Jako szczęśliwy posiadacz błotnika nos i współczesnej produkcji muszę z przykrością stwierdzić przepaść jakościową pomiędzy jednym a drugim.
1. Cieńsza blacha, i to sporo.
2. Współczesna produkcja na dzień dobry gnije przy koszu lampy. Punktowo też pojawiła się ruda, ale może trafił mi się taki ze sklepu przypadek.
3. Krzywo wspawana nakrętka na śrubę ramki reflektora, (uszkodziłem gwint podczas wkręcania). Dodatkowo rant kosza na lampę jest minimalnie większy, więc ramka reflektora na niego nie wlazła. Trzeba było podszlifować.
4. Otwór odpływowy jest wywinięty do góry a nie w dół, co nie pozwala spłynąć wodzie tylko ją doskonale magazynuje.
5. Rant błotnika jest jak firanka cały pofalowany i źle zawinięty.
6. Po założeniu błotnika okazuje się, że otwór na pierwszą śruba od przodu pojazdu jest nie w tym miejscu, co być powinna, ale to też mógł być przypadek konkretnego garba.
7. I teraz najlepsze: po założeniu lampy okazuje się, że lampa bardziej leży niż w oryginalnym błotniku.
Jedyne, do czego nie można się przyczepić to otwór na chromowaną kratkę. Jest w dobrym miejscu i odpowiedniej wielkości.
Jeden taki czarny „nowy” błotnik jeździ na moim garbie i szczerze powiedziawszy nawet go nie zabezpieczałem, podczas remontu i tak go wywalę i będzie leżał jako awaryjny.
Generalnie dramat.
Dobrze, że są ludzie, którzy chomikują dobre błotniki.