Po pierwsze proponował bym sprawdzić czy to jest feler mechanizmu zewnętrznego ,czy defekt w samej skrzyni. Pomysł mam taki żeby spróbować włączyć 3 i 4 ze "wspomaganiem rencami " na tym drążku wychodzącym ze skrzyni . Jeden ludź niech próbuje włączyć normalnie wajchą z kabiny, a drugi od spodu (z kanału wskazane-coby nie przejechać pomagiera )niech obserwuje w okolicach przegubu na cięgle- tego przy skrzyni i niech spróbuje wspomóc ręką czy jakimś narzędziem (ciasno trochę) popchnąć ,przekręcić o większy kąt itp. Jednocześnie trzeba poobserwować czy nie ma gdzieś nadmiernych luzów po drodze:w samym mechanizmie przy "wajsze",czy jest tulejka podpierająca drążek podłużny z przodu, przegub przy skrzyni, jego połączenie z wybierakiem ,łączenie drążka z przodu ,w okolicach nad rurowiskiem- tam jest śrubka ze stożkiem na końcu co wchodzi w "podwiertke ' i blokuje dwie części razem. Podobnie jest (zdaje się-bo nie pamiętam) z tyłu,przy skrzyni . W optymistycznym wariancie może wystarczy wyregulować. Przede wszystkim tą blaszką przy podłodze, pod dźwignią . Da się ją przesuwać przód -tył i lewo-prawo .To pierwsze reguluje zakres pracy dźwigni wzdłuż , a drugie w poprzek- co właśnie ma wpływ na wybieranie wstecznego, 1-2 i 3-4, (nie pamiętam konkretnie co i jak w którą stronę- trzeba popatrzyć na żywo przy aucie)
W tym wspomnianym miejscu przedniego łączenia drążka -tym na śrubkę też da się przestawić. Normalnie śrubka powinna być w swoim gnieździe, ale jak auto jest po przejściach ,coś było robione ,spawane itp to może być potrzeba przestawienia, albo przeciwnie -powrotu do ustawienia fabrycznego- może ktoś coś już kombinował wcześniej.
na pocieszenie dodam że prawdopodobnie przyczyna będzie w mechanizmie zewnętrznym- skrzynie psują się rzadko.