Garbus i silnik Diesel ?

27 listopada 2015, 21:02
No pojebało.. proponuje zamknąć temat. Ostatnio rozmawiałem z gościem ma 5.7 HEMI w Dodge. Mówię super auto. Dobrze że ktoś nie patrzy na to ile połknie.. a on że gaz drogi nie jest.. ok. Jeśli Cię nie stać nie kupuj. Jeśli naprawdę kochasz auto to 20l 98/100km mu wybaczysz. Jeśli cię nie stać kup lupo 3L.
28 listopada 2015, 14:55
Norbert69 napisał(a):No xxxxło.. proponuje zamknąć temat. Ostatnio rozmawiałem z gościem ma 5.7 HEMI w Dodge. Mówię super auto. Dobrze że ktoś nie patrzy na to ile połknie.. a on że gaz drogi nie jest.. ok. Jeśli Cię nie stać nie kupuj. Jeśli naprawdę kochasz auto to 20l 98/100km mu wybaczysz. Jeśli cię nie stać kup lupo 3L.

Dlaczego? A co jak chcę jeździć Dodgem z Hemi a nie Lupo ale nie stać mnie na spalanie 20l 98/100km?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 listopada 2015, 17:51
Nie można mieszkać w kawalerce i trzymać tam psa bernardyna. Wiem ze dzisiejsze instalacje LPG są wysokiej jakości ale zawsze trochę szkodzą. Tak jak wielkiemu psu kawalerka. A wracając do tematu. Garbus od zawsze był benzynowym bokserem. Pewnych rzeczy się nie zmienia bo tracą styl. To tak jak Porsche kiedy wpadło na pomysł żeby produkować diesle.
28 listopada 2015, 18:36
Pamiętam wątek bo założył go mój kolega Wojtek. Jako młody chłopak miał taki pomysł bo nie miał kasy żeby jeździć garbem a strasznie zafascynowany był ówczesnymi dieslami spalającymi "3l/100". A że nie znał się na mechanice uważał, że silnik to silnik i każdy jest taki sam. Nie przyjmował do wiadomości, że fizycznie silnik nie pasuje pod każdym względem. Z jego zamiarów nic nie wyszło bo nie miał kasy na paliwo a co dopiero na takie przeróbki garba. Garba sprzedał niedługo po tym a dzisiaj chyba już takie rzeczy nie mają sensu bo spalanie garbusa ma drugorzędne znaczenie. Nie jeździ się nimi do pracy. Według mnie silnik, jego dźwięk itd jest częścią tego czegoś garbusa. Inna sprawa, że garbus z silnikiem diesla nie będzie miał takiej wartości jak oryginalny garbus. Auto zniszczone.
29 listopada 2015, 01:15
Glowa napisał(a):Nie jeździ się nimi do pracy.
Nie?
Norbert69 napisał(a):Wiem ze dzisiejsze instalacje LPG są wysokiej jakości ale zawsze trochę szkodzą.
Ja tam wolałbym jeździć hemi i trochę mu szkodzić niż Lupo. Ty może wybrałbyś Lupo. Twoja sprawa. W sumie niezły wóz. Ale to że Ty wolisz Lupo nie oznacza że to jedyny słuszny wybór.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 listopada 2015, 08:12
Noe wiem qubek skąd u Cb takie ciśnienie. Nie stać mnie na obsługę i serwis HEMI. Jeżdżę na co dzień dieslem 2L. Nigdy bym nie kupił kultowej jednostki i wsadził jej LPG bo taki mam kaprys. Wychodzę całe życie z zalozenia: nie stać Cię nie kupuj. Są tacy co mają LPG w garbie...poniżej mojej krytyki.
29 listopada 2015, 10:18
Norbert69 napisał(a): Jeżdżę na co dzień dieslem 2L.
Norbert69 napisał(a): Wychodzę całe życie z zalozenia: nie stać Cię nie kupuj. Są tacy co mają LPG w garbie...poniżej mojej krytyki.

Typowe dla posiadacza diesla :-D

Dyskusja o LPG jest bez sensu bo nigdy nie kończy się niczym dobrym i każdy kto świadomie jeździ dieslem a nie jest to auto służbowe czy tego typu będzie na potęgę krytykował LPG a 90% z tych ludzi nie ma kompletnie pojęcia o LPG. 5% z tych 10 zna się ale powie że gaz to jest do zapalniczek a ostatnie 5% powie NIE BO NIE :-D
I dyskusja będzie zażarta , a nic nie wniesie :)
Dlatego proponuję zaprzestać bo ani ja nie przekonam nikogo do LPG ani nikt mnie nie przekona do diesla 8)
PozdraVWiam
Bogdan
29 listopada 2015, 10:22
Norbert69 napisał(a): Nigdy bym nie kupił kultowej jednostki i wsadził jej LPG bo taki mam kaprys. Wychodzę całe życie z zalozenia: nie stać Cię nie kupuj. Są tacy co mają LPG w garbie...poniżej mojej krytyki.

