Kurcze, dziś myślałem, że mi koło odpadnie.
Wyglądało to tak, jadę sobie spokojnie, wiechałem przednim kołem w jakąś dziurę, nagle kierownica mi zaczęła trzepać na prawo i lewo, i coś strasznie zacząło mi walić. No więc zatrzymałem się, wysiadam, oglądam, ale z zewnątrz nic nie widać. Dobra - wsiadłem, jadę dalej bez problemów.
Wieczorem sytuacja się powtarza, telepanie kierownicą nieznośne, i ewidentnie wali mi koło. No więc patrzę czy koło mi nie odpada.
Wyobraźcie sobie moje zdziwnie gdy obracam prawe przednie koło w prawo i lewo, żeby zobaczyć czy się trzyma, gdy zauważyłem, że podczas obracania (skręcania-tak jakby kierownicą) prawym kołem - lewe się nie rusza. Czyli wyglądało to tak - prawe koło skręcone 5cm w prawo, a lewe prosto-ani drgnie, w drugą stronę to samo.
Po oględzinach w deszczu i po ciemku stwierdziłem, że można jechać i chyba nie odpanie.
Tak z zewnątrz wydaje mi się, że jakieś 'uszczelki' od sworzni przegubów poszły. Czy myślicie, że to może być to? Jeśli nie - może macie jakieś inne pomysły.
Czy można wymienić same sworznie czy razem z wahaczami? Wiecie może czy taki sworzeń to droga rzecz??
Dzięki za pomoc
Wyglądało to tak, jadę sobie spokojnie, wiechałem przednim kołem w jakąś dziurę, nagle kierownica mi zaczęła trzepać na prawo i lewo, i coś strasznie zacząło mi walić. No więc zatrzymałem się, wysiadam, oglądam, ale z zewnątrz nic nie widać. Dobra - wsiadłem, jadę dalej bez problemów.
Wieczorem sytuacja się powtarza, telepanie kierownicą nieznośne, i ewidentnie wali mi koło. No więc patrzę czy koło mi nie odpada.
Wyobraźcie sobie moje zdziwnie gdy obracam prawe przednie koło w prawo i lewo, żeby zobaczyć czy się trzyma, gdy zauważyłem, że podczas obracania (skręcania-tak jakby kierownicą) prawym kołem - lewe się nie rusza. Czyli wyglądało to tak - prawe koło skręcone 5cm w prawo, a lewe prosto-ani drgnie, w drugą stronę to samo.
Po oględzinach w deszczu i po ciemku stwierdziłem, że można jechać i chyba nie odpanie.
Tak z zewnątrz wydaje mi się, że jakieś 'uszczelki' od sworzni przegubów poszły. Czy myślicie, że to może być to? Jeśli nie - może macie jakieś inne pomysły.
Czy można wymienić same sworznie czy razem z wahaczami? Wiecie może czy taki sworzeń to droga rzecz??
Dzięki za pomoc