Witam.
Dawno nie pisalem bo jakos problemow nie bylo...
Czasem po przekreceniu kluczyka w stacyjce nic sie nie dzieje, a czasem zalapie i zapali. Nie ma na to reguly, czy cieply, czy zimny. Dzis przeczyscilem styki przy stacyjce i rozruszniku, ale czasem zapali 10 razy z rzedu, a czasem dwadziescia razy przekreca sie kluczyk i nic, cisza.
Kontrolki sie swieca, slychac ciche pykniecie po przekreceniu kluczyka, ale dalej juz zaczynaja sie problemy.
Gdyby szczotki to chyba by wcale nie krecil? Zmienilem kluczyk na zapasowy, tez nic nie pomoglo, bo wyczytalem, ze moze to wina wypracowanego kluczyka. Chodzi bardzo dobrze, nie zauwazylem zadnych zmian w pracy silnika klopot w tym, ze czasem trzeba sie tym kluczykiem nakrecic, zeby zapalil. Zauwazylem, ze mi pali prawie za kazdym razem, brat ma problemy:)
Pozostaje chyba tylko stacyjka, ale przed wymiana, chcialem sie Was poradzic, moze mial ktos identyczny problem?
Dawno nie pisalem bo jakos problemow nie bylo...
Czasem po przekreceniu kluczyka w stacyjce nic sie nie dzieje, a czasem zalapie i zapali. Nie ma na to reguly, czy cieply, czy zimny. Dzis przeczyscilem styki przy stacyjce i rozruszniku, ale czasem zapali 10 razy z rzedu, a czasem dwadziescia razy przekreca sie kluczyk i nic, cisza.
Kontrolki sie swieca, slychac ciche pykniecie po przekreceniu kluczyka, ale dalej juz zaczynaja sie problemy.
Gdyby szczotki to chyba by wcale nie krecil? Zmienilem kluczyk na zapasowy, tez nic nie pomoglo, bo wyczytalem, ze moze to wina wypracowanego kluczyka. Chodzi bardzo dobrze, nie zauwazylem zadnych zmian w pracy silnika klopot w tym, ze czasem trzeba sie tym kluczykiem nakrecic, zeby zapalil. Zauwazylem, ze mi pali prawie za kazdym razem, brat ma problemy:)
Pozostaje chyba tylko stacyjka, ale przed wymiana, chcialem sie Was poradzic, moze mial ktos identyczny problem?