnie. A jesli chodzi o tory wyscigowe, to tam ustawienie zawieszenia jest najbanalniejsze. Przeciez tam jest (powinien byc) sam gladki asfalt. A sztuka to jest wtedy wlasnie, gdy nawerzchnia jest roznorodna
11 sierpnia 2004, 14:50
ale mi się dostało!!! :wink:
Nie zrozumieliśmy się zbytnio widząc co napisałeś!! Nie uwazam wogóle że golf jest super czy jakiś inny samochodzik :evil: Chodziło mi o to że komfort jazdy jest o niebo lepszy od garba z najlepszym zawieszeniem!!Możesz mi wierzyć lub nie ale miałam okazję pojeżdzić w niemczech garbusami i to naprawdę wypasionymi i nie oszukujmy się nie można dogonić komfortu jazdy garbem ze współczesnym autkiem!! Cokolwiek się mu wstawi i tak to będzie taczka!! O to mi tylko chodziło!!
Co do ustawiń! Masz rację! Każdy samochód ma fabryczne ustawienia które można zmienić!! by coś poprawić!! I co sądzisz że z garba na gazowych amortyzatorach z regulacją twardości zrobisz suer limuzynę która będzie prowadziła się jak merol ????? Jasne!!! :-D A im chodziło że różnica w czerwonych koni a gazuwkach jest znikoma i z pewnością nie warta przepłacania pieniędzy!!!!!!!!!! WARTOSC kasy do uzyskanego EFEKTU!!!!!!!!!!! :-D Lepiej zainwestować tą różnicę w lepsze hamulce!! Tak uważam!! I o to mi cały czas chodziło!! :-D
11 sierpnia 2004, 15:00
Gubek!! jeszcze coś mi przyszło do głowy!! Nie sądziłam żę twardość zawieszenia ustawia się w zależności od dziurawych dróg w naszym kraju bo nie w trym cel!! Myślałam zawsze że chodzi o pokonywanie z duża szybkością zakrętów by auto się nie wychylało i bezpiecznie trzymało się drogi!! Więć na co komu w garbie takie zawieszenia do codziennej jazdy!! Uważam że te zawieszenia mają typowe przeznaczenie- tory wyścigowe a nie ulica czy polska czy niemiecka!! :wink:
11 sierpnia 2004, 15:17
qubek! jeszcze nie daje mi spokoju żeś tak na mnie naskoczył!!
Z tego co wiem ustawienie odpowiedniej twardości zawieszenia jest nie lada umiejętnością!! Często na zawodach ktoś przegrywa bo ma nie tak ustawione i dobrane twardości a ustawia się je metodą prób i błedów ,wedlug wskazań pomiaru czasu i uważnej obserwacji zachowania auta!! Często ustawia się je na jednym tylko torze po kilkanaście razy by trafić w najbardziej optymalne ustawienie!! A znają trasę ,tor samochód i kierowcę!! Więc jaki jest cel używania tekego zawieszenia do codziennej jazdy!! Paranoja!! Więc qubek wyluzuj trochę bo to że jestem kobietą i to blądynką nie znaczy że jestem ....... :evil: A mądrować się każdy może!!
12 sierpnia 2004, 12:04
lilly napisał(a): Chodziło mi o to że komfort jazdy jest o niebo lepszy od garba z najlepszym zawieszeniem!!Możesz mi wierzyć lub nie ale miałam okazję pojeżdzić w niemczech garbusami i to naprawdę wypasionymi i nie oszukujmy się nie można dogonić komfortu jazdy garbem ze współczesnym autkiem!! Cokolwiek się mu wstawi i tak to będzie taczka!! O to mi tylko chodziło!!
No ja wiem, ze o to Ci chodzilo. Dlatego napisalem, ze piszesz bzdury ;)
Ja tez, wyobraz sobie, jezdzilem w zyciu kilkoma samochodami
lilly napisał(a):Co do ustawiń! Masz rację! Każdy samochód ma fabryczne ustawienia które można zmienić!! by coś poprawić!! I co sądzisz że z garba na gazowych amortyzatorach z regulacją twardości zrobisz suer limuzynę która będzie prowadziła się jak merol ????? Jasne!!!
Alez Ty trafiasz w moje gusta :D . Wspolczesne Mercedesy to moj drugi ulubiony przyklad po Golfie IV ;) Przyklad na to, jak leniwi, wspoczesni inzynierowie konstruuja kiepskie, nie dajace przyjemnosci z jazdy zawieszenia, bo po co sie meczyc nad projektowaniem, skoro mozna wstawic tanie ESP, ASR, BAS, TCS itd itp i dziadek bedzie zadowolony
lilly napisał(a): A im chodziło że różnica w czerwonych koni a gazuwkach jest znikoma i z pewnością nie warta przepłacania pieniędzy!!!!!!!!!!
Z pewnoscia Lilly, z pewnoscia. No wlasnie widze, ze jestes strasznie pewna. No wiec ja mimo ze uwazam ze nie masz racji, takiej pewnosci nie okazuje, bo nie poprosilem jeszcze zadnego Makinena zeby mi dokladnie wszystkie opcje przetestowal ;)
lilly napisał(a):WARTOSC kasy do uzyskanego EFEKTU!!!!!!!!!!! :-D
Oj chrzanisz teraz, bo znalazlbym w twoim samochodzie rzeczy, ktore mimo ze sa najwyzszej jakosci, to stosunek ich uzytecznosci do ceny jest juz mocno niski, a Ty nigdy ich nie wkorzystasz. Wiec nie mow za zawsze sie tym tak scisle kierujesz. Nikt tego nie robi, poza komputerami.
lilly napisał(a):Myślałam zawsze że chodzi o pokonywanie z duża szybkością zakrętów by auto się nie wychylało i bezpiecznie trzymało się drogi!! Więć na co komu w garbie takie zawieszenia do codziennej jazdy!!
Pytasz sie, po co komu do codziennej jazdy zawieszenie, przy ktorym auto bezpiecznieczni trzyma sie drogi? :shock: Musze Ci to tlumaczyc?
lilly napisał(a):Uważam że te zawieszenia mają typowe przeznaczenie- tory wyścigowe a nie ulica czy polska czy niemiecka!!
No ja to wiem, caly czas probuje Ci uswiadomoc, ze zle uwazasz ;)
lilly napisał(a):Z tego co wiem ustawienie odpowiedniej twardości zawieszenia jest nie lada umiejętnością!! Często na zawodach ktoś przegrywa bo ma nie tak ustawione i dobrane twardości a ustawia się je metodą prób i błedów ,wedlug wskazań pomiaru czasu i uważnej obserwacji zachowania auta!! Często ustawia się je na jednym tylko torze po kilkanaście razy by trafić w najbardziej optymalne ustawienie!! A znają trasę ,tor samochód i kierowcę!! Więc jaki jest cel używania tekego zawieszenia do codziennej jazdy!! Paranoja!! !!
Jak juz Ci wielokrotnie pisalem, nie mowie o jezdzie wyczynowej. Tam zmiany, o ktorych piszesz, sa czesto tak subtelne, ze nie bylbym ani ja, ani zapewne Ty w stanie ich wczuc. Ale tez zawieszenia tam stosowane, nie maja nic wspolnego z seryjnymi. To nie sa zwykle samochody z regulowanymi amortyzatorami z polki sklepowej, nawet tymi dobrymi, tylko zupelnie inne konstrukcje. Miedzy innymi dlatego wyscigi sa bardzo nietrafionym i nieprzydanym porownaniem. Jesli chodzi o sport samochodowy, to predzej rajdy, zwlaszcza w grupie N, a jeszcze bardziej zwlaszcza w pucharach markowych, gdzie auta sa bardzo zblizone do seryjnych, a jezdzi sie po zwyklych drogach. Ale i tak, mimo ze inspiracje z tamtad sie czerpie, samochod na droge bedzie ustawiony inaczej. Wiec nie wiem czemy ciagle wyskakujesz z wyscigami, nie o tym mowa. Caly czas usiluje Ci uswiadomic, ze dobre zawieszenie przydatne jest nie tylko w sporcie. Zwlaszcza jesli ktos na swoje narzeka, to powinien to zrozumiec ;)
lilly napisał(a):A mądrować się każdy może!!
Nie slyszalem jeszcze takiego okreslenia, ale coz, zgadzam sie z nim w 100% ;)