Słowem "kultowy" wszyscy w dzisiejszych czasach wycieraja sobie mordę. Co kultowego jest w nowym samochodzie z silnikiem hemi że nie założył byś tam lpg? Czy ten kształt komór spalania jest kultowy?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 listopada 2015, 10:36
Fakt jest niezaprzeczalny, że nie ma tańszej jazdy niż na LPG. Nawet najoszczędniejszy diesel nie jest aż tak oszczędny żeby zniwelować różnice ceny gazu i ropy. Pomijam fakt, że diesel jest fajny do puki się nie zepsuje i nie trzeba wykonać kosztownych manewrów dpf itp. Pod względem ekonomii chyba tylko elektryczny napęd wypada lepiej od gazu. Z tym, że koszt auta i mały zasięg sprawia, że ...
A też nie wiadomo, czy chwyty marketingowe czyli 6zł/100km elektrycznym nie są mocno przesadzone bo zależy od ceny prądu w danym rejonie itd.
29 listopada 2015, 12:03
Nie dlatego bo nie bo nie. A dlatego bo nikt kto szanuje swój samochód nie wsadza tam LPG. Silnik został stworzony do zasilania benzyną a nie gazem. Mam znajomego który jest solidnie w temacie i twierdzi to samo. Chociaż hurtowo montują gaz w nowych samochodach.
29 listopada 2015, 12:49
A ja mam znajomego który ma szwagra, który twierdzi inaczej :-) . Przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś a potem zastanów się czy jesteś na poważnym forum motoryzacyjnym czy komentujesz jakiś art. na onecie. :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 listopada 2015, 13:19
To prawda, że silnik spalinowy został stworzony do zasilania benzyną. Tzn. zaprojektowany. Ale idea działania silnika nie determinuje rodzaju paliwa do jego pracy. Czy to będzie benzyna, gaz, alkochol konstrukcja silnika będzie identyczna. Rożnica powinna być jedynie w jego cechach charakterystycznych jak układ zasilania, wydechowy, stopień sprężania, kształt komór spalania itd. Coraz więcej sprzedaje się nowych samochodów fabrycznie przystosowanych do zasilania gazem i to moim zdaniem najlepszy wybór bo wszystkie podzespoły silnika zostały zaprojektowane pod tym kątem. Np w Brazylii jeżdżą samochody fabrycznie przystosowane do zasilania czterema rodzajami paliwa. Ja osobiście jeżdżę seicentem van które ma instalacje lpg praktycznie od nowości (nie fabryczną). Samochód ma już 180 tyś km i nigdy nie był serwisowany. Nikt go nie oszczędzał. Jeździ trasy i po miejscu. Jest katowany. Różni ludzie w firmie nim jeżdżą. Jedyne co przy nim robię to olej i klocki tarcze. Miał raz wymieniony rozrząd. Jest na pasku. Ale nie byłem nim nawet na przeglądzie gwarancyjnym bo to auto do orania. Oczywiście silnik nie bierze oleju. Chodzi idealnie i zawsze pali. Nie jest to jedyne auto z gazem bo są w firmie rożne auta. Dużo mitów narosło wokół LPG wśród ludzi, który słyszeli coś od szwagra szwagra, ciotki matki itd.
29 listopada 2015, 13:26
Glowa napisał(a): Ja osobiście jeżdżę seicentem van które ma instalacje lpg praktycznie od nowości (nie fabryczną). Samochód ma już 180 tyś km i nigdy nie był serwisowany. Nikt go nie oszczędzał. Jeździ trasy i po miejscu. Jest katowany. Różni ludzie w firmie nim jeżdżą. Jedyne co przy nim robię to olej i klocki tarcze. Miał raz wymieniony rozrząd. Jest na pasku. Ale nie byłem nim nawet na przeglądzie gwarancyjnym bo to auto do orania. Oczywiście silnik nie bierze oleju. Chodzi idealnie i zawsze pali.

Ale jak Ci padnie przy 200tys km to przeciwnicy LPG powiedzą , że jakby nie jeździł na LPG to by przejechał 400tys km :) i proporcjonalnie do przebiegu będzie żywotniejszy na benzynie x2 :-D

Era szkodliwych instalacji LPG skończyła się 3 generacje temu...
PozdraVWiam
Bogdan
29 listopada 2015, 13:40
Masz racje. Tak to właśnie działa. Ale to już ich problem. Chcą jeździć na benzynie nikt im nie zabroni. A my sobie jeździjmy na gazie taniutko. Chociaż garbusa nie mam na gaz i nie będzie bo wiąże się to z wierceniem dziur, mocowaniem rożnych elementów itd a nie jeżdżę nim wiele. Zachowanie oryginalności jest ważniejsze dla mnie.

← Rasowanie