Czy to stacyjka?

11 kwietnia 2009, 20:43
Witam.
Dawno nie pisalem bo jakos problemow nie bylo...
Czasem po przekreceniu kluczyka w stacyjce nic sie nie dzieje, a czasem zalapie i zapali. Nie ma na to reguly, czy cieply, czy zimny. Dzis przeczyscilem styki przy stacyjce i rozruszniku, ale czasem zapali 10 razy z rzedu, a czasem dwadziescia razy przekreca sie kluczyk i nic, cisza.
Kontrolki sie swieca, slychac ciche pykniecie po przekreceniu kluczyka, ale dalej juz zaczynaja sie problemy.
Gdyby szczotki to chyba by wcale nie krecil? Zmienilem kluczyk na zapasowy, tez nic nie pomoglo, bo wyczytalem, ze moze to wina wypracowanego kluczyka. Chodzi bardzo dobrze, nie zauwazylem zadnych zmian w pracy silnika klopot w tym, ze czasem trzeba sie tym kluczykiem nakrecic, zeby zapalil. Zauwazylem, ze mi pali prawie za kazdym razem, brat ma problemy:)
Pozostaje chyba tylko stacyjka, ale przed wymiana, chcialem sie Was poradzic, moze mial ktos identyczny problem?
11 kwietnia 2009, 21:00
RingoJelcz napisał(a):Witam.
slychac ciche pykniecie po przekreceniu kluczyka, ale dalej juz zaczynaja sie problemy.

Gdyby szczotki to chyba by wcale nie krecil?

Zmienilem kluczyk na zapasowy, tez nic nie pomoglo, bo wyczytalem, ze moze to wina wypracowanego kluczyka. ?

miałem jiedys takie kłopoty ale nie pamiętam w jakich autach. Nie ma to jednak nic do rzeczy.

1, co za pykanie słyszysz? bo może styk załączający napięcie na uzwojenie wirnika nawalił. słyszysz "pykanie " czyli załączenie automatu i powinno wtedy nastąpiś zwieranie dwóch styków doprowadzając właśnie napięcie do uzwojenia rozrusznika a tak się nie dzieje tylko czasami bo albo styi sa zaśniedziałe albo juz ubite i nie dosięgają do siebie, jakbyś odkręcił autonat od rozrusznika to byś widział co tan się zadziało.

2, szczotki też mogą być winne i zawieszają się czasem nie przewodząc napięcia na komutator czyli automat zadziałał , do szczotek dochodzi napięcie ale nie jest przekazywane na uzwojenie wirnika.

3, zapasowy kluczyk nie ma nic do rzeczy bo gdyby ten kluczyk na codzien używany już był za bardzo wytarty to nie przekręciłby bembenka stacyjki lub miał byś trudności ale jak już by przekręcił to rozruszniik by zadziałał. Nowy kluczyk mógłby w tym przypadku tylko pomóc przekręcić właśnie bembenek jeśli stary już by nie mógł tego zrobić.

podsumowanie z mojej oceny : jeśli za każdym razem "pyka" czyli załącza się automat a rozrusznik nie kręci tzn że albo szczotki albo styki za automatem podające napięcie na rozrusznik.
11 kwietnia 2009, 21:14
Ok, dzieki za odpowiedz. Po swietach czeka mnie grzebanie przy rozruszniku. Masz racje te pykanie to zalaczanie sie automatu, dalej nic sie nie dzieje. Oczywiscie, casem pali bez problemu, a czasem trzeba kombinowac.
Da sie w jeden dzien sprawdzic te styki? Ewentualnie przeczyscic, lub wymienic?
12 kwietnia 2009, 11:01
Hah, ja wam opowiem coś śmiesznego. W mojej panoramie miałem coś takiego, że spod deski wychodził i wisiał jeden z kabli, chyba czarno-fioletowy, muszę posprawdzać to w tym roku. No więc wisiał tak i szpecił mi krajobraz. No to włożyłem go pod deskę, potem odpalam garba. Kontrolki się zaświeciły, przekręcam kluczyk, a tu cyk i pogasły. A garbi rozmawiać nie chce. Po wyciągnięciu kabla spod deski pali. No to zagiąłem go lekko i schowałem pod deskę w innym miejscu i wszystko w porządku. Pewnikiem na jakiejś złączce jest luz... tylko jakiej? Pozdrawiam, Grysik
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
12 kwietnia 2009, 11:50
Bo elektryka w garbach jest nieprawdopodobnie wysublimowana - nowe mydelniczki ze swoimi prymitywnymi komputerami mogą się chować. Mi czasem wiszą dwa kabelki, w tym jeden nie wiem od czego, ale podłączony do radia robi swoje. Drugi jest... od czegoś innego.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
13 kwietnia 2009, 21:19
RingoJelcz napisał(a):Da sie w jeden dzien sprawdzic te styki? Ewentualnie przeczyscic, lub wymienic?

wykręcach rozrusznik i sprawdzasz szczotki . W drugiej kolejności odkręcasz automat od rozrusznika i sprawdzasz stam styków wysokiego napięcia między automatem a rozrusznikiem i wymieniasz to co potrzeba.
16 kwietnia 2009, 13:47
Poleglem.
Dostep jest tragiczny, udalo mi sie odkrecic jedna srube, druga wyglada jak na zdjeciu, problem w tym ze ciezko wsadzic tam reke, a co dopiero z kluczem, zreszta tej sruby nie da sie odkrecic z tego miejsca, tylko od drugiej strony. Ale to silnik wyjac? Zaskoczylo mnie to strasznie. Jakies pomysly?