Mozesz edytowac swoje posty i dodawac do nich nowe tresci, jesli cos Ci przyjdzie do glowy. W ten sposob unikasz oskarzen o nabijanie sobie na sile liczby postow i oszczedzasz prace moderatorom ;)
12 sierpnia 2004, 12:13
Qubek!! Moja odpowiedz na to co napisałeś jest taka- :smt040 Co Ty chłopie wypisujesz!!!
12 sierpnia 2004, 12:39
u mnie słońce jak diabli :wink:
ps. garbusek śliczny tym razem zgodzę się z Tobą!!
mam nadzieję że tylko serduszko masz niękkie..... :wink:
12 sierpnia 2004, 12:59
lilly napisał(a)::
mam nadzieję że tylko serduszko masz niękkie..... :wink:
Odpowiem Ci tak: To zalezy dla kogo.
Czasem jak sie na cos patrzy, to az...rece opadaja.
12 sierpnia 2004, 18:00
ja już miałem doświadczenie z takim zawiechem fakt nie profesionalnym ale u mnie na rurowcu były olejowo gazowe gabriele równiez czerwone ugięcie przodu samochodu to ok 4cm przy batrdzo duzym nacisku bujania żadnego nie był0o nawet mowy na zakręty idealna sprawa opony też się super trzymały jedyna wada własnie nasze drogi kazdą dziure czuło się w tyłu ale to i tak jest super i bardzo to lubie dodatkowo siedzenia tez nie nalezały do najmiększych wiec był to kołek ale osobiście mi to zupełnie nie przeszkadzało ale wiecie co :?: qubek dobrze mówi z tymi mercedesami obecnymi takiego zawieszenia jak miał MErcedes W110 - W111 czy W108 (ale juz nie do końca W108 szczególnie W110 i W111) nie miał chyba zden późniejszy i wczesniejszy mercedes - to auto po drodze płynelo nawet nie odczuwało się wielich dziur zupełnie i nic się nie trzaskało nie stukało na dziourac poprostu poezja to jest wzór do nasladowania najeździłem się troche moją W110 i mówie wam nie jechałem do dziś innym autem które tak pokonywałoby nasze drogi -faktem było oczywiscie że przy remoncie auta zawieszenia było rozebrane do ostatniej śróbki i nakrętki i składane na oryginalnych nowych czesciach ale efekty niesamowite
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
12 sierpnia 2004, 20:43
nie chciałbym zadzierać z qubkiem, bo widzę że zaciekle walczy o swoje (no i należy do Starszyzny pod względem ilości postów;) ), ale odnosze wrażenie, że niektóre jego wypowiedzi są ciut aroganckie w tonie.. (na wszelki wypadek: to tylko moje subiektywne odczucie). Myślę, że rozmawiamy tutaj na całkowitym luzie, więc może co niektórzy w dyskusjach powinni troszkę odpuścić :P

A co do dyskusji o zawiasach - trzymam mimo wszystko stronę lilly. Może jej wypowiedzi zrozumiałem lepiej niż qubkowe ;) Pozdrowienia wszystkim!

← Pytania i problemy