wymiana sworzni - rurowiec

18 maja 2009, 16:20
Musze wymienic sworznie z przodu i mam pytanie, czy lepiej walić w sworznie i kombinować, czy moze łatwiej bedzie mi zdemontowac całe wachacze i pojechać na prase??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 maja 2009, 16:24
Robilem tak i tak i wole to drugie. Szybciej, latwiej, prosciej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 maja 2009, 20:47
Wbijanie sworzni domowym sposobem to męka(a wybijanie tragedia) - przynajmniej ja tak wspominam-przy odrobinie pecha można jeszcze wahacz uszkodzić.
Zdecydowanie prasa.
"My hovercraft is full of eels"
18 maja 2009, 21:51
Jak to mowia: "czas to pieniadz", wiec proponuje 2-gą opcje :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
18 maja 2009, 22:01
no tak, ale rozpinanie stabilizatora (a zapinanie spowrotem szczegolnie) to tez męka. Narazie zdiełem górny wachacz i mocno sie zastanawiam czy rozpinać stabilizator czy walić młotem w dolny bo sworzeń ruszył (tylko kolega mechanik stwierdził ze mam za mały młotek ;-) ) jako ciekawostka powiem ze miałem orginalne sworznie VW (moze dlatego jeden pękł i miałem przygode na trasie, zniszczony troche bok auta i lawetowanie)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 maja 2009, 08:27
Rozpinanie stabilizatora to meka? Nie wydaje mi sie zebym przypadkiem odkryl w tym temacie jakas specjalna technike, a wydaje mi sie to bezproblemowe. Mlotek, przecinak, przy zakladaniu jeszcze cos do scisniecia. W czym trudnosc?

Wyjac sworzen to nie jest taki problem (aczkolwiek wiekszy niz zdjecie stabilizatora ;) ) ale pomysl o wkladaniu.

Oczywiscie metoda pierwsza sie da. Ale na razie zmarnowales jedno "posiedzenie" i dalej sprawa otwarta i to swiadczy o oplacalnosci tej metody ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 maja 2009, 19:20
no i zdemontowałem wachacze, co ciekawe nie rozpinałem stabilizatora, ciekawe tylko czy uda sie włożyć w ten sposób :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 maja 2009, 22:42
uda sie uda :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu

← Pytania i problemy