Mocna cewka + 'stykowy' aprat zapłonowy

24 lutego 2009, 23:41
Właśnie.

Chodzi o to, że zastanawiam się nad zapodaniem cewki o większym woltażu niż na przykład Bosch Blue przy zastosowaniu normalnego odśrodkowego aparatu zapłonowego. Żadnych bajerów - po prostu zwykły aparat Mallory ze stykami - żadnej wkładki, zero elektroniki.

Pytanie jest proste: Z tego co zrozumiałem na forach anglojęzycznych zbyt wysokie napięcie może palić styki w aparacie i trzeba założyć coś, co oni nazywają 'ballast resistor'.

Czy ktoś się orientuje o co bangla? A jeśli tak, to gdzie szukać takiego ustrojstwa?
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
24 lutego 2009, 23:53
To wysokie napięcie jest po stronie wtórnej cewki, na pierwotnej i tak masz 12V. Do stykowego aparatu musi być cewka o oporności 3ohm. Nie wiem ile mają "te" (o większym woltażu) cewki ale jeśli trzeba stosować rezystor to zapewne mają mniej niż 3ohm i ten rezystor ogranicza prąd płynący przez styki (na podobnej zasadzie jak kabelek oporowy w maluchu). Trzeba by zmierzyć rezystancję takiej cewki i dobrać do niej odpowiedni rezystor dużej mocy.
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
24 lutego 2009, 23:56
Nie jestem elektrykiem ani elektronikiem, natomiast z tego co udało mi się wyłapać, "ballast resistor" robi tu za "statecznik", czyli jak się dowiedziałem z wikipedii (źródło, któremu nie ufam) "urządzenie elektryczne mające za zadanie ograniczenie prądu płynącego przez lampę wyładowczą. Ma postać indukcyjnego dławika lub jest układem elektronicznym pełniącym też funkcje zapłonnika." i ma zastosowanie w oświetleniu.

Z angielskojęzycznej wiki wynika, że "ballast resistor" jest stosowany tam, gdzie obciążenie nie reguluje własnego zużycia prądu wystarczająco dobrze. Sa one najczęściej używane kiedy obwód elektryczny lub urządzenie ma ujemny opór elektryczny do źródła. Termin "ballast resistor" odnosi się przede wszystkim do oporników, które równoważą zwyczajne lub przypadkowe zmiany w fizycznym stanie układu. Może to być opornik stał lub zmienny.

Prośba to tych, którzy się znają - ja to tylko przetłumaczyłem, o elektryce naprawdę nie mam pojęcia :) Jeżeli coś jest bez sensu, to powiedzcie, będę na przyszłość pamiętał. Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłem (nudno, to chciałbym pomóc:P).
www.pinstriping.no
25 lutego 2009, 09:04
cewki olejowe Pertonixa (taką cchialej Rebel) mają 3 ohm'y rezystancji pierwotnej (są dostępne cewki flametower I wypełnione olejem z rezystancją od 1,5ohm) Cewki epoxy FT I maja 1,5 i 3.0 ohm.
cewki bosh ble coil mają 3.0 ohma rezystancji pierwotnej.
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
3 marca 2009, 20:20
RuMuN napisał(a):To wysokie napięcie jest po stronie wtórnej cewki, na pierwotnej i tak masz 12V. Do stykowego aparatu musi być cewka o oporności 3ohm. Nie wiem ile mają "te" (o większym woltażu) cewki ale jeśli trzeba stosować rezystor to zapewne mają mniej niż 3ohm i ten rezystor ogranicza prąd płynący przez styki (na podobnej zasadzie jak kabelek oporowy w maluchu). Trzeba by zmierzyć rezystancję takiej cewki i dobrać do niej odpowiedni rezystor dużej mocy.

Co do kabelka to się zgadza ale tylko dla tego że czum mniejszy opór cewki tym większe napięcie samoindukcji wturnej. Teraz tłumaczenie: na zaciskach uzwojenia pierwotnego cewki po każdym wyładowamiu pojawia się napięcie przekraczające 100V co w efekcie niekorzystnie wpływa na styki przerywacza, więc czym niższa oporność cewki tym większy opornik musimy zastosować. Dla potwierdzenia tej teorii proponuję zapoznać się z instrukcją obsługi np. lampy stroboskopowej, gdzie jes wyrażnie napisane aby nie podawać zasilania z zacisków cewki. :wink:
" Żyj i pozwól żyć "
5 marca 2009, 22:12
A skąd opory przed zastosowaniem elektroniki ?
Po co stosować cewkę o większym przełożeniu ?-żeby osiągnąć wyższe napięcie po stronie wtórnej,a tym samym większą energię iskry. Ale jednocześnie ograniczając zasilanie opornikiem to się trochę takie błędne koło robi:wink: :-D
Wsadzić elektronikę i po problemie, i tyle- przerywacz to przeżytek
6 marca 2009, 11:36
Michał2 napisał(a):A skąd opory przed zastosowaniem elektroniki ?

