Po przejechaniu 300 km, na postoju silnik zgasł i zapalił się. Nie było opasek na przewodach paliwowych, pozatym przewód od pompki do gaźnika był miękki (igielitowy). Garbus świeżo nabyty więc nie wiem co w nim siedzi. Co mogło być przyczyną, tylko przewody czy może coś z gaźnikiem albo pompką?
Silnik zgasł i po chwili stanął w płomieniach
a nie wiesz czy wcześniej był wyciek paliwa?
druga rzecz to paliwo bez iskry raczej się nie zapala
rozumiem że nie było wybuchu więc nie zdążyły się zgromadzić opary
raz mi się to zdarzyło w audi miałem siąpiący przewód i przebicie z przewodów wysokiego napięcia, w czasie jazdy nic się nie działo ale jak zatrzymałem się na parkingu zgromadziły się opary i...
druga rzecz to paliwo bez iskry raczej się nie zapala
rozumiem że nie było wybuchu więc nie zdążyły się zgromadzić opary
raz mi się to zdarzyło w audi miałem siąpiący przewód i przebicie z przewodów wysokiego napięcia, w czasie jazdy nic się nie działo ale jak zatrzymałem się na parkingu zgromadziły się opary i...

Po drodze zatrzymałem się kilka razy i nie widziałem żadnych wycieków. Czy zbyt bogata mieszanka może spowodować taki zapłon?
swtomasz napisał(a):Po drodze zatrzymałem się kilka razy i nie widziałem żadnych wycieków. Czy zbyt bogata mieszanka może spowodować taki zapłon?
Nie
Raczej zwarcie iw instalacji -np w obrębie gażnika-jako zapalnik .+ paliwo.Bo jak nie było wyciekow ,to co się zapaliło ? Bo metal do zapłonu raczej skłonności nie ma..
hm
nie sądzę
zbyt bogata mieszanka nie może wywołać pożaru
mieszanka paliwowo-powietrzna jest zasysana do cylindrów i co najwyżej może zalać świece nie ma szans aby opary wydostały się przez filtr do komory silnika, po tym nagromadzenie się oparów spowodowało by "boom"
nie sądzę
zbyt bogata mieszanka nie może wywołać pożaru
mieszanka paliwowo-powietrzna jest zasysana do cylindrów i co najwyżej może zalać świece nie ma szans aby opary wydostały się przez filtr do komory silnika, po tym nagromadzenie się oparów spowodowało by "boom"
Jezu - miales zle i nie zabezpieczone przewody paliwowe. Swiadczy to o poprzednim wlascicielu twojego samochodu.
Kup nowe przewody paliwowe (wszystkie) i cybanty i zrob instalacje porzadnie. Sprawdz czy kruciec paliwowy z gaznika nie jest luzny i nie wylatuje z gaznika zbyt latwo.
Koniec kropka. Nie ma wyciekow- nie ma pozarow.
Kup nowe przewody paliwowe (wszystkie) i cybanty i zrob instalacje porzadnie. Sprawdz czy kruciec paliwowy z gaznika nie jest luzny i nie wylatuje z gaznika zbyt latwo.
Koniec kropka. Nie ma wyciekow- nie ma pozarow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Wyciek musiał być dość spory bo prawie cały silnik płonął. Jeśli to był tylko przewód paliwowy to sytuacja opanowana, a jeśli przyczyną jest gaźnik lub pompa to co ewentualnie sprawdzić??
jeszcze krociec przy pompie paliwa , kiedyś dbluzował mi sie i było niebezpiecznie bo paliwko tryskało na wszystkie strony
swtomasz napisał(a):Wyciek musiał być dość spory bo prawie cały silnik płonął. Jeśli to był tylko przewód paliwowy to sytuacja opanowana, a jeśli przyczyną jest gaźnik lub pompa to co ewentualnie sprawdzić??
Przyjrzeć się.
Powycierać z "syfu" jak trzeba i poobserwować (na postoju) -będzie widać.Przede wszystkim gażnik- może okolice pompki przyspieszającej, Może czasem przelewa.
Przewody paliwowe,ich połączenia pompka paliwa...
swtomasz napisał(a):silnik zgasł i zapalił się. Nie było opasek na przewodach paliwowych, pozatym przewód od pompki do gaźnika był miękki (igielitowy).
Silnik zgasł bo skończyło się paliwko bo zrobił się wyciek. A reszta cytatu mówi sama za siebie. Sory kolego ale jazda z takim "osprzętem" silnika to głupota jest.
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji
www.tkmzm.pl.tl
Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!
Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
www.tkmzm.pl.tl
Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!
Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
RuMuN napisał(a):swtomasz napisał(a):silnik zgasł i zapalił się. Nie było opasek na przewodach paliwowych, pozatym przewód od pompki do gaźnika był miękki (igielitowy).
Silnik zgasł bo skończyło się paliwko bo zrobił się wyciek. A reszta cytatu mówi sama za siebie. Sory kolego ale jazda z takim "osprzętem" silnika to głupota jest.
Silnik mógł też zgasnąć na wskutek zwarcia , np spadł przewód z cewki czy gażnika i dotknął masy.Wyciek wyciekiem ,ale paliwo samo się nie zapali,nawet jak się na gorący silnik wyleje...
Sama "igielitowość" wężyka niczym nie grozi- plastikowe przewody paliwowe (mowa o takich do tego przeznaczonych ,a nie przygodnie znalezionych) są stosowane powszechnie w różnych autach i motocyklach od wielu lat nie powoduje to masowych pożarów..
Ale zaciski się przydają jak najbardziej....
Michał2 napisał(a):RuMuN napisał(a):swtomasz napisał(a):silnik zgasł i zapalił się. Nie było opasek na przewodach paliwowych, pozatym przewód od pompki do gaźnika był miękki (igielitowy).
Silnik zgasł bo skończyło się paliwko bo zrobił się wyciek. A reszta cytatu mówi sama za siebie. Sory kolego ale jazda z takim "osprzętem" silnika to głupota jest.
Silnik mógł też zgasnąć na wskutek zwarcia , np spadł przewód z cewki czy gażnika i dotknął masy.Wyciek wyciekiem ,ale paliwo samo się nie zapali,nawet jak się na gorący silnik wyleje...
Sama "igielitowość" wężyka niczym nie grozi- plastikowe przewody paliwowe (mowa o takich do tego przeznaczonych ,a nie przygodnie znalezionych) są stosowane powszechnie w różnych autach i motocyklach od wielu lat nie powoduje to masowych pożarów..![]()
Ale zaciski się przydają jak najbardziej....
Jak się wyleje na blok to się nie zapali ale jeśli trafi na ogrzewanie kolektora to też nie?
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji
www.tkmzm.pl.tl
Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!
Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
www.tkmzm.pl.tl
Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!
Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
A czy to ma takie duze znaczenie co konkretnie zapalilo? Jak puszcza wezyk to czesto zdaza sie ze to paliwo sie zapala. Leje sie na caly uklad zaplonowy i rozne rozgrzane elementy silnika.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Jak się wyleje na blok to się nie zapali ale jeśli trafi na ogrzewanie kolektora to też nie?
Nie
Grzebiąc w rozmaitych pojazdach wielokrotnie zdarzało mi się (oczywiście nie specjalnie )"kapnąć" paliwem na rozgrzany kolektor wydechowy. W "rzędówkach" kolektor ssący jest często nad wydechowym i nie trudno o to np przy dłubaniu w gaźniku ...
Ale... jednak nie radzę sprawdzać -zawsze może być ten pierwszy raz..
swtomasz napisał(a):Wyciek musiał być dość spory bo prawie cały silnik płonął. Jeśli to był tylko przewód paliwowy to sytuacja opanowana, a jeśli przyczyną jest gaźnik lub pompa to co ewentualnie sprawdzić??
zaraz jak w tym roku po malym remoncie silnika robilem pierwsza wycieczke dluzsza to krociec wystajacy z pokrywy gaznika na ktory sie naklada przewod wyskoczyl i lalo sie paliwo po calym silniku...w momencie kiedy z komory plywakowej paliwo sie skonczylo garb zgasl i ja w tym samym momencie w srodku poczulem duuze zapachy benzyny. zatrzymalem sie , otworzylem klape i zobaczylem caly silnik zalany benzyna. nie bylo zadnego pozaru ALE
mam wszystkie przewody elektryczne w komorze silnika dokladnie spasowane i zaizolowane zeby nie bylo zadnej wtopy ( raz wjezdzajac do garazu spadl mi przewod z bezpiecznika od wstecznego i dotknal masy przez co spalilem kostke stacyjki i to mnie nauczylo zrobic z tym porzadek)
przewody paliwowe mam gumowe a nie plastikowe przezroczyste, na kazdym przewodzie opaski , nowe przewody WN, kopulke ...
Jesli nie bedzie przebicia iskry samo paliwo sie nie zapali. nauczylem sie ze po kupnie jakiegokolwiek garbusa dla czystego sumienia lepiej samemu od razu powymieniac tego typu elemenety i zadbac o komore silnikowa a nie bedzie zadnych problemow.
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan