[S] Terrorwagen '67 1600

22 listopada 2008, 13:50
Zdjecia sa w "garażu". Poza kilkoma pierdolami sprawny. Jeździ bez problemu. Wstepnie, z zapasem na negocjacje widzial bym 3500.
25 listopada 2008, 21:55
WIdziałem na allegro wóz.Wstępnie widziałbym 250;-)
25 listopada 2008, 22:00
Julo napisał(a):Zdjecia sa w "garażu". Poza kilkoma xxxxxx sprawny. Jeździ bez problemu. Wstepnie, z zapasem na negocjacje widzial bym 3500.
Spory chyba ten zapas przwidujesz :wink:
Przez ten lakier położony na żywą rdzę przysżły jeleń-właściciel będzie miał sporo extra roboty 8)
Nieznośna lekkość butów
25 listopada 2008, 22:19
Julo napisał(a):http://allegro.pl/item490918745_terrorwagen_garbus_1967_1600_czarnomatowe_zlo.html zapraszam :)

szczerze powiedziawszy zastanawiałem sie... rocznik sie zgadza z wygladem , czesci oryginalne zachowane w dobrym stanie , poszycia siedzen , polksiezyc na kierownicy,oryginalny podnośnik,oslona kabli, i takie detale ktore no nie sa na codzien w garbie...garb wyglada na stan oryginalny , zmiana cylindrow i tlokow nie dziwi mnie bo dostepnosc czesci do 1500 to moze byc uciazliwe...byle by to nie byly jakies tloki od poloneza albo co :) , jesli to faktycznie byl 1500 to ma zapewne średnią skrzynie biegów co nie jest spotykane czesto ( sam mam w jednym garbie taka :D ) , tarczowe hamulce z przodu to fajna sprawa.
Widać po braku dywaników ze nadkola były łatane ( zdjecie wewnatrz auta) pytanie jak, progi po otworzeniu drzwi wygladaja cale poza powierzchniowa rdza, drzwi jesli sie dobrze zamykaja i slupki nie wygladaja przekorodowane to jest plus , pojawia sie korozja w kilku miejscach szczegolnie widoczna po otworzeniu przedniej klapy standardowe rynienki uszczelek.... poza tym ciekawe jak progi w miejscu przykrecenia stopni , podloga jak bardzo łatana i jak bardzo dziurawa...
a przede wszystkim co mnie troche razi to wlasnie ten lakier...pomalowany na szybko matowym lakierem tylko z zewnatrz daje do myslenia ile tam szpachli poszlo oraz jak to bylo malowane skoro tylko z zewnatrz...ewentualnie ze pryszcze zostaly zamalowane czy tam czyszczone zaszpachlowane i zamalowane... cena nie jest wygórowana jak na oryginalnego garba pomijajac brak oryginalnego lakieru z zewnatrz... wiadoma historia , ale detale oryginalne typu zderzaki, kołpaki i przywrocenie go do oryginalnego lakieru tez troche pochłonie pieniedzy... tyle co udalo mi sie wywnioskowac ze zdjec jako w miare zainteresowany klient :)
PozdraVWiam
Bogdan
25 listopada 2008, 22:39
mi się ten garb podobał przed malowaniem i zastanawiałbym się nad jego kupnem. powiedz mi, czemu pomalowałeś go w tak nietypowy sposób i zaraz sprzedajesz? to bez sensu. dla większości garbusiarzy posiadających zdrowy rozsądek był więcej wart w swoim oryginalnym kolorze... nawet gdyby nie prezentował się najlepiej. przynajmniej byłoby widać co jest do roboty.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
25 listopada 2008, 22:46
Trudno odmówi MAjkiemu racji.Moim zdaniem malowanie to porażka.
25 listopada 2008, 22:48
majki napisał(a):mi się ten garb podobał przed malowaniem i zastanawiałbym się nad jego kupnem. powiedz mi, czemu pomalowałeś go w tak nietypowy sposób i zaraz sprzedajesz? to bez sensu. dla większości garbusiarzy posiadających zdrowy rozsądek był więcej wart w swoim oryginalnym kolorze... nawet gdyby nie prezentował się najlepiej. przynajmniej byłoby widać co jest do roboty.

ja tego garba nie widzialem przed malowaniem ale tak wlasnie wnioskuje ze byl przemalowany na szybko... z tego co zdolalem zrozumiec czytajac posty w.w sprzedawcy to kupil w polowie wrzesnia przypadkowo ( tak samo jak znalazl sie na forum i wyslal pierwszego posta :) ) i ze w garazu zajmuje sie Fiatami a nie garbusami a garbus to przypadek...a dlaczego zostal pomalowany to nie wiem...czarny matowy nawet pasuje do garbusa ale razi mnie to ze wlasnie garbus jest oryginalny i pomalowany tylko z zewnatrz...poza lakierem trzyma fason sprzed 40 lat ... i to mnie tez zastanowilo ile jest szpachli pod tym lakierem a ile korozji....ale z mojego punktu widzenia cena nie jest wygórowana co nie znaczy ze nie targowalbym sie za ten lakier :)


a moze to tylko jakas samozmywalna farba , wystarczy polać Coca Cola i zejdzie a pod spodem nie naruszony oryginalny lakier :-D :-D
PozdraVWiam
Bogdan
25 listopada 2008, 22:55
dla zainteresowanych garbusiarzy na forum youngtimer.pl są zdjęcia i opis auta zaraz po kupnie. w sumie jak ktoś da cenę wywoławczą to sprzedający zrobi niezły interes, kupił za kilka stówek szybki tuning i na allegro. mam nadzieję że nikt się nie natnie
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
25 listopada 2008, 23:20
Proszę, nie piszcie bzdur. Możecie mnie już nawet znienawidzić za handlarstwo, nikomu nie bronie, ale proszę, nie wymyślajcie już historii o malowaniu na żywą rdzę itd. tu gdzie byla rdza, to wszystko zostalo wyczyszczone do golego, zapodkladowane brunoxem i ew. podszpachlowane zeby jako tako wygladalo. Jak ktos bedzie zainteresowany to nie ma problemu, chetnie pokaze kazde miejsce. ba. wczoraj wyslalem gosciowi chyba 50 fot kazdego detalu o jaki poprosil, lacznie z kazdym ogniskiem korozji. Tu gdzie szpachla byla w wiekszej ilosci, czyli na podszybiu na tylnym lewym blotniku, to zostala ona zdarta do blachy (no, nie cala, tylko tu gdzie bez wiekszego problemu mozna ja bylo odlupac. Wszystko tam zostalo zabezpieczone, wyszpachlowane i pomalowane.

Lakier oryginalny - to auto nie widzialo go od 20 lat :) auto bylo pomalowane na srebrno na odpierdol sie dawn temu. Klar schodził płatami takimi, że jak go zdzieraliśmy, to z dachu połacie 20x50cm odchodziły.

Lakier jest polozony tylko z zewnatrz, bo tak :) mialem fantazje na zrobienie tego garbusa wlasnie tak jak jest, z garbusowym klasycznym klimatem w środku i złą powierzchownością :) Poza tym demontaż był by dużo bardziej destrukcyjny niż polakierowanie auta tak jak stało. Wszystko zostało dokłądnie wymaskowane i nie uległo zniszczeniu. Zroiłem to mając pełną świadomość tego, że autu potzrebny będzie i tak za jakiś czas remont. U mnie by się go nie doczekało. Chętnie bym go jeszcze trochę potrzymał i poprawił to i owo, ale kupuje inne auto. Prosta sprawa - jeżeli ktoś pożyczy mi na dłuższy czas 2000, to garbusa sobie jesscze na jakiś czas zostawie, ale no jakoś nie widzę, żeby ktoś się palił.

Na prawdę przykro mi, że ktoś tu wypisuje że lakier na rdze kladziony i że ktoś kto to kupi nieźle się natnie. Póki co zgłosił się do mnie jeden gość i dostał pełne info. Wierzcie mi, że każdy kto o to poprosi, to dostanie te zdjęcia.

A jakby ktoś jeszcze się nad czymś zastanawiał i męczyło by go to jakoś strasznie, to chętnie udziele informacji :)
26 listopada 2008, 10:17
Dla mnie poprzedni kolor miał o wiele ladniejszy. Poza tym, jak kolega pisze i widać na zdjęciach,autko prawie że oryginał...Ale cena zbyt wygórowana.
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
26 listopada 2008, 14:40
ale ktora cena? :) nie zauwazylem zeby ktokolwiek do mnie zadzwonil czy napisal i chcial o tej cenie porozmawiac. Wiec powiem tak: jestem sklonny oddac go sporo ponizej 3tys.
5 grudnia 2008, 11:05
nadal do sprzedania. 2700. Ew. inne rozmowy juz indywidualnie, najlepiej na zywo.

← Kupię/Sprzedam