No tak. Ryzyko przy tym paleniu gumy było takie samo jak palenie grilla czy ogniska w tym samym miejscu czy w lesie po drugiej stronie zlotu. Przykład z soboty .
Zpalił się na zlocie śmietnik. Ktoś podszedł. Wylał piwo i po sprawie. Ktoś robił z tego wielkie halo??? Nie!!! Nikt nawet tego nie zauważył. Czy jak na tym forum ktoś zamieści fillm ze zlotu jak jara się ten kosz to jakich komentarzy można się spodziewać?

Pomyśl.
Powiedzmy sobie szczerze . Ogień to ogień więc ryzyko duże. Czy ktoś z Was zwijał w pośpiechu namiot z myślą że się zajara jak był pokaz ( bardzo piękny ) sztucznych ogni w nocy ? Jaką masz kontrolę nad tym ? Wiesz jaką? Matematyczną. Jak masz pojęcie jak tworzy się pokazy sztucznych ogni to w większości to matematyka i fizyka. Reszta to pogoda, przypadak i fart ze wszystko wypali zgodnie z zakładanym scenariuszem.
Kolejny przykład ze zlotu. Jednej z dziewczyn na zlocie ( zielony garbus z tablicami z Bieska Białej ) zepsuł się Garb. Były jakieś problemy ze zbiornikiem paliwa. Wylało się go dużo na ziemię . Dużo za dużo. Czy ktoś zrobił coś by zabezpieczyć te stojące w koło garby czy namioty????? Nie . Ludzie chodzili w kałuży rozlanego paliwa i nie robili sobie z tego nic. Wystarczył jeden kiep niedzielnego oglądacza by było coś więcej niż jaranie gumy i nadpalone ściernisko.