Dziś jadąc z Orzysza do Piszu w Gaudynku widziałem faceta, który podpiął pług do garba i orał pole.
Zatkało mnie i o zrobieniu zdjęcia przypomniałem sobie dopiero na mecie.
Zatkało mnie i o zrobieniu zdjęcia przypomniałem sobie dopiero na mecie.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

