Garbem po Meksyku

29 października 2008, 16:57
W San Cristóbal żegnam się z garbim i żalę właścicielowi wypożyczalni na swoje samopoczucie. Mówię, że muszę znaleźć dobrą aptekę. Patrzy na mnie, słucha i ze stoickim spokojem oznajmia:

- Apteka nic nie da. Wkurwiłeś czarownika.

- Co proszę?

- Musiałeś spotkać czarownika i go wkurzyć. Masz wszystkie typowe objawy. Oprócz bólu mięśni albo kości powinieneś też mieć rewolucję w żołądku. Masz?

To dobre :D
29 października 2008, 18:15
- Po co im cola?

- Zły duch wychodzi z ciebie, kiedy bekasz. Kiedyś szamani gotowali specjalną miksturę na pobudzenie bekania. Dziś - wystarczy cola.

- A czemu nie pepsi? - pytam, bo wszyscy Indianie popijają wyłącznie z butelek z czerwoną etykietą. Juan nie wie. Idziemy zapytać jednego z mężczyzn.

- Pepsi jest smaczna, ale złe duchy na nią nie reagują - mówi ten całkiem poważnie.



na Pepsi duchy nie reagują :-D :-D :-D
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
29 października 2008, 18:29
Czary? Czarownik? Szaman?
A czemy nie????

To przecież normalka w "Tamtych" stronach.
Może i Cejrowski jest mądry inaczej i poglądy
ma nie-do-zaakceptowania, ale książki pisze wspaniałe. Piękną polszczyzną i świetnie wprowadza w klimaty Meksyku i nieco niżej położonych krajów. Z czarami, czarownikami i szamanami.

Szczerze polecam, choć zanim sięgnąłem po pierwszą książkę C. dziwiłem się jak można to czytać.
A teraz sam wierzę w czary, czarowników i szamanów z Meksyku i nie tylko. A jak tam pojadę, to może nie dam szamanowi pretekstu do rzucenia na mnie srajdowego uroku.

Szczerze zazdroszczę Autorowi reportażu, mimo jego kąśliwych uwag co do natury Garbusa :D
30 października 2008, 08:03
Mysle ze przecietny Meksykanin wrzucajac ten watek w automatycznego tlumacza mialby niezly ubaw z naszych wyobrazen o Meksyku.
Tyle ze to raczej malo prawdopodobne zdazenie, bo niby czemu przecietny Meksykanim mialby zagladac akurat na polskie strony internetowe. No i cywilizowane tlumacze internetowe raczej nie obsluguja naszego wielkiego, pieknego jezyka ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 listopada 2008, 14:19
Pewnie niejeden z nas chciałby odbyc taka podróz po drugiej ojczyźnie garbusa

← Luźne dyskusje