Hej
Od dosyc dawna miałem problem z hamulcami. Jak wyjeżdżałem Garbem to przy kilku/kilkunastu pierwszych hamowanich często było tak że nagle brało jedno koło bądź drugie, co było bardzo niebezpieczne bo auto potrafiło nagle zmienic kierunek jazdy podczas hamowania.
W końcu postanowiłem to naprawić. Myslałem że przyczyną sa sparciałe przewody hamulcowe (gumowe). Kupiłem więc te przewody oraz nową pompę hamulcową. Wszystko zamontowałem i dzisiaj podczas odpowietrzania hamulców zonk. Z tyłu wsio ok. Jak się "napompowało" pedałem a następnie odpowietrzało to było czuć duże ciśnienie w układzie hamulcowym. Z przodu natomiast płyn lekko co leciał z odpowietrzników.
I tak próbowałem wielokrotnie bo myślałem że wszystko jest aż tak zapowietrzone ...nic to nie dało. Wymieniłem nawet odpowietrzniki bo myślałem że może sa zapchane ....nadal to samo. Przejechałem się Garbusem i z przodu hamulce znikome. Myślałem nad cylinderkami...ale nie możliwe, aby dwa padły w tym samym czasie. Pozostała pompa...kupiona w garbusy.pl . Możliwe że fabrycznie może mieć uszkodzona jedna sekcję ??
Od dosyc dawna miałem problem z hamulcami. Jak wyjeżdżałem Garbem to przy kilku/kilkunastu pierwszych hamowanich często było tak że nagle brało jedno koło bądź drugie, co było bardzo niebezpieczne bo auto potrafiło nagle zmienic kierunek jazdy podczas hamowania.
W końcu postanowiłem to naprawić. Myslałem że przyczyną sa sparciałe przewody hamulcowe (gumowe). Kupiłem więc te przewody oraz nową pompę hamulcową. Wszystko zamontowałem i dzisiaj podczas odpowietrzania hamulców zonk. Z tyłu wsio ok. Jak się "napompowało" pedałem a następnie odpowietrzało to było czuć duże ciśnienie w układzie hamulcowym. Z przodu natomiast płyn lekko co leciał z odpowietrzników.
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.