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/41ffa1d8afa10544.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/94ae5249211e9394.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6f2ae8755f1f52cb.html
16 kwietnia 2009, 14:00
RingoJelcz napisał(a):Poleglem.
Dostep jest tragiczny, udalo mi sie odkrecic jedna srube, druga wyglada jak na zdjeciu, problem w tym ze ciezko wsadzic tam reke, a co dopiero z kluczem, zreszta tej sruby nie da sie odkrecic z tego miejsca, tylko od drugiej strony. Ale to silnik wyjac? Zaskoczylo mnie to strasznie. Jakies pomysly?

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/41ffa1d8afa10544.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/94ae5249211e9394.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6f2ae8755f1f52cb.html

Rozumiem, ze udalo Ci sie z ta dolna sruba (z 3 fotki)?

Silnika nie wyciagniesz, bo ta szpilka trzyma wlasnie silnik a przy okazji rozrusznik.
Da sie z komory silnika, tylko trza potrenowac zwinne palce;)
16 kwietnia 2009, 14:33
Nie nie nie.
Trzecie zdjecie tylko pogladowe, sruba ktorej sie nie udalo to ta z dwoch pierwszych zdjec, miedzy rozrusznikiem a podloga bagaznika.
Do tej o ktorej piszesz latwiejszy nieco dostep, tyle ze wg jezewskiego jest to 17, a tam dla zmylki 16.
Poprobuje od komory.
16 kwietnia 2009, 21:01
Oj widze ze sie nie do konca zrozumielismy:)
Mowisz zwinne palce...
U mnie jest tyle oblachowania, ze to nie tylko zwinne musza byc palce, ale i super cienkie...
16 kwietnia 2009, 21:06
Bez przesady. Grzechotka z nasadką i odkręcisz.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
16 kwietnia 2009, 22:08
RingoJelcz napisał(a):Oj widze ze sie nie do konca zrozumielismy:)
Mowisz zwinne palce...
U mnie jest tyle oblachowania, ze to nie tylko zwinne musza byc palce, ale i super cienkie...

wkladam od boku reke gleboko az blokuje sie o karoserie i obudowe dmuchawy , razem z kluczem plaskim...i napieram po 1/3 obrotu luzuje nakretke ...sporo zabawy ale da sie .
PozdraVWiam
Bogdan
17 kwietnia 2009, 16:33
Rozkrecilem, posprawdzalem, wszystko ok. Problem jak byl tak jest, wiec to chyba jednak stacyjka. Pnizej fotki, jak widac, szczotki sa w dobrym stanie, nie zauwazylem zadnych dziwnych rzeczy na szczotkotrzymaczu. Rozkrecilem tez ten wlacznik elektormagnetyczny przymocowany do rozrusznika, sporo zabawy, ale zadnego osadu nie stwierdzilem, poczyscilem wszystko dla pewnosci i poskladalem. Jak napisalem, co ktorys tam raz po przekreceniu kluczyka brak reakcji. Chyba rozejrze sie za stacyjka. Chyba ze macie jeszcze jakies pomysly.
Fajna zabawa, teraz wiem jak wyglada rozrusznik od garba, wzorowalem sie na starych od trabanta, w sumie bardzo podobne. Przy okazji przeczyscilem wszystko i napstrykalem fotek:P
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0f3765befa493c98.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aa47eb2fe86e50fe.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e8cdca32bd1f18b1.html
17 kwietnia 2009, 23:08
Mnie się zdaje - z tego co dojrzałem na fotkach - że jednak ta zwora od wyłącznika przyjarana nieco...
Czy to stacyjka -to łatwo sprawdzić. Jak nie działa spróbować zewrzeć kabelkiem w kostce, albo przy rozruszniku.
Masę sprawdzić : buda/silnik , akumulator /buda- obejrzeć ,wyczyścić , posmarować wazelinką. Szczotki w rozruszniku-nie tylko długość i kontakt z komutatorem, (nie zacinają się w szczotkotrzymczach -sprawdziłeś ?) ale tez kontakt z resztą - minusowe z obudową zwłaszcza. W ogóle przyjrzeć się wszystkim połączeniom po drodze do rozrusznika. Zwłaszcza po "grubym" prądzie.

← Pytania i problemy