Ja zrobilam w zeszlym tygodniu takiego malucha na plazy w Ustce, przyszly dzieciaki i wszystko popsuly. Najpierw chcieli tylko "dorysowac" wycieraczki, a zanim sie zorietowalam, wygladal, jakby go ktos walcem przejechal. Z dwojga zlego wole patrzec, jak rozsypuja sie ziarenka piasku niz moje wypieszczone blachy
o zgrozo!!
o zgrozo!!
ja zderzakow nie zrobiłam, a szkoda. Za to wyszukałam 4 okrągłe kamyczki: 2 jasne na przód i 2 o bliżej nieokreślonym kolorze na tył... "mini-Garbek" mial oczka przednie i tylne