Koło które chciało uciec...

30 sierpnia 2004, 22:42
Kurcze, dziś myślałem, że mi koło odpadnie.
Wyglądało to tak, jadę sobie spokojnie, wiechałem przednim kołem w jakąś dziurę, nagle kierownica mi zaczęła trzepać na prawo i lewo, i coś strasznie zacząło mi walić. No więc zatrzymałem się, wysiadam, oglądam, ale z zewnątrz nic nie widać. Dobra - wsiadłem, jadę dalej bez problemów.
Wieczorem sytuacja się powtarza, telepanie kierownicą nieznośne, i ewidentnie wali mi koło. No więc patrzę czy koło mi nie odpada.
Wyobraźcie sobie moje zdziwnie gdy obracam prawe przednie koło w prawo i lewo, żeby zobaczyć czy się trzyma, gdy zauważyłem, że podczas obracania (skręcania-tak jakby kierownicą) prawym kołem - lewe się nie rusza. Czyli wyglądało to tak - prawe koło skręcone 5cm w prawo, a lewe prosto-ani drgnie, w drugą stronę to samo.
Po oględzinach w deszczu i po ciemku stwierdziłem, że można jechać i chyba nie odpanie.
Tak z zewnątrz wydaje mi się, że jakieś 'uszczelki' od sworzni przegubów poszły. Czy myślicie, że to może być to? Jeśli nie - może macie jakieś inne pomysły.
Czy można wymienić same sworznie czy razem z wahaczami? Wiecie może czy taki sworzeń to droga rzecz??
Dzięki za pomoc
30 sierpnia 2004, 22:47
Rafał nie wiem, co to :(

Ale poradź sobie z tym szybciutko, bo będę czekać na Ciebie w Garbach
:twisted:
30 sierpnia 2004, 23:16
Moga to byc sworznie wachaczy, moga to byc przeguby na drazkach. Ale tak czy siak jezdzic tak nie mozesz absolutnie. Kolo moze odpasc doslownie. Zarowno sworzne jak i przeguby mozna kupic i wymienic, ale wachacz do wymianys sworzni trzeba wyjac.
Aha, i kupuj Langefordy, absolutnie nie JP
31 sierpnia 2004, 17:39
dzięki za wszystkie informacje
dziś zabrałem się za to.
Odkręciłem-aż się zdziwiłem, że bez problemów, ale to co zobaczyłem przeraziło mnie nie na żarty (spójrzcie na zdjęcia)
widać że dolna osłona puściła niedawno, ale górnej nie ma już od dawna, wahacz tak wychlastany, że czeka mnie również
wymiana wahacza. Aż włos się jeży jak pomyślę czym to się mogło skończyć.

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
1 września 2004, 08:05
Ania napisał(a):
Ale poradź sobie z tym szybciutko, bo będę czekać na Ciebie w Garbach
:twisted:

Spoko Aniu,
walczę twardo, mam nadzieję, że zdążę 8)
1 września 2004, 11:29
Mi tu :D

I ciesze się, że Wam się nic nie stało :-D
1 września 2004, 18:26
RaV... trzymaj się CHŁOPIE. No i "popieść" troszkę Chantal i będzie dobrze.

Trzymam kciuki.
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
1 września 2004, 18:44
Magda napisał(a):RaV... trzymaj się CHŁOPIE. No i "popieść" troszkę Chantal i będzie dobrze.

Trzymam kciuki.

He he, dzięki Madziu, będę twardy!!

:-D
1 września 2004, 18:46
twardy.... hmmm.... :wink: :-D :-D
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
1 września 2004, 20:20
A panowie będą mieli ostrą konkurencję :wink:

← Pytania i problemy