Problem z hamulcami....

6 kwietnia 2009, 21:47
Hej
Od dosyc dawna miałem problem z hamulcami. Jak wyjeżdżałem Garbem to przy kilku/kilkunastu pierwszych hamowanich często było tak że nagle brało jedno koło bądź drugie, co było bardzo niebezpieczne bo auto potrafiło nagle zmienic kierunek jazdy podczas hamowania.
W końcu postanowiłem to naprawić. Myslałem że przyczyną sa sparciałe przewody hamulcowe (gumowe). Kupiłem więc te przewody oraz nową pompę hamulcową. Wszystko zamontowałem i dzisiaj podczas odpowietrzania hamulców zonk. Z tyłu wsio ok. Jak się "napompowało" pedałem a następnie odpowietrzało to było czuć duże ciśnienie w układzie hamulcowym. Z przodu natomiast płyn lekko co leciał z odpowietrzników. :shock: I tak próbowałem wielokrotnie bo myślałem że wszystko jest aż tak zapowietrzone ...nic to nie dało. Wymieniłem nawet odpowietrzniki bo myślałem że może sa zapchane ....nadal to samo. Przejechałem się Garbusem i z przodu hamulce znikome. Myślałem nad cylinderkami...ale nie możliwe, aby dwa padły w tym samym czasie. Pozostała pompa...kupiona w garbusy.pl . Możliwe że fabrycznie może mieć uszkodzona jedna sekcję ??
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
6 kwietnia 2009, 22:01
mało prawdopodobne

jeśli w płynie nie ma żadnych bąbelków powietrza to
naciągnij wszystkie szczeki do max i zacznij odpowietrzać od nowa jeśli to pomoże to znaczy że średnice bębnów sa juz za duże lub okładziny za małe .
lub cylinderki za duze i pompa nie daje rady .Warto jeszcze sprawdzic długość popychacza w pompie bo może być nieprawidłowa
7 kwietnia 2009, 07:06
o kurde, masz niezla zagwostke.
Bede czekal na relacje bo tez zabieram sie za hamulce
7 kwietnia 2009, 07:39
jacke napisał(a):mało prawdopodobne

jeśli w płynie nie ma żadnych bąbelków powietrza to
naciągnij wszystkie szczeki do max i zacznij odpowietrzać od nowa jeśli to pomoże to znaczy że średnice bębnów sa juz za duże lub okładziny za małe .
lub cylinderki za duze i pompa nie daje rady .Warto jeszcze sprawdzic długość popychacza w pompie bo może być nieprawidłowa

Myślę że to nic z tych rzeczy. Bo wczesniej (przed wymiana pompy i przewodów gumowych) hamulce normalnie były, tylko że tak jak pisałem raz brało jedno koło, raz drugie, a po jakims czasie oba. Odpowietrzanie juz nic niem da też, bo wczoraj 2 godziny nad tym siedziałem.
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
7 kwietnia 2009, 12:57
A nalałeś płynu do zbiorniczka? :) Jak masz dwukomorowy zbiornik to mogło wszystko wylecieć jak zmieniałeś z przodu węże :)
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
7 kwietnia 2009, 13:01
marjas napisał(a):A nalałeś płynu do zbiorniczka? :) Jak masz dwukomorowy zbiornik to mogło wszystko wylecieć jak zmieniałeś z przodu węże :)
Odpowietrzałeś kiedyś hamulce?
Nieznośna lekkość butów
7 kwietnia 2009, 13:55
No jestem na tyle rozgarniety że nalałem płynu do zbiorniczka :)
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
7 kwietnia 2009, 14:11
cześć,

zapowietrzona pompa? odpowietrz przód przy odkręconym tyle (niezgodnie ze sztuką ;) od najbliższego koła do najdalszego) najlepiej oczywiście z przewodami podlączonymi do tylnych odpowietrzaczy i zanurzonych w płynie hamulcowym.

