Lakiernik/blacharz nie do garbusa

9 kwietnia 2009, 10:44
Chcę doprowadzić swojego nie garbusa (Pug 406) do porządku.

Mam przytarte drzwi z obydwu stron i 2 małe ogniska rudej do usunięcia.
Lakier jest biały, co zapewne znacznie ułatwia sprawę.

Chciałbym zrobić to porządnie ale nie wydawać 2 tysięcy na stronę, jak mi dzisiaj zaproponowano.
Czy ma ktoś sprawdzonego, dobrego blacharza/lakiernika z Warszawy i okolic, który się tego podejmie, zrobi dobrze?

Pomóżcie :)
9 kwietnia 2009, 10:47
Szybki jesteś :), podaj mi jakiś namiar na siebie i warszat teścia.
9 kwietnia 2009, 15:34
Daniel powiedz mi tylko czmeu biały klolor ułatwi sprawę????? Biały jest jednym z lakierów któree najtrudniej dobrać
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 kwietnia 2009, 15:35
Łysy napisał(a):Daniel powiedz mi tylko czmeu biały klolor ułatwi sprawę????? Biały jest jednym z lakierów któree najtrudniej dobrać
za to najłatwiej położyć
Nieznośna lekkość butów
9 kwietnia 2009, 15:40
podobno. ale jak ktoś maluje to chyba niesprawi mu to wielkiej różnicy
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 kwietnia 2009, 15:47
jakiś powód jednak jest tego,że za biały krzyczą mniejsza kasę 8)
Nieznośna lekkość butów
9 kwietnia 2009, 16:24
1. biały lakier jest tańszy w mieszalni
2. Łatwiej się go kładzie

z doświadczenia teścia z mieszalniami wiem że prawie każdy kolor mogą łatwo zpieprzyć tzn odcień itp...najlepiej mieć numer lakieru auta i zawieść dodatkowo klapkę wlewu paliwa aby wiedzieli jak wyblakł ;)

kolory najtrudniejsze do malowania (dobranie i pomalowanie jednego elementu by sie nie różnił od pozostałych) to metaliki a najbardziej jasne srebrne i złotawe bardzo często stosuje się cieniowanie na pozostałych elementach by nie było widać .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
9 kwietnia 2009, 16:30
Do tego dochodzi jeszcze fakt, ze np pod czarnym widac niedokladnosci przygotowania pod lakier (blacharka, szpachla itd) ktore przy bialym ujda
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 kwietnia 2009, 16:35
qubek napisał(a):Do tego dochodzi jeszcze fakt, ze np pod czarnym widac niedokladnosci przygotowania pod lakier (blacharka, szpachla itd) ktore przy bialym ujda

dokładnie tak pod ciemnymi kolorami jest to bardziej widoczne ... dlatego przygotowanie i dopieszczenie przed malowaniem musi być miodzio!
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
9 kwietnia 2009, 20:47
Ja mam lakiernika, który dobiera lakier "na oko" i jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś rozpoznał, która część była malowana (a często taką podpuchę znajomym robię). Czekam na dowód, że na laminatach lakier wcale nie musi pękać, ale najpierw skończę zawieszenie.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
9 kwietnia 2009, 21:17
Dzikowy napisał(a):Ja mam lakiernika, który dobiera lakier "na oko" i jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś rozpoznał, która część była malowana

z całym szacunkiem ale nie wieżę że jest w stanie dobrać lakier metalik np srebrny w perle na oko .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
10 kwietnia 2009, 01:25
Ja się nie znam, to oceniać mogę jedynie jako obserwator. Eisenstein też z luksomierzem nie biegał :-D
Zreztą, oberwał mi się wykład długi jak zrobić laminaty, żeby lakier nie pękał, czyli w :twisted: Red Diavolo :twisted: na błotnikach pękał nie będzie.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
10 kwietnia 2009, 09:30
Rozmawiałem z lakiernikiem w moim mieście (najlepszym - konkretny warsztat) pytałem sie ile by kosztowało pomalowanie całego garbusa juz przygotowanego powiedział ze 2000zł, to jezeli w warszawie biorą 2 tys za stronę w nowszej furze to ładna róznica.
1973 VW Typ 2 1600 Kombi
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio

← Pytania i problemy