Silnik "chodzi" jeszcze chwilę po wyłączeniu zapło

11 grudnia 2008, 00:00
Witam,

Mam takie pytanie (jako że jeszcze nie miałem styczności z innymi ludźmi którzy posiadają sprawne, jeżdżące Garbuski), czy to normalne że silnik garbowy po wyłączeniu zapłonu chodzi jeszcze jakąś sekundę może dwie, oczywiście zwalniając swe obroty i w końcu stając. W normalnych samochodach jest tak że po wyłączeniu zapłonu silnik od razu staje. Co może być tego przyczyną i jak to "wyleczyć" ?

Wydaje mi się że przez to silnik się trochę zalewa, bo skoro nie ma iskry a tłoki się poruszają to i zasysają paliwo z gaźnika które wpada do cylindrów i nie jest spalane.

Będę wdzięczny za wszelką pomoc :)

Pozdrawiam, Tomek
www.toniogarage.com
Zdjęcie nie zachowało się
11 grudnia 2008, 00:06
jezeli silnik chodzi po wyłączeniu zapłonu to raczej sie nie zalewa - paliwo spala sie, ponieważ następują samozapłony , a skoro nastepują to i chodzi dalej :P
moze to być wina nagaru w komorze spalania
naczytałem sie tego kiedyś , ale jeżeli sie myle to niech mnie ktoś poprawi
11 grudnia 2008, 08:10
barney81 napisał(a):jezeli silnik chodzi po wyłączeniu zapłonu to raczej sie nie zalewa - paliwo spala sie, ponieważ następują samozapłony , a skoro nastepują to i chodzi dalej :P
moze to być wina nagaru w komorze spalania
naczytałem sie tego kiedyś , ale jeżeli sie myle to niech mnie ktoś poprawi

Nie mylisz się.
Dodam, że oprócz nagaru przyczyną może być jeszcze przegrzewanie się silnika-np na wskutek niewłaściwego ustawienia zapłonu ,gaźnika..
Może też niewłaściwa wartość cieplna świec (- za mała)
Kiepskie paliwo
A może wszystkiego po trochu... :wink:
Inna rzecz czy silnik rzeczywiście jeszcze pracuje po wyłączeniu zapłonu -czy to tylko takie wrażenie kolega odnosi...
11 grudnia 2008, 09:56Re: Silnik "chodzi" jeszcze chwilę po wyłączeniu z
Tonio napisał(a):Witam,

Mam takie pytanie (jako że jeszcze nie miałem styczności z innymi ludźmi którzy posiadają sprawne, jeżdżące Garbuski), czy to normalne że silnik garbowy po wyłączeniu zapłonu chodzi jeszcze jakąś sekundę może dwie, oczywiście zwalniając swe obroty i w końcu stając. W normalnych samochodach jest tak że po wyłączeniu zapłonu silnik od razu staje. Co może być tego przyczyną i jak to "wyleczyć" ?

Wydaje mi się że przez to silnik się trochę zalewa, bo skoro nie ma iskry a tłoki się poruszają to i zasysają paliwo z gaźnika które wpada do cylindrów i nie jest spalane.

Będę wdzięczny za wszelką pomoc :)

Pozdrawiam, Tomek


Wydaje mi się, że koledze chodzi oto że jak wyłączy zapłon to silnik robi jeszcze ze 3 obroty zanim stanie.
Rzędowe silniki spalinowe bez zapłonu maja większe siły hamujące dlatego zatrzymują sie szybciej. U mnie w garbie też tak jest ze silnik obróci jeszcze ze 2 razy ale nie ma spalania tylko obraca sie siłą bezwładności koła zamachowego .
11 grudnia 2008, 11:27
No właśnie obraca się 3 jak nie z 5 razy jeszcze :P Możliwe że to ten nagar bo wszystko inne raczej odpada ponieważ gaźnik jest dobrze ustawiony, świece i inne rzeczy od zapłonu są wymienione a paliwo tankuję na BP, na nim najlepiej mi się jeździ.

Chyba będzie trzeba w końcu wyciągnąć ten silnik o zobaczyć o co tam chodzi :)
www.toniogarage.com
Zdjęcie nie zachowało się
11 grudnia 2008, 12:35
Tonio napisał(a):No właśnie obraca się 3 jak nie z 5 razy jeszcze :P Możliwe że to ten nagar bo wszystko inne raczej odpada ponieważ gaźnik jest dobrze ustawiony, świece i inne rzeczy od zapłonu są wymienione a paliwo tankuję na BP, na nim najlepiej mi się jeździ.

Chyba będzie trzeba w końcu wyciągnąć ten silnik o zobaczyć o co tam chodzi :)


Jeżeli nie słychać zapłonu to nic z tym nie rób , to siła bezwładności. Chyba że słychać jeszcze zapłon to by znaczyło spalanie detonacyjne
11 grudnia 2008, 15:27
jaki samozapłon?? ludzie to brzmi "jakby ktoś nap..ał młotem wewnątrz silnika". Wiec mysle ze nie mówimy tu zupełnie o tym. jak silnik jest mocno chodzony, a kompresja juz nie ta to normalne ze siłą koła zamachowego obróci sie jeszcze raz czy dwa
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
11 grudnia 2008, 17:01
Łysy napisał(a):jaki samozapłon?? ludzie to brzmi "jakby ktoś nap..ał młotem wewnątrz silnika". Wiec mysle ze nie mówimy tu zupełnie o tym. jak silnik jest mocno chodzony, a kompresja juz nie ta to normalne ze siłą koła zamachowego obróci sie jeszcze raz czy dwa

Dokładnie to samo próbuję przekazać :)
11 grudnia 2008, 21:39
a ja to tylko potwierdzam :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
11 grudnia 2008, 23:01
możę to też być usterka układu zapłonowego, mechanik ze mnie żadny ale miałem kiedyś malucha który tak robił i to było przyczyną
12 grudnia 2008, 15:33
Właśnie, samozapłony to to raczej nie są. Silnik normalnie kręci tak jakby jeszcze paliwo było spalane czyli iskra jeszcze jest. Ale skąd ona się bierze skoro napięcie od cewki jest odcięte w chwili przekręcenia kluczyka ? Może to być wina kondensatora, może ma za dużą pojemność ?
www.toniogarage.com
Zdjęcie nie zachowało się
12 grudnia 2008, 15:39
Tonio napisał(a):Właśnie, samozapłony to to raczej nie są. Silnik normalnie kręci tak jakby jeszcze paliwo było spalane czyli iskra jeszcze jest. Ale skąd ona się bierze skoro napięcie od cewki jest odcięte w chwili przekręcenia kluczyka ? Może to być wina kondensatora, może ma za dużą pojemność ?


Jeżeli jednostajnie zwalnia obroty to uwierz mi zostaw tak, bo żadnej iskry nie ma , jeśli potrafi szarpnąć podczas zwalniania jakby chciał zakręcić to dopiero szukaj usterki .

← Pytania i problemy