po wymienie pompy zalewałes ją płynem? prawdopodobnie odpowietrzyłes najpierw tył i teraz skok pedału jest na tyle mały (szczęki opierają się już na tylnym bębnie), że nie jest w stanie "przepchnąć" przedniej sekcji. Sprawdź tez zgodnie z sugestią poprzednika długość popychacza

pozdr
pozdrawiam
Łukasz
7 kwietnia 2009, 21:39
lookasz napisał(a):cześć,

zapowietrzona pompa? odpowietrz przód przy odkręconym tyle (niezgodnie ze sztuką ;) od najbliższego koła do najdalszego) najlepiej oczywiście z przewodami podlączonymi do tylnych odpowietrzaczy i zanurzonych w płynie hamulcowym.

po wymienie pompy zalewałes ją płynem? prawdopodobnie odpowietrzyłes najpierw tył i teraz skok pedału jest na tyle mały (szczęki opierają się już na tylnym bębnie), że nie jest w stanie "przepchnąć" przedniej sekcji. Sprawdź tez zgodnie z sugestią poprzednika długość popychacza

pozdr

No własnie nie zalałem jej płynem. Spróbuje odpowietrezyc tak jak mówisz...najpierw przód ...przy zanurzonych tylnych odpowietrznikach. A taki sposób co ma miec na celu tak wogóle ? Popychacz raczej nie ma nic do tego bo pedał nie dochodzi do ściany grodziowej.
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
7 kwietnia 2009, 22:16
to ma na celu odpowietrzenie całego układu (w tym pompy) a nie tylko tyłu.
W twoim przypadku (gdy już odpowietrzyłeś tył), żeby go znowu nie zapowietrzyć i nie pochlapać okolicy płynem hamulcowym najlepiej pozakładać wężyki na tylne odpowietrzacze i zanurzyć w płynie - ale i tak potem (po zrobieniu przodu) musisz odpowietrzyć tył, żeby mieć pewność że cały układ jest ok i ma "normalne" ciśnienie oraz płyn bez powietrza.
pozdrawiam
Łukasz
8 kwietnia 2009, 21:27
No i lipa. Pół dnia z tym walczyłem i niestety nie udało się. Hamulców z przodu jak nie było tak nie ma. Nie pomagał sposób na odpowietrzanie ani wydłużanie trzpienia. Wniosekz tego taki że pompa jest fabrycznie uszkodzona... :(
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
8 kwietnia 2009, 22:26
Odwrotnie niż u mnie. W moim garbie zaczęła się kaszanić sekcja tylna, tzn najpierw hamuje przód, a później po dociśnięciu pedała mocniej, baaardzo delikatnie hamuje tył. Jutro będę z tym walczyć ! Pozdrowienia i powodzenia
9 kwietnia 2009, 09:58
mimo wszystko wygląda to na zapowietrzoną pompę (choć oczywiście mogła się zdarzyć fabrycznie uszkodzona pompa).

Ja kiedyś też walczyłem strasznie długo i skończyło się na wyciągnięciu pompy, zalewaniu każdej sekcji, pompowaniu w rękach do póki z każdej dziurki nie sikało dużym ciśnieniem - prze^$%$#^ana robota... wszystko dookoła w płynie, tłoczek wciskany śrubokrętem, wielka strzykawka cała tłusta od płynu.. kombinacje alpejskie z zatykaniem, przetykaniem i pompowaniem jednocześnie :-D
ale podziałało... ciśnienie pojawiło się na każdym kole
pozdrawiam
Łukasz
9 kwietnia 2009, 10:22
Też mi się wydaje,że problem w zapowietrzonej pompie,a nie jej wadzie fabrycznej.Miałem rok temu identyczną sytuację po wymianie pompy i przy tej okazji przetrzepałem forum na sambie.Okazało się,że tego typu problemy z pompą hamulcową nie są wcale rzadkością.
U mnie po długiej walce skończyło się kapitulacją- wiztyą u Atysa 8)
Nieznośna lekkość butów
9 kwietnia 2009, 10:38
hmmm...no to jeszcze zrobie tak, że poodkręcam na aucie przy pompie wszystkie przewody metalowe i zaleje pompe.... aczkolwiek po tym co juz przeszedłem nie wiem czy to cos da :)
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.

← Pytania i problemy