no i takie tematy BRÓD - WODA i silnik

13 października 2008, 17:37
Nom i pytanie brzmi
chce przejechać brodzik (a miałem w tym roku okazje taki fajny był ale spasowałem) taki co najmniej do progów długi ...
także woda ma dużo czasu na to żeby się dostać tu i tam..środek auta olać..
ale jaka jest reakcja silnika ...??
waszym zdaniem...
by go nie rozwalić ... zmianą temperatur...
wiadomo nie będę czekał pól dnia aż wystygnie ale również na gorącym
nie wjadę...
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
13 października 2008, 17:45
ja zaliczyłem głęboką wodę w czasie powodzi we wrocławiu

generalnie póki motor dolotem nie zaciągnie wody to jedzie ja miałem ten plus że jechalem dieslem bez elektroniki więc woda w zapłonie mi nie zaszkodziła. blok silnika nie jest zbyt gorący ale wydech tak i pewnie on ucierpi najbardziej

auto zalane było dość wysoko. prawie cały silnik pod wodą prócz dolotu
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
13 października 2008, 18:14
Jest taka zasada. Woda nie może dostać się do dolotu a silnik musi być w czasie pokonywania przeprawy wodnej, (bród, rzeczka, bagienko itp.) na co najmniej średnich obrotach, aby woda nie dostała się do komór spalania poprzez układ wydechowy. :)
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
13 października 2008, 19:32
z tymi obrotami w buliku to luzik
wiadomo snoorkela niezapodam ale niechcę skończyc podróż przy wodzie
o wysokości 30cm ..bo coś się rozwali
o blok się niemartwie jest najchłodniejszy

nie mówiąc o innych problemach jak zakopanie się na środku bajora :)
ale to inny temat
Islandia np.niema za dużo mostów ale dużo brodzików ...w zasadzie zalecają 4x4 ale mam to gdzieś ja chce bulikiem

wiadomo zawsze można inne rzeczy wysuszyć ale rozje..y silnik BOXER
wiatrem chłodzony a nie rzedówa diesel (to na miękko)
mam Mitsubishi L 200 to tam robię co chce :)
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
13 października 2008, 20:09
Garbi1.3 napisał(a):To może kolejny projekt się szykuję typ2 Syncro 4x4, były takie Ogóry. Brat ma kanciaka syncro pomarańczkę, to jest w terenie sprawne prawie jak czołg :-D
były w fazie prototypu te ogóry były ...
nawet wersja Safari z trapami na wyposażeniu...
kanciak syncro to normalne już auto 4x4 ........

mnie interesują fakty a nie to czy istnieje coś innego ...
bo mam miałem i mieć będę różne auto/złomy

mnie interesuje moja podróż po świecie autem z boxerem wiatrakiem
żebym niesrał w gacie jak zobacze wodę..
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
13 października 2008, 21:04
Dobra, wyzwania to jest to. Przydało by się...
1. Uszczelnić elektrykę czyli aparat zapłonowy, fajki do świec itd.
2. Dolot (snorkel) wiem że mało orginalne ale zawsze coś.
3. Zadbać o odpływy wody z wnętrza i profili. bo gdy auto jest szczelne to zachowuje się jak ponton i dryfuje a chodzi o to by trzymało się podłoża.
4. W błocie na lodzie najlepiej sprawdza się wąski bieżnik (na sypkim piasku najlepiej żeby był dosyć płaski bieżnik bo gdy jest kostka to ma tendencję do zakopywania się w piasku) a nie lacze jak do dragu.
5. Wracając do wody to trzeba brać na logikę tam gdzie może się woda dostać tam trzeba uszczelnić.
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
13 października 2008, 21:16
kiedys po forsownym marszu w terenie wjechałem w zinmą wodę tak ok 50-60 cm i strzeliła głowica , silnik garbowy 1300, może reguła a może przypadek ale prawdopodobnie one są najsłabszym ogniwem w takich warunkach.
Radziłbym przed wjazdem lekko przestudzić silnik , chyba że cały czas jedziesz brodem lub bagnem

← Pytania i problemy