Nie chciabym się mądrzyć, szczególnie że nie mam "naprawdę mocnego" Garba (nie mam w ogóle mocnego Garba

), ale ...
Podsterowność to chyba kwestia bardziej skomplikowana niż typ samochodu i mocny lub słaby silnik w tym danym samochodzie. O ile się nie mylę, dyskusja na temat sterowności Garbów była już na Garbiarni przerabiana, ale ponownie... Podsterowność jest składowym wynikiem całej masy czynników: samochodu, typu i warunków nawierzchni, opon (nie tylko ich szerokości), zakrętu, zachowań kierowcy. Trudno uogólniać, skoro każdy Garb, czy to z mocnym czy słabym silnikiem, jest nieco inny.
Bawiłem się dużo swoimi Garbami, które mają tylko marne 1200 z tyłu i efekty są naprawdę różne. W Mexie, w którym nic nie robiłem w celu poprawy prowadzenia, na oponach 155/80 było podsterownie/nadsterownie w zależności od tego, które opony poszły na tył. Słabe opony z tyłu i mogłem robić wszystko bokiem bez ręcznego, słabe opony z przodu i ciężko było jeździc. W panoramie, lekko obniżonej i z koni we wszystkich narożnikach, na oponach 185/65 nie ma praktycznie nic, niezależnie od biegu i głupich zachowań jak gwałtowne ujęcia gazu w zakręcie.
Nawiążę też do tego co napisałeś o oponach z przodu - że zazwyczaj są węższe. Nie wiem czy zazwyczaj są, wg mnie zazwyczaj są w tych samochodach, które mają się ścigać na ćwiartkę albo wyglądać. Żaden z tych dwóch samochodów nie jest więc przeznaczony do szybkiego jeżdżenia po zakrętach, więc podsterowność będzie w takim wypadku raczej efektem głupoty lub zastosowania samochodu w "nieswoim" środowisku. Chyba, że ktoś ma na tyle mocy z tyłu, że przód jest sensownie węższy, ale ciągle zapewnia trzymanie na zakrętach... a tu znowu się zapędzamy w teoretyzowanie o tym, jaka jest specyfikacja samochodu.
PS. Chętnie posłucham, które garby z jakimi gadżetami są pod- i nadsterowne
