Lakiernik mi powiedział,nie widząc auta:" Nie maluj pan garba,szkoda panskiej kasy i mojej roboty,rdza zaraz wyjdzie,błotniki popękają itd."Ale jednego facetowi
pomalował i po pięciu latach jest prawie idealnie.Proszę o komentarze...
Szczery lakiernik?!!!
Dżizas, co za zmora... Brak mi słów
Zmień lakiernika
Zmień lakiernika
jelsi mówił o malowaniu na zasadzie ja panu zmatuje zaszpachluje i pomaluje to ma racje ale jesli blacharka jest w bardzo dobrym stanie dobrze przygotowany samochód i dorze polakierowany nie ma prawa rdzewieć - bzdury poprostu mu sie nie chce chyba - to jakaś paranoja, sory jak kogoś uraże ale to jest lakiernik czy jakis były górnik który za odprawe postanowił kupić kompresol pistole i malowac auta ?? czy może jakiś inny zawodnik
absolutnie isę z tym NIE zgadzam, pozdrów go ode mnie
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
No tak,to bardziej górnicy czy rolnicy,niz lakiernicy,pozdrowię...A mój poprzedni to zrobił mi takie zaprawki, że ze szwagrem po pijanemu zrobilibyśmy lepiej.Ale mam na oku innego malarza,tylko musze uzbierac kasę,on jest chętny do pomal.garba,a widziałem jego robotę i nie mam zastrzeżeń,ale jestem laikiem...Jak będę planował lakierow. to zapytam cię,Kojot, jak ich pilnować,o.k.?,ale to za jakiś czas.Ciao!
Jestem zdania, że w zasadzie jakby garba nie zrobić (standartowo) i tak zardzewieje. Od wachowości lakierowania zależy to czy zardzewieje szybciej czy wolniej. Nieraz wytrzyma pare lat, nieraz rok. Ale i tak zardzewieje. Owszem, gdyby ocynkować wszystkie blachy czy zastosować jakieś najnowsze środki (jakieś tam powłoki siliconowe i inne pierdoły) no to garb trzymałby się długie lata. Zależy też dużo od warunków w jakich się go ekspluatuje. Zima to naicięższy okres dla blach garba.
Nawet współczesne auta najcześciej otrzymują gwarancje na perforacje koło 10 lat. Jest to okres w którym nie powinna pojawić się żadna korozja. Jednak przyjmuje się, że już po około 15 latach mają prawo pojawiać się pierwsze ogniska korozji jeśli auto jest ekspluatowane całorocznie. Po 20 latach całorocznej ekscpluatacji i stania pod chmurką nawet współczesne auta bedą już miały poważne problemy z korozją.
Jednak ekspluatacja powiedzmy sezonowa tylko w lato, garażowanie, i stosowanie co rocznych lub co drugo rocznych konserwacji może takim samochodom, czy ocynkowanym garbom zapewnić, że i nawet po 20 latach bedą się trzymały bardzo dobrze (choć i tak nie napewno).
Myśle, że lakiernik ten jest bardzo szczery. Ale niestety ma troche racji. Zrobienie garba tak by trzymał się naprawde długie lata wiąże się z poważnym wkładem finansowym.
Nawet współczesne auta najcześciej otrzymują gwarancje na perforacje koło 10 lat. Jest to okres w którym nie powinna pojawić się żadna korozja. Jednak przyjmuje się, że już po około 15 latach mają prawo pojawiać się pierwsze ogniska korozji jeśli auto jest ekspluatowane całorocznie. Po 20 latach całorocznej ekscpluatacji i stania pod chmurką nawet współczesne auta bedą już miały poważne problemy z korozją.
Jednak ekspluatacja powiedzmy sezonowa tylko w lato, garażowanie, i stosowanie co rocznych lub co drugo rocznych konserwacji może takim samochodom, czy ocynkowanym garbom zapewnić, że i nawet po 20 latach bedą się trzymały bardzo dobrze (choć i tak nie napewno).
