Baca, ale ja tez nie kupie karpia, nie zabijam go, jest nie smaczy.
Ale, ale
to sie nazywa przesadzanie i popadanie w skrajności.... przecież ja też pisałem z lekką nutą skrajności i cynizmu...
Wiem ze ubój świń wygląda lepiej niż kiedyś, np. fekalia nie mieszają się z krwią...
Ale nie wiem czy są przepisy ile na m3 wody ma być karpi i jaką metodą mają być ukatrupione. Bo skoro są to czemu nie przebiegnie sie kontrole po targowisku i nie wlepi mandatów?
A tak tego przed świętami to nieładnie zwracać uwagę komuś, że czyta bez zrozumienia tylko dlatego, że sie ma odmienne zdanie... Albo zarzucać komuś, że pier(taka czynność co sie z panną w łóżko robi)
Panowie miłujmy sie

Ale, ale
to sie nazywa przesadzanie i popadanie w skrajności.... przecież ja też pisałem z lekką nutą skrajności i cynizmu...
Wiem ze ubój świń wygląda lepiej niż kiedyś, np. fekalia nie mieszają się z krwią...
Ale nie wiem czy są przepisy ile na m3 wody ma być karpi i jaką metodą mają być ukatrupione. Bo skoro są to czemu nie przebiegnie sie kontrole po targowisku i nie wlepi mandatów?
A tak tego przed świętami to nieładnie zwracać uwagę komuś, że czyta bez zrozumienia tylko dlatego, że sie ma odmienne zdanie... Albo zarzucać komuś, że pier(taka czynność co sie z panną w łóżko robi)
Panowie miłujmy sie

