Koło które chciało uciec...

1 września 2004, 22:35
Wow... nie ma mnie tu chwilę i co widzę... nowe dwuznaczności. ENTER, kojot... co Wam w główkach siedzi??

pozdraVWiam
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
1 września 2004, 22:42
Oj bywa ciężko... :wink:
kojot napisał(a):wszystko wporządku tylko to MNIE mi nie pasuje w tym zdaniu

Wiedziałam, że Tobie bardziej przypasuje "mi" :lol:
1 września 2004, 22:46
Magda napisał(a): ENTER, kojot... co Wam w główkach siedzi??

Oni już tacy są - Witaj na Garbiarni :wink: :wink: :wink: :lol: :lol: :lol:
++++++++Lublin Air Cooled ++++++++

..:: Käfer macht frei ::.. -> Złoty 1303
GG: (kontakt usunięty)
2 września 2004, 08:51
RaV napisał(a):a o kole to już wszyscy zapomnieli :(
:wink:
Ale tak będzie w kółko :-D :wink:

Jak Chantal ? Już dobrze się czuje ?

Pozdrawiam :D
++++++++Lublin Air Cooled ++++++++

..:: Käfer macht frei ::.. -> Złoty 1303
GG: (kontakt usunięty)
2 września 2004, 09:26
Niestety nie :cry:
Sworzeń ściągam z W-wy, bo w Gdańsku wszędzie mają tylko Jopex'y, a takiego g... nie założę.
A jak sworzeń przyjdzie i nie będzie chciał wpasować się w wahacz, to trzeba będzie wahacza poszukać.
Więc aż tak różowo to nie wygląda.
Chantal stoi na trzech kołach i marźnie - smutny widok :cry:
2 września 2004, 09:29
Sworzen nigdy sam nie bedzie sie chcial wpasowac w wachacz, do tego potrzebna jest prasa. Sa co prawda partyzanckie metody, ale ja ich nie opisze. Probowalem, to nie ma sensu/

← Pytania i problemy