Myśle, że lakiernik ten jest bardzo szczery. Ale niestety ma troche racji. Zrobienie garba tak by trzymał się naprawde długie lata wiąże się z poważnym wkładem finansowym.
Głowa!! Uważaj z takimi wypowiedziami,bo są tutaj pewni forumowicze którzy tylko czekają na takie wypowiedzi a jak już napiszesz o swojej pewności to całkiem po Tobie !!!!!
Ja wiem jedno ,że kolejnego garba na pewno dam do ocynkowania!!
Ja wiem jedno ,że kolejnego garba na pewno dam do ocynkowania!!
ja mojego miałem oryginalnie ocynkowanego jeszcze bo przy pracach wszystko wychodziło że jest ocynk i miałem go 3 lata i nie pojawił mi się nawet najmniejszy pęcherzyk ale pracy było co niemiara a na zime był co roku sprawdzany i konserwowany na podwoziu i wnękach ale rzeczywiscie garbate blachy do najleprzych nie należa jednak przy solidnej pracy i odpowiednim dbaniu wytrzyma naprawde długo pod warunkiem że zostaną zlikwodowane wszystkie ogniwa korozji nawet te prawie niewodoczne
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
Glowa napisał(a):Jestem zdania, że w zasadzie jakby garba nie zrobić (standartowo) i tak zardzewieje. Od wachowości lakierowania zależy to czy zardzewieje szybciej czy wolniej. Nieraz wytrzyma pare lat, nieraz rok. Ale i tak zardzewieje. Owszem, gdyby ocynkować wszystkie blachy czy zastosować jakieś najnowsze środki (jakieś tam powłoki siliconowe i inne xxxxxxły) no to garb trzymałby się długie lata. Zależy też dużo od warunków w jakich się go ekspluatuje. Zima to naicięższy okres dla blach garba.Głowa!Dziękuję! Uważam, że nalezy cenić szczere, choć może niepopularne wypowiedzi.Wszyscy muszą się liczyć z pewnymi faktami. Wiadomo, że te i inne auta rdzewieją.Nie tylko auta-sam czuję, jak z biegiem czasu rdzewieję...Jesli ktos chce jeżdzić garbem,musi po prostu regularnie walczyć z rdzą,takie wyciągnąłem,mało odkrywcze zresztą,wnioski.W sumie to mnie pocieszyliście,bo nie jestem sam z moim rdzewiejącym rumakierm...
Nawet współczesne auta najcześciej otrzymują gwarancje na perforacje koło 10 lat. Jest to okres w którym nie powinna pojawić się żadna korozja. Jednak przyjmuje się, że już po około 15 latach mają prawo pojawiać się pierwsze ogniska korozji jeśli auto jest ekspluatowane całorocznie. Po 20 latach całorocznej ekscpluatacji i stania pod chmurką nawet współczesne auta bedą już miały poważne problemy z korozją.
Jednak ekspluatacja powiedzmy sezonowa tylko w lato, garażowanie, i stosowanie co rocznych lub co drugo rocznych konserwacji może takim samochodom, czy ocynkowanym garbom zapewnić, że i nawet po 20 latach bedą się trzymały bardzo dobrze (choć i tak nie napewno).
Myśle, że lakiernik ten jest bardzo szczery. Ale niestety ma troche racji. Zrobienie garba tak by trzymał się naprawde długie lata wiąże się z poważnym wkładem finansowym.
mój garb był malowany w 99.
stan powłoki lakierniczej oceniam na 4+ drobne slady korozji przy przednich lampach i po otwarci drzwi na progach w rogu.
podłoga super (duzo biteksu)
posiadam mexyka
stan powłoki lakierniczej oceniam na 4+ drobne slady korozji przy przednich lampach i po otwarci drzwi na progach w rogu.
podłoga super (duzo biteksu)
posiadam mexyka
Mój był robiony celowo z uzyciem najlepszych materiałow i z maksymalną starannoscia i teraz po 4 latach ma jedno malutkie ognisko korozji na rancie błotnika gdzie zaliczył kamieniem spod koła,tak to ani śladu. Ale fakt faktem że lakierowanie wraz z materiałami kosztowało 2,5 x wiecej niż dałem za garba do remontu - to był zdecydowanie najwiekszy wydatek w całej renowacji.