Ze względów ideologicznych :)
Docelowo chciałbym Magneto.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
6 marca 2009, 12:24
rebel napisał(a):
Michał2 napisał(a):A skąd opory przed zastosowaniem elektroniki ?

Ze względów ideologicznych :)
Docelowo chciałbym Magneto.

wczoraj chcialem w tym topicu napisac doladnie takie zdanie....
" mysle ze tu chodzi o cos wiecej niz ulepszenie, tu chdzi o ideologie i specyficzne podejscie do sprawy" po czym stiwrdzilem ze to nie miejsce na osbobiste wywody.

a tu jednak ;)
www.cal-look.pl
6 marca 2009, 15:12
Michał2 napisał(a):A skąd opory przed zastosowaniem elektroniki ?
Po co stosować cewkę o większym przełożeniu ?-żeby osiągnąć wyższe napięcie po stronie wtórnej,a tym samym większą energię iskry. Ale jednocześnie ograniczając zasilanie opornikiem to się trochę takie błędne koło robi:wink: :-D
Wsadzić elektronikę i po problemie, i tyle- przerywacz to przeżytek
Jasne :-D .
Cały garbus to przeżytek :cry:
tutuj

Sursum corda !
6 marca 2009, 15:39
tutuje napisał(a):Jasne :-D .
Cały garbus to przeżytek :cry:

Tak. Tak uważam...Wolno mi ?
Ale to w niczym nie przeszkadza by mieć frajdę z jego posiadania,dłubania w nim, jazdy...
A wręcz przeciwnie -ta "przeżytkowość" jest elementem tej frajdy...
Przynajmniej dla mnie
Często właśnie z tego powodu miewam rozterki typu naprawiać oryginał czy "unowocześnić" Jak bym miał jakiś oryginał o wartości zabytkowej to bym starał się go w tym stanie zachować (więc po co "lepsza" cewka w tym przypadku ?)A że mam "kundelka ogórka" to takich rozterek mam mniej - ale i tak staram się jakichś nieodwracalnych modyfikacji nie robić (np blacharki- wiele rzeczy można zrobić inaczej i prościej niż fabrycznie było)
A zapłon ? Chcesz mi wmówić że aparat z przerywaczem jest lepszy ? A to chętnie poznam te powody...A jak będzie trzeba -bo np ogórek dojrzeje do pełnej "ortodoksyjnej "zabytkowości to pyk parę śrubek i będzie aparacik z epoki i modelu. Ale puki co nie ma mowy..
6 marca 2009, 15:45
Michal, ja w elektronice boje sie tylko tego ze zle podlaczysz kabelki, trzask i jej nie ma. I w ogole nie ufam elektronice pod wzgledem niezawodnosci.
Z tym ze to racjonalny argument nie jest, bo zawsze mozna wozic ze soba styki i kondensator i w razie awarii elektroniki wymienic. Tzn dotyczy to aparatow przerobionych, a nie od podstaw elektronicznych.
Obiektywnie rzecz biorac styki maja pelno wad, zwlaszcza w rasowanym silniku i trzymam je chyba tylko z przyzwyczajenia (troche tez z nędzy :] )
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 marca 2009, 20:48
[quote="Michał2"]
tutuje napisał(a):Jasne :-D .
Cały garbus to przeżytek :cry:

Tak. Tak uważam...Wolno mi ?
Ale to w niczym nie przeszkadza by mieć frajdę z jego posiadania,dłubania w nim, jazdy...
A wręcz przeciwnie -ta "przeżytkowość" jest elementem tej frajdy...
Przynajmniej dla mnie
Często właśnie z tego powodu miewam rozterki typu naprawiać oryginał czy "unowocześnić" Jak bym miał jakiś oryginał o wartości zabytkowej to bym starał się go w tym stanie zachować (więc po co "lepsza" cewka w tym przypadku ?)A że mam "kundelka ogórka" to takich rozterek mam mniej - ale i tak staram się jakichś nieodwracalnych modyfikacji nie robić (np blacharki- wiele rzeczy można zrobić inaczej i prościej niż fabrycznie było)
A zapłon ? Chcesz mi wmówić że aparat z przerywaczem jest lepszy ? A to chętnie poznam te powody...A jak będzie trzeba -bo np ogórek dojrzeje do pełnej "ortodoksyjnej "zabytkowości to pyk parę śrubek i będzie aparacik z epoki i modelu. Ale puki co nie ma mowy..[/quote

Póki co,(a może puki co... :lol: ) nic nikomu nie chcę wmawiać.
Tak tylko sobie napisałem.... :-D
tutuj

Sursum corda !

← Rasowanie