Jak dla mnie - to pomysł z Samby jest fajny, ale wykonanie wybitnie badziewne i prymitywne. Nie rozumiem gdzie sie podziewają te prowadznice po opuszczeniu szyby: wystają z auta jak kły słonia? a może wchodzą kierowcy pod lewy łokieć, a pasażerowi pod prawy? Jak w takim razie wysiąść z auta nie uginając tego dynksa?
Przy jakiej szybkości całe to ustrojstwo pęd powietrza wyrwie wraz z prowadnicami i szybą ?
Jeżeli dla bajeru instalować takie cóś - to do kompletu dorzuciłbym MG albo karabin szturmowy na trójnogu na przedniej masce.
Co do much w zębach i piachu w oczach - przyłączam się do Michała
Przy jakiej szybkości całe to ustrojstwo pęd powietrza wyrwie wraz z prowadnicami i szybą ?
Jeżeli dla bajeru instalować takie cóś - to do kompletu dorzuciłbym MG albo karabin szturmowy na trójnogu na przedniej masce.
Co do much w zębach i piachu w oczach - przyłączam się do Michała