ja malowalem swojego garba 2 lata temu. mialem problem z maska. i po tych 2 latach wlasnie na masce robia mi sie male wypuklenia no i przy rantach drzwi a tak stan ogolny na 4+. jestem zadowolony
Mój garb był pomalowany amatorsko przez poprz.własciciela-szpachla była byle jak dotarta i mia.ł kupę dziur w podłodze,na masce i wszędzie.Mechanik mi je zlikwidował, ale zaprawki zrobił tragicznie,.co prawda skutecznie to wyczyścił i zaspawał czy zaszpachlował,bo rdza wyłazi głównie na błotnikach, ale pod wzgl.estetyki,jest beznadziejnie mimo ładnego koloru/fiolet mettalik/.Tak więc musze JE zlikwidować,ale u innego majstra....W moich okolicach maluja tanio,więc pewnie wybiore jakis akryl/ nie metalik/ i to zrobię.Życze Wam,coby wasze autka jak najwolniej rdzewiały - a najlepiej nie rdzewiały wcale... 
po pierwsze bnie warto oszczędzac na takich sprawach i jak ktoś to robi niech nie szpachluje dziur tylko każdą nawet najmniejszą powinien wyciąć i wstawić nowy kawałek i najlepiej z odpowiedniego matriału a nie np ze starych drzwi od lodo.wki bo akurat wyminiło sobie na nową i niech nie spawaja jak juz wiele razy widziałem elektrycznie czy palnikami bo to źle wpływa na blache szczególnie palnik a wyprowadzić mozna kazdą jedną p[owierzchnię idealnie nawet spapraną ale jednak jesli chce się miec metalic trzeba się bardziej postarać akryl już jest ciut mniej wymagający ale nie mniej jednak im CIEMNIEJSZY kolor nadwozia tym bardziej widac wszystkie niedociągnięcia najlepiej maskuje biały ale jaki by nie był i tak wszystko musi być zrobione od A do Z bo inaczej się wszystko mści
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
To ze Garb po jakims czasie i tak zardzewieje, niezaleznie od tego ile sie pracy i pieniedzy w niego wlozy, jest oczywiste. I ten "jakis czas" to dosc krotki okres, niewazne ile sie napocimy. Kilka lat. Nigdy remont blachy nie dorowna trwaloscia fabryce (pomijajac np Maluchy z rocznika 1995
. Garb najpierw przestaje swiecic nowoscia, przestaje byc wypielegnowany i idealny. Pojawia sie coraz wiecej skaz, na poczatku pojedynczych, z ktorymi czlowiek zaciekle walczy. Ale z czasem przestaje sie tym tak przejmowac, bo "i tak niedlugo pojdzie do remontu" Garb staje sie coraz bardziej pstrokaty, naprawy coraz bardziej dorazne. Az w koncu nadchodzi remont i znowu jest piekny i blyszczacy. Co w tym zlego? Te okresy nalezy jak najbardziej przedluzac, ale tak naprawde dzieki nim jest po prostu ciekawiej. Moja dziewczyna w swoim albumie ma po kilka stron, gdy jej Garb przechodzi kolejne remonty. Ona jest najpierw malym szkrabem, potem "mlodsza nastolatka" a na ostatnich - licealistka. Zmienia sie swiat dookola, ludzie maja na poczatku dziwne fryzury (albo w ogole ja maja
) a glowny temat - ten sam. Ja uwazam, ze to bardzo fajne.
fajne napewno ale kosztowne dlatego jesli ma się wiecej funduszy nie ma co się zastanawiac nad ocynkiem najpierw piaskowanie całości potem odpowiednie prace blacharskie na NOWYCH blachach i całość do oynku wtedy ma to sens i długa żywotność no ale samo piaskowanie to 500zł a gdzie reszta
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43