Witam,
Mam takie pytanie (jako że jeszcze nie miałem styczności z innymi ludźmi którzy posiadają sprawne, jeżdżące Garbuski), czy to normalne że silnik garbowy po wyłączeniu zapłonu chodzi jeszcze jakąś sekundę może dwie, oczywiście zwalniając swe obroty i w końcu stając. W normalnych samochodach jest tak że po wyłączeniu zapłonu silnik od razu staje. Co może być tego przyczyną i jak to "wyleczyć" ?
Wydaje mi się że przez to silnik się trochę zalewa, bo skoro nie ma iskry a tłoki się poruszają to i zasysają paliwo z gaźnika które wpada do cylindrów i nie jest spalane.
Będę wdzięczny za wszelką pomoc
Pozdrawiam, Tomek
Mam takie pytanie (jako że jeszcze nie miałem styczności z innymi ludźmi którzy posiadają sprawne, jeżdżące Garbuski), czy to normalne że silnik garbowy po wyłączeniu zapłonu chodzi jeszcze jakąś sekundę może dwie, oczywiście zwalniając swe obroty i w końcu stając. W normalnych samochodach jest tak że po wyłączeniu zapłonu silnik od razu staje. Co może być tego przyczyną i jak to "wyleczyć" ?
Wydaje mi się że przez to silnik się trochę zalewa, bo skoro nie ma iskry a tłoki się poruszają to i zasysają paliwo z gaźnika które wpada do cylindrów i nie jest spalane.
Będę wdzięczny za wszelką pomoc
Pozdrawiam, Tomek
