karol napisał(a):z tymi polksizeycami to chodzi o to ze nie maja przez nie jak rowno glowicy chwycic ( w sensie punktu odniesienia - plaszczyzny).
Tak tez mi sie wydaje. Mam tylko dwie watpliwosci:
1) Te polksiezyce mozna sciac w 5 w moment
2) Nie jestem przekonany czy powierzchnia z ktorej wychodza jest dobrym odniesieniem. Przeciez to jest tylko odlew, zeberko chlodzace, dlaczego niby miala by byc to dokladna plaszczyzna rownolegla do plaszczyzny laczenia z cylindrem?
Niewazne - mowimy nie o obiektywnych trudnosciach, ale o niechceniu. Przeciez to moze zrobic nawet amator jesli kupi odpowiednie narzedzie:
http://www.scatvw.com/SpecialTools.htm
podobno
