Masa uszczelniająca silnik

30 stycznia 2009, 08:59
Bestya napisał(a):
tutuje napisał(a):Powtarzam raz jeszcze:PYTAŁEM O PREPARAT "REINZOPLAST",dostępny u ABC Gebus, I TYLE :!: :!: :!:
Pytałem,bo może ktoś go używał i ma o nim wyrobione zdanie.Może ten "reinzoplast" jest np.lepszy od "curil T"
uzywalem
w porownaniu z innymi jest do dupy :) (post wyzej)

Ja uzywam i z kolei nie mam zastrzezen co do skutecznosci, wiec nie probowalem pozostalych - nie bylo potrzeby.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 stycznia 2009, 10:23
Bestyo,Qubku - dziękuję :D .Wasze rady,to profesjonalizm połączony z życzliwością =D>

A teraz zapytam o połączenie cylinder-blok:
Zrozumiałem,że najlepiej zlecić planowanie tych powierzchni,a wtedy nie trzeba w to połączenie nic dawać? [To że szpilki muszą "trzymac" - to oczywiste]
Pozdrawiam wszystkich życzliwych :D
tutuj

Sursum corda !
30 stycznia 2009, 11:18
Nie wiem jak ze zlecaniem planowania. Mam zle doswiadczenia w tym temacie. Jesli zamawiajacy wie co robi, szlifierz wie co robi i szlifierza sie zna to okej. Ale widzialem zbyt wiele przypadkow gdy szlifierz planuje tak, ze kazdy cylinder wchodzi w blok na inna glebokosc i to z grubymi roznicami.
Natomiast dobrze zrobiona, jest to operacja godna polecenia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 stycznia 2009, 15:00
To ja sie podłącze pod temat :)
Dlaczego na tym zdjęciu widać jakieś dwa kolory smaru...czerwony i niebieski . Czy takie smarowanie szklanek i krzywek wałka rozrzadu jest konieczne ? Czemu ma służyć ? Zmniejszeniu zuzycia w czasie docierania ?
http://good-times.webshots.com/photo/2069448310104015045yAPoyY
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
30 stycznia 2009, 15:04
Tak
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 stycznia 2009, 15:50
qubek napisał(a):Nie wiem jak ze zlecaniem planowania. Mam zle doswiadczenia w tym temacie. Jesli zamawiajacy wie co robi, szlifierz wie co robi i szlifierza sie zna to okej. Ale widzialem zbyt wiele przypadkow gdy szlifierz planuje tak, ze kazdy cylinder wchodzi w blok na inna glebokosc i to z grubymi roznicami.
Natomiast dobrze zrobiona, jest to operacja godna polecenia.
OK.Jeśli mam przylgnie silnik/cylinder równe i nie "porozbijane",to planowania lepiej nie zlecać ? A w takim razie co zastosować pod i nad podkładki ? Czy też np. curil T ?
{w okolicy mam b.profesionalny zakład kompleksowej renowacji silników,więc ewentualne planowanie mógłbym u nich zlecić}
POZDRAWIAM :D
tutuj

Sursum corda !
30 stycznia 2009, 18:48
tutuje napisał(a):OK.Jeśli mam przylgnie silnik/cylinder równe i nie "porozbijane",to planowania lepiej nie zlecać ? A w takim razie co zastosować pod i nad podkładki ? Czy też np. curil T ?
{w okolicy mam b.profesionalny zakład kompleksowej renowacji silników,więc ewentualne planowanie mógłbym u nich zlecić}
POZDRAWIAM :D
pomierzyć nie zaszkodzi. ja jestem w tej komfortowej sytucjai ze mam w pracy obrabiarke CNC, i pomiary i dokladknosc mam w mikronach ( o ile frez jest świeży (dot.obrobki) )
do cylindrow 1.6 1.3 1.2 masz papierowe uszczelki, ktore dobrze jest stosowac, osobiscie nie smaruje ich zadnym klajstrem, ale jak posmarujesz nic nie zaszkodzi.
co do REINZa i opini mojej ze w stosunku do innych jest "do dupy" to raczej chodzilo mi o forme aplikacji, niz skutecznosc ( nakladasz z tuby ale rozsmarowac i tak czyms musisz, najczesciej paluchem , a potem tegopalucha nie wyczyscisz dokladnie i masz czaly motor umalowany)

aha, i miedzy cylinder a glowice, nie dajesz zadnych podkladek i uszczelnień ( bo to wtedy są rozszczelnienia ) choć niektorych 1.2 spotykalo sie alu pierscienie, a silniki typ4 maja miedziane pierscienie.
ale w 1.6 1.3 nie spotkalem.
vw addict
30 stycznia 2009, 20:24
Dzięki :D bardzo ! Teraz już wiem,jak bez paniki rozpocząć remont.Tak więc "kto pyta nie błądzi".
A gdy napotkam jakiś problem,to "wezmę koniec języka za przewodnika".
I już zgóry dziękuję :-D
tutuj

Sursum corda !

← Pytania i